Leszek Czarnecki doniósł do prokuratury na szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Miał on oferować przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 mln zł – napisała dziś "Gazeta Wyborcza".

Według UKNF, to próba wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż.

Michał Dworczyk podkreślił, że "jeżeli potwierdziłyby się informacje medialnie", to "zostaną wyciągnięte konsekwencje i nie będzie żadnej taryfy ulgowej".

Tym różnimy się od poprzedników, że nie zamiatamy spraw pod dywan – zadeklarował szef kancelarii premiera.

Do sprawy odniósł się na Twitterze dziennikarz śledczy, Piotr Nisztor:

Ponadto, jak czytamy na portalu money.pl, "Gazeta Wyborcza" popełniła znaczący błąd. 

Filip Świtała, którego w Idea Banku chciał zatrudnić Leszek Czarnecki, został we wrześniu powołany na wiceministra finansów – podaje dziennik.

Jednak, jak się okazuje,  jeden Filip Świtała i drugi Filip Świtała to dwie różne osoby. 

Rzeczywiście, Filip Świtała został powołany na wiceministra finansów. Tylko to nie ten sam Filip Świtała. Jak poinformował money.pl rzecznik resortu Paweł Jurek Świtała-wiceminister przez ostatnie miesiące pracował jako dyrektor w Departamencie Systemu Podatkowego w resorcie finansów. Pełnił tę funkcję od 2017 roku. Wcześniej pracował w firmach konsultingowych, Komisji Europejskiej oraz prowadził własną firmę doradztwa podatkowego – czytamy.