Angela Merkel mówiła ostatnio w Parlamencie Europejskim o tym, że Unia Europejska potrzebuje więcej solidarności. Wśród najważniejszych obszarów, w których Unia jej zdaniem powinna być zjednoczona, wymieniła m.in. politykę zagraniczną i bezpieczeństwo.

Jak powiedziała, w tym obszarze kraje powinny zrezygnować z jednomyślności tam, gdzie pozawalają na to traktaty. „Musimy stworzyć oddziały europejskie. (...). Powinniśmy pracować, by pewnego dnia mieć prawdziwą europejska armię” – zaznaczyła.

Po tych słowach rozległy się oklaski oraz buczenie na sali. Sytuację uspokajał szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani.

Jak dodała kanclerz, wspólna europejska armia mogłaby pokazać światu, że wśród państw europejskich nie będzie wojny. Dodała, że taka armia nie byłaby przeciwko NATO i że nikt nie chce kwestionować klasycznych sojuszy. Zaznaczyła, że powinny istnieć wspólne szkolenia wojskowe.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się Emmanuel Macron, prezydent Francji. Jego słowa o europejskiej armii mającej bronić kontynentu przed światowymi mocarstwami zdenerwowała samego Donalda Trumpa.

"Emmanuel Macron sugeruje utworzenie własnej armii, by chronić Europę przed USA, Chinami i Rosją. Ale to byli Niemcy w I i II wojnie światowej - jak to wyszło dla Francji? W Paryżu zaczęto się uczyć niemieckiego przed pojawieniem się USA. Płaćcie za NATO lub nie!"

- pisał Trump na Twitterze.

W kolejnym z serii tweetów gospodarz Białego Domu ocenił, że we Francji Macron ma "bardzo niskie poparcie", a bezrobocie w tym kraju jest na poziomie blisko 10 proc.

"Przy okazji, nie ma bardziej nacjonalistycznego kraju niż Francja, bardzo dumni ludzie - i słusznie! (...) Sprawmy, by Francja była znowu wspaniała ("Make France great again")

- dodał nawiązując do swojego hasła z prezydenckiej kampanii wyborczej w 2016 roku.

Tymczasem okazuje się, że podobne zdanie jak Merkel i Macron ma... Władimir Putin. Prezydent Rosji w wywiadzie dla RT France powiedział...

Europa jest potężnym organizmem gospodarczym, potężnym sojuszem ekonomicznym i to całkiem naturalne, że chce być niezależna, samowystarczalna i suwerenna w sprawach obrony i bezpieczeństwa.