Siemoniak w szoku po utracie Dolnego Śląska! Już krytykuje koalicję PiS i bezpartyjnych

Tomasz Siemoniak / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Politycy Platformy Obywatelskiej nie mogą przeżyć wyborczej porażki na Dolnym Śląsku. Kiedy okazało się, że zwycięski PiS stworzy koalicję z bezpartyjnymi, rozpoczęło się wygłaszanie opinii. Najdalej poszedł Tomasz Siemoniak, który... wieszczy szybki koniec koalicji. Oj, ktoś tu solidnie odleciał!

PiS i Bezpartyjni Samorządowcy podpisali umowę koalicyjną na Dolnym Śląsku. Porozumienie przewiduje, że Bezpartyjni wskażą kandydata na marszałka województwa, którym ma pozostać Cezary Przybylski. Dwóch wicemarszałków ma mieć PiS.

Jak nietrudno zgadnąć, "totalna opozycja" przyjęła tę decyzję z niezadowoleniem. Rozpoczął się już festiwal komentarzy ze strony polityków Platformy Obywatelskiej.

"To jest decyzja Bezpartyjnych Samorządowców. Myślę, że będą tej decyzji żałować"

- powiedział Tomasz Siemoniak, komentując dzisiejsze ustalenia dotyczące Dolnego Śląska.

Wiceszef PO jest też oczywiście zdania, że koalicja Bezpartyjnych z PiS nie przetrwa całej kadencji samorządu. "Myślę, że przetrwa tyle, ile PiS będzie w rządzie, czyli do najbliższych wyborów parlamentarnych" - zaznaczył Siemoniak. Chyba ktoś tu nie zapoznał się z wynikami sondaży przez ostatnie miesiące...

PiS wygrało wybory do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, zdobywając 28,53 proc. poparcia. To dało tej partii 14 mandatów. Radni ci nie mieli jednak większości w 36-osobowym sejmiku i jeśli chcieli rządzić województwem, musieli zawiązać koalicję. Bezpartyjni Samorządowcy - ugrupowanie, którego jednym z liderów jest prezydent Lubina Robert Raczyński - zdobyło sześć mandatów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polak zaatakowany przez niedźwiedzia. Mężczyzna zginął na górze Aragac

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com; Alexas_Fotos

  

Obywatel Polski zginął w ataku niedźwiedzia na górze Aragac, najwyższym szczycie Armenii - poinformowało Radio Publiczne Armenii, powołując się na ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych tego kraju.

Turystka z Polski zadzwoniła w sobotę o godz. 14.26 czasu lokalnego (godz. 16.26 w Polsce) pod numer 911, aby poprosić o pomoc, gdy ona i jej przyjaciel zostali zaatakowani przez niedźwiedzia.

Na miejsce natychmiast wysłano ekipę ratowniczą. Również personel medyczny został wkrótce przywieziony na miejsce wypadku helikopterem, dostarczonym przez ministerstwo zdrowia - informuje na swej stronie internetowej armeńskie radio.

Turystów znaleziono ok. godz. 16.30. O godz. 17.15 lekarze stwierdzili zgon 33-letniego mężczyzny z Polski.

Turystkę przetransportowano do pobliskiego Asztaraku, gdzie została przewieziona na policję. Nie było potrzeby hospitalizacji

- informuje armeńska rozgłośnia.

Aragac mierzy 4090 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem kraju; jest to masyw wulkaniczny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl