Losy Polaków w armiach I wojny światowej na wystawie w Opolu

wystawa "W obcych mundurach. Polacy – jeńcy I wojny światowej" / cmjw.pl

  

Losy blisko pół miliona Polaków, którzy znaleźli się w niewoli, walcząc na wszystkich frontach I wojny światowej, prezentuje przygotowana przez Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Opolu wystawa "W obcych mundurach. Polacy – jeńcy I wojny światowej".

W salach muzeum zgromadzono zdjęcia i dokumenty opisujące losy kilkuset tysięcy Polaków, którzy walczyli na wszystkich frontach I wojny światowej i znaleźli się w niewoli, skąd często byli wcielani do kolejnych armii.

Chociaż w 1914 roku Polski nie było, to według różnych źródeł, w różnych armiach walczyło nawet 3,4 mln Polaków. Co szósty z tej grupy nie wrócił do domu, a ponad 400 tysięcy trafiło do niewoli. Niektórzy nie chcieli już walczyć, ale tysiące jeńców decydowało się na przejście w szeregi armii, które wzięły ich do niewoli. Wbrew pozorom była to praktyka stosowana przez wszystkie strony konfliktu, a dla Polaków walczących w mundurach francuskich, rosyjskich, niemieckich i austro-węgierskich strona przeciwna przygotowywała nawet specjalne obozy, w których panowały lepsze warunki, by zachęcić ich do zmiany frontu i walki pod nowym sztandarem

– powiedział PAP współorganizator wystawy Piotr Stanek.

Polacy w tamtym czasie byli grupą bardzo atrakcyjną dla wszystkich stron. W obliczu olbrzymich strat ludzkich każda armia chciała ich pozyskać. Mało kto wie, że "błękitna armia" Józefa Hallera, która z Francji przyjechała do Polski, by zaraz ruszyć na front wschodni, by walczyć z bolszewikami, składała się w znacznej części z żołnierzy wcześniej walczących po stronie niemieckiej i austriackiej, którzy przeszli na stronę francuską. Także armia carska traktowała jeńców Polaków relatywnie lepiej niż jeńców innych narodowości, choćby ze względu na fakt, że byli Słowianami. Państwa centralne też chciały pozyskać Polaków do tworzonych przez siebie jednostek i specjalnie dla Polaków tworzono pięć obozów, gdzie starano się ich przekonać do walki po stronie Niemiec. Odrębny problem stanowią przypadki wejścia polskich jeńców z obozów carskiej Rosji do wojsk bolszewickich, które nie przestrzegały specjalnie zasad oraz konwencji i dla wielu Polaków przystąpienie do bolszewików było jedyną szansą na uratowanie życia

– wyjaśnia Stanek.

Wśród prezentowanych na wystawie materiałów znajdują się oryginalne fotografie i dokumenty zgromadzone w wyniku kwerendy w dziesięciu polskich i zagranicznych instytucjach. Obrazują zarówno życie Polaków w obozach jenieckich, jak i ich indywidualne losy. Wśród biogramów są nazwiska oficerów zawodowych i cywilów, którzy zostali powołani do wojska po wybuchu wojny. np. Kamila Mackiewicza, twórcy polskiego komiksu, znanego pod pseudonimem "Szczutek". Opisywany jest także przypadek hrabiego Tomasza Łubieńskiego, który uciekł z niewoli rosyjskiej, by po długiej podróży i krótkim urlopie wrócić na front. Jego przeżycia były tak szeroko opisywane przez prasę, że władze carskie nakazały wzmocnienie straży w miejscach pobytu jeńców.

Tematyka wystawy obejmuje także lata powojenne, kiedy chociaż Polska odzyskała już niepodległość, to wielu jej obywateli nadal przebywało w niewoli, a ostatni wracali do kraju na początku lat dwudziestych. Otwarta w niedzielę wystawa będzie prezentowana w Opolu do końca stycznia 2019 roku. Następnie zgromadzone zbiory zostaną pokazane w innych miastach Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjska gazeta: pani premier, odejdź

Theresa May / / By Jim Mattis - 170511-D-GY869-0152, Közkincs, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58793190

  

Dziennik "Times" wezwał brytyjską premier Theresę May do ustąpienia ze stanowiska w razie niepowodzenia w głosowaniu nad umową wyjścia z UE. Gazeta zaapelowała o powołanie technicznego szefa rządu, "który wyprowadzi kraj na bezpieczniejsze wody".

Na koniec tego przełomowego tygodnia, nie da się uciec od jednego wniosku: Theresa May nie tylko nie ma rozwiązania dla kryzysu politycznego, który trawi Wielką Brytanię, ale nawet stała się przeszkodą w znalezieniu jakiegoś wyjścia 

- oceniono w komentarzu redakcyjnym.

Jak wskazano, premier "straciła kontrolę nad swoim rządem, który od tygodni pogrążony jest w otwartej wojnie, a także nad parlamentem, który dwukrotnie zagłosował przeciwko jej projektowi porozumienia w sprawie brexitu".

Jej polityczne braki, które uwidoczniły się podczas katastrofalnej kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2017 roku, postawiły kraj na krawędzi przepaści: jej upartość, jej brak słuchu, wyobraźni i empatii oraz niezdolność do oczarowania, przymilania się czy przekonania do swoich racji 

- dodano.

"Times" zaznaczył, że problemy May są w szczególności "pogłębione przez katastrofalną utratę zaufania", wskazując na środowe ostre przemówienie premier wobec parlamentarzystów. Kosztowało ono ją poparcie nie tylko niektórych wahających się posłów, ale nawet własnego rzecznika dyscypliny partyjnej, który ocenił, że "jej komentarze zniweczyły jego wysiłki, aby przekonać deputowanych Partii Pracy do poparcia porozumienia".

Dziennik podkreślił także, że jedynie dzięki decyzji unijnych liderów o przedłużeniu o dwa tygodnie procesu wyjścia z UE "uda się uniknąć konsekwencji lekkomyślności" premier. "Kluczowe, aby parlament wykorzystał ten dodatkowy czas na wyciągnięcie kraju z kryzysu" - napisano.

Wciąż najlepszym sposobem, aby to zrobić byłoby przegłosowanie przez parlament porozumienia wynegocjowanego przez May, ale za sprawą porażki jej przywództwa to wydaje się być ekstremalnie mało prawdopodobne. (...) O ile rząd nie przyjmie jakiejś nowej strategii, posłowie mają duże szanse na to, że uda im się w tym tygodniu przejąć kontrolę nad parlamentarnym porządkiem obrad 

- oceniono.

Gazeta skonkludowała, że "May nie może być jednak tą osobą, która stanie na czele takiej nowej strategii".

"Parlament musi znaleźć drogę naprzód, która może liczyć na ponadpartyjne poparcie (...). Celem powinno być zrealizowanie brexitu bez konieczności dłuższego przeciągania procesu" - argumentowała redakcja "Timesa", zaznaczając, że "tak długo jak ona (May) zostaje na stanowisku to ryzyko bezumownego wyjścia pozostaje wysokie".

Aby znaleźć wyjście z tej sytuacji, May powinna ustąpić. Nie ma teraz czasu na wybory lidera (Partii Konserwatywnej) lub wybory parlamentarne. To, czego potrzebujemy, to techniczny premier, idealnie z ponadpartyjnym poparciem, który może poprowadzić kraj w tych kluczowych tygodniach na bezpieczniejsze wody 

- skończono.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl