Unia poucza Rumunię. Za reformę sądów

  

Parlament Europejski w przyjętej dziś rezolucji wyraził „głębokie zaniepokojenie” reformą sądownictwa i sytuacją dotyczącą praworządności w Rumunii. Zdaniem europosłów niezależność sądownictwa w tym kraju jest zagrożona.

Rezolucja, przyjęta 473 głosami za, przy 151 przeciw i 40 wstrzymujących się, wskazuje na nowe ustawodawstwo w Rumunii dotyczące statusu sędziów i prokuratorów oraz organizacji sądownictwa. Zgodnie z zaleceniami Grupy Państw Przeciwko Korupcji (GRECO) Rady Europy i Komisji Weneckiej posłowie do PE ostrzegają, że regulacje mogą mieć negatywny wpływ na niezależność sądownictwa, jego skuteczność i jakość, w tym negatywne konsekwencje dla walki z korupcją.

Europosłowie wskazują, że zmiany w kodeksie karnym i kodeksie postepowania karnego - wiele z nich Trybunał Konstytucyjny Rumunii uważa za niekonstytucyjne - są kolejnym powodem do niepokoju i mogą przełożyć się na zdolność do walki z korupcją i zorganizowaną przestępczością.

Parlament potępił w rezolucji „brutalną i nieproporcjonalną interwencję” policji podczas masowych protestów w Bukareszcie w sierpniu 2018 r. Wezwał też władze rumuńskie do zapewnienia przejrzystego, bezstronnego i skutecznego śledztwa w sprawie działań policji w trakcie protestów.

Posłowie ostrzegają również, że nowe przepisy dotyczące finansowania i funkcjonowania organizacji pozarządowych mogą potencjalnie „zastraszyć” społeczeństwo obywatelskie i być sprzeczne z zasadą wolności zrzeszania się i prawa do prywatności.

Również Komisja Europejska zarzuciła dziś Rumunii, że kraj ten nie tylko zatrzymał proces reform, ale też cofa się, jeśli chodzi o walkę z korupcją i zapewnianie niezależności sądownictwa. Bruksela wydała zalecenia do natychmiastowej realizacji przez Bukareszt.

Rządzący w Bukareszcie są od dłuższego czasu krytykowani w UE za oddalanie się od zasad praworządności czy rozluźnianie regulacji antykorupcyjnych. Za kierunek ten, zdaniem Brukseli, odpowiada rządząca od niecałych dwóch lat Partia Socjaldemokratyczna (PSD).

Komisja w przyjętym dziś sprawozdaniu wskazała na pogarszanie się sytuacji w Rumunii. W dokumencie stwierdzono, że chociaż kraj ten podjął pewne kroki na rzecz wdrożenia ostatnich 12 zaleceń Komisji ze stycznia 2017 r., to ostatnie wydarzenia postawiły pod znakiem zapytania wydaną wówczas pozytywną ocenę.

Krytycy władz w Bukareszcie wskazują, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości oraz osłabianie mechanizmów i instytucji antykorupcyjnych mają m.in. chronić osobistości z Partii Socjaldemokratycznej, w tym szefa ugrupowania Liviu Dragneę. Polityk ten nie mógł objąć urzędu premiera po wyroku za oszustwa wyborcze.

KE w swoim raporcie zwróciła uwagę, że wejście w życie zmienionych ustaw regulujących wymiar sprawiedliwości, naciski na niezależność sądów, w szczególności na Krajową Dyrekcję ds. Przeciwdziałania Korupcji (DNA) oraz inne działania utrudniające walkę z korupcją są regresem lub co najmniej zakwestionowaniem nieodwracalności postępów poczynionych do tej pory przez Rumunię.

Bruksela domaga się natychmiastowego zawieszenia wprowadzania w życie ustaw o wymiarze sprawiedliwości i rozporządzeń nadzwyczajnych w tym zakresie. Zmiany wprowadzone przez rządzących w Rumunii oceniane są jako podważające niezależność sądownictwa w tym kraju; sprawiają też, że pogarsza się sytuacja dotycząca praworządności. Inne z zaleceń to m.in.: natychmiastowe zawieszenie wszystkich toczących się procedur mianowania i zwalniania prokuratorów wyższego szczebla, wznowienie procedury mianowania naczelnego prokuratora Krajowej Dyrekcji ds. Przeciwdziałania Korupcji, natychmiastowe mianowanie przez Najwyższą Radę Sądownictwa tymczasowego kierownictwa Inspekcji Sądowej, a w ciągu trzech miesięcy wybranie w konkursie nowego kierownictwa tej instytucji.

Komisja domaga się ponadto zatrzymania wejścia w życie zmian do kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego, a także wprowadzenia zmian uwzględniających ich zgodność z prawem unijnym i międzynarodowymi instrumentami antykorupcyjnymi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl