Silne przedsiębiorstwa ważne dla państwa. Nagrody Firma 100-lecia Niepodległości

uroczystość wręczenia nagród / Gazeta Polska

  

W poniedziałek 5 listopada w Galerii Porczyńskich w Warszawie odbyła się uroczysta gala wręczenia nagród Firma 100-lecia Niepodległości. Zwycięzcy plebiscytu „Gazety Polskiej” odbierali je z rąk ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego, redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza i jego zastępczyni Katarzyny Gójskiej.

Miejsce imprezy zostało wybrane nieprzypadkowo – w obecnej Galerii Porczyńskich miała niegdyś siedzibę warszawska giełda.

Nie można obchodzić jubileuszu polskiej niepodległości, nie wspominając o historii gospodarczej Polski. To właśnie ona jest elementem walki o polską niepodległość

mówił redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, Tomasz Sakiewicz. 

Wśród gości przybyłych na galę był premier Mateusz Morawiecki, ministrowie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: Michał Dworczyk i Joanna Kopcińska, minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, przedstawiciele firm nagrodzonych w plebiscycie, członkowie kapituły nagrody Firma 100-lecia Niepodległości, uczestnicy debat organizowanych w ramach akcji Gospodarczy Fundament Niepodległości oraz reprezentanci partnerów tej akcji. 

Można w niektórych czasach walczyć o niepodległą, silną Rzeczpospolitą w sposób bezkrwawy i takie czasy są naszym udziałem. Nie tak jak 100 lat temu, kiedy nasi przodkowie krwią i męstwem – również ci, którzy działali na niwie gospodarczej – musieli wyrąbywać niepodległość. Dzisiaj ta niepodległość to w dużym stopniu los firm, przedsiębiorstw w waszych rękach. Można walczyć o niepodległość właśnie przedsiębiorczością, gospodarnością, kreatywnością, innowacyjnością naszych przedsiębiorstw

mówił do gości gali premier, Mateusz Morawiecki.

Prowadzący odczytali też listy nadesłane do organizatorów. .

Nagrody Firma 100-lecia Niepodległości w plebiscycie "Gazety Polskiej" służą pielęgnowaniu tradycji i uhonorowaniu tych, którzy zapisali się w historii gospodarczej Polski. Składam serdeczne gratulacje, przede wszystkim wytypowanym firmom, za wytrwałość i konsekwencję, z jaką udało im się pokonać kolejne zakręty historii i wprowadzić swoje przedsiębiorstwa w XXI wiek 

- napisała  minister rodziny, Elżbieta Rafalska.

Inicjatywy pogratulował też prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Chciałbym pogratulować wspaniałego pomysłu, jakim jest projekt Gospodarczy Fundament Niepodległości, w ramach którego został zorganizowany plebiscyt na firmę i markę 100-lecia Niepodległości. Ta niezwykle cenna inicjatywa nie tylko popularyzuje, poszerza i pogłębia wiedzę o ekonomicznej historii Polski Odrodzonej, ale także czyni wydarzenia z gospodarczych dziejów Polski bliższymi naszemu sercu

- ocenił prezes Jarosław Kaczyński.


Przed uroczystym wręczeniem nagród odbyła się debata „Rola państwa w gospodarce”, prowadzona przez redaktora Tomasza Sakiewicza, z udziałem ministra Jerzego Kwiecińskiego, prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełły, prezesa PGE Henryka Baranowskiego i członka zarządu PKN Orlen Zbigniewa Leszczyńskiego.

Wszystkie te kraje, które mają wizję, które mają silne, sprawne państwo, silny rząd – odnoszą sukcesy. Jeżeli się ma dobrą wizję, dobre plany do realizacji, dobrą strategię i konsekwentnie się to realizuje, ale mając na celu dobro całego społeczeństwa, to można odnosić sukcesy

deklarował minister Kwieciński.

 "To, co jest dobre dla Polski, jest dobre dla PKO BP" – zapewniał z kolei prezes Jagiełło.

Im silniejsza gospodarka, tym więcej pieniędzy jest z tej gospodarki na sztukę, na naukę, ochronę zdrowia, na programy socjalne i tym lepsze jest państwo

- dodał.

Prezes Baranowski mówił z kolei o znaczeniu innowacji i konieczności włączania się w trwającą rewolucję przemysłową 4.0.

Rola państwa, przynajmniej w części sektora energetycznego, jest mocno ograniczona przez Unię Europejską, która podjęła kilkanaście lat temu decyzję o dekarbonizacji i musimy się z tymi wyzwaniami zmierzyć  

- oceniał.

Z kolei Zbigniew Leszczyński podkreślał znaczenie współpracy pomiędzy polskimi firmami. – Naszą ambicją jest, żeby docelowo jak najwięcej produktów na naszych stacjach było polskich. Polscy konsumenci doceniają ich jakość i coraz bardziej rozumieją rolę patriotyzmu gospodarczego – mówił.

Potem pełne ręce roboty mieli redaktorzy Tomasz Sakiewicz i Katarzyna Gójska, którzy wręczyli 11 dyplomów dla firm wyróżnionych przez Kapitułę nagrody Firma 100-lecia Niepodległości i pięć statuetek dla zwycięzców internetowego plebiscytu na Markę 100-lecia.

Pięć nagród dla zdobywców największej liczby głosów w plebiscycie Firma 100-lecia Niepodległości wręczył minister Jerzy Kwieciński. 
Po ceremonii wręczenia nagród goście gali mogli wysłuchać mini recitalu Sławomira Uniatowskiego, a potem nadszedł czas rozmów kuluarowych. 

Do udziału w internetowym plebiscycie Kapituła nagrody Firma 100-lecia Niepodległości zakwalifikowała 100 działających współcześnie przedsiębiorstw, które są kontynuatorami tradycji firm działających w okresie 20-lecia międzywojennego.

Spośród 70 firm można było wybrać natomiast Markę 100-lecia.Głosowanie trwało od 5 września do 21 października na specjalnie stworzonej stronie internetowej.

 Poza plebiscytem akcja Gospodarczy Fundament Niepodległości obejmuje cykl debat redakcyjnych z udziałem przedstawicieli firm, instytucji państwowych, ekspertów, naukowców i dziennikarzy oraz cykl artykułów historycznych opisujących sytuację ekonomiczną II RP. Wszystkie relacje z debat i teksty powstałe w ramach akcji publikowane są na łamach „Gazety Polskiej”, są też dostępne na stronie internetowej www.gospodarka100.niezależna.pl

Nagrody w plebiscycie Firma 100-lecia Niepodległości:

PKO Bank Polski – nagroda główna
PGE Polska Grupa Energetyczna – nagroda w kategorii duża firma
Zarząd Morskiego Portu Gdynia – nagroda kategorii średnia firma
Fabryka Broni „Łucznik” – nagroda w kategorii mała firma
Odlewnia Dzwonów Rodziny Felczyńskich  – nagroda w kategorii mała firma rodzinna

Nagrody w plebiscycie Marka 100-lecia:

Armatura Kraków
Hefra
Huta Stalowa Wola
PLL LOT
Wedel

Wyróżnienia Kapituły nagrody Firma 100-lecia Niepodległości:

Grupa Azoty i PKO Bank Polski – Innowacyjna Firma 100-lecia
Poczta Polska i Polskie Koleje Państwowe – Pracodawca 100-lecia
PLL LOT, PKP Intercity i Przewozy Regionalne – za zaangażowanie w obchody Jubileuszu 100-lecia Odzyskania Niepodległości
FCA Polska (właściciel marki Fiat) – najbardziej „polska” firma zagraniczna
PKN Orlen – najbardziej „zagraniczna” firma polska
Grupa Mlekovita – za rozwój w oparciu o zasady spółdzielczości i zaangażowanie na rzecz społeczności lokalnej
Bank Gospodarstwa Krajowego – wyróżnienie specjalne za szczególny wkład w finansowanie rozwoju polskiej gospodark
i

Olgierd Cieślik, prezes zarządu Totalizatora Sportowego wskazał, że funkcjonowanie polskiej gospodarki na przestrzeni wielu ostatnich lat najlepiej jest oceniać patrząc na kondycję polskich przedsiębiorstw.

Serdecznie gratuluję zwycięzcom plebiscytu, firmom, których działalność realnie przyczynia się do rozwoju ekonomicznego naszego kraju

- powiedział Olgierd Cieślik.

Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej stwierdził, że Obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości to czas szczególny w historii naszego kraju.

Tym bardziej jesteśmy dumni, że PGE może być częścią tej historii i że nasz wkład w historię polskiej energetyki, tym samym polskiej gospodarki, został doceniony. PGE jest spadkobiercą historii elektryfikacji ziem historycznie polskich, ponadto wiele aktywów energetycznych, które istniały przed wojną, wchodzi obecnie w skład Grupy. W swojej działalności odwołujemy się do przedwojennej tradycji, podtrzymując tym samym pamięć o początkach niepodległej Polski. Jako największa firma energetyczna w kraju, wspieramy liczne inicjatywy mające na celu pielęgnowanie pamięci historycznej. Uznajemy to za nieodłączną część naszej misji

- powiedział.

Dariusz Sapiński, prezes zarządu Grupy MLEKOVITA stwierdził, że przyznanie nagrody w uznaniu za rozwój w oparciu o zasady spółdzielczości i zaangażowanie na rzecz społeczności lokalnej to powód do dumy.

Jest to bowiem wyraz uznania dla naszego własnego programu gospodarczego i aprobata dla pracy tysięcy ludzi – od producentów mleka, wysoko wykwalifikowanej kadry kierowniczej do pracowników obsługujących taśmy produkcyjne – wszystkich tych, którzy starają się na co dzień, by produkty MLEKOVITY
nadal cieszyły się rosnącym uznaniem konsumentów zarówno krajowych, jak i zagranicznych, oraz trafiły na nowe rynki zbytu. A na 100 lat niepodległości mamy już 1000 mlecznych smakowitości.
Dlatego poza radością z tytułu przyznanego firmie, którą od wielu lat mam zaszczyt kierować, czuję odpowiedzialność tej szczególnej chwili, w której przyszło mi wprowadzać MLEKOVITĘ w kolejne
100-lecie naszej ojczyzny. Tym bardziej gdy świętowanie 100-lecia odzyskania niepodległości zbiega się w czasie z wyjątkowym jubileuszem 90-lecia istnienia naszej firmy. Życząc Polsce i MLEKOVICIE,
by kolejne stulecie było pomyślne, chciałbym pogratulować i życzyć kolejnych sukcesów wszystkim współwyróżnionym w konkursie Firma 100-lecia Niepodległości

- komentował przyznanie nagrody Dariusz Sapiński.


Zbigniew Leszczyński, Członek Zarządu ds. Rozwoju PKN ORLEN podkreślił, że od wielu lat PKN ORLEN aktywnie prowadzi ekspansję na rynkach zagranicznych.

W tym czasie dzięki zaangażowaniu naszego zespołu udało się zbudować grupę obecną w pięciu krajach i na dwóch kontynentach. Naszym celem jest stały rozwój w tym obszarze i poszukiwanie kolejnych synergii. Dobrym przykładem jest przejęcie pełnej kontroli nad czeskim Unipetrolem, co wzmocni pozycję Grupy ORLEN w regionie. Uważnie obserwujemy zmiany zachodzące na globalnym rynku robiąc wszystko, aby jeszcze bardziej umocnić naszą pozycję. Wyróżnienie przyznane nam za ekspansję zagraniczną w trakcie gali Firma 100-lecia Niepodległości Gazety Polskiej to dla nas dodatkowe potwierdzenie, że przyjęliśmy słuszny kierunek. Jednocześnie nagroda stanowi inspirację i zobowiązanie do dalszych intensywnych działań budujących pozycję Grupy ORLEN

- mówił Zbigniew Leszczyński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co przemilczano w produkcji Sekielskich? W "Końcu systemu" o agenturalnej przeszłości bohaterów filmu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Senlay

  

Trzech bohaterów filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - Alfreda Cybulę, Jana A. oraz Eugeniusza M. - łączy jeden wspólny mianownik. Wszyscy trzej byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Tej informacji w filmie jednak próźno szukać. Prof. Jan Żaryn w programie Doroty Kani "Koniec systemu" mówił o zasadzie "korek, rozporek i worek", stosowanej bezwzględnie w komunistycznej bezpiece. - Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadanie nieślubnych dzieci, oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami - tłumaczył historyk.

Znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty dotyczące księży – Alfreda Cybuli, Jana A. oraz Eugeniusza M.- bohaterów filmu Sekielskich, mają wspólny mianownik – byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Informacje na temat duchownych trafiły do zajmującego się walką z Kościołem Katolickim Departamentu IV komunistycznego MSW.

Jan A. został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Paweł”. W jego teczce znajduje się informacja o skłonnościach duchownego do młodych dziewcząt, jednak o tym w dokumencie nic nie ma.

W zasobach IPN znajdują się także dokumenty dotyczące kolejnych bohaterów filmu Tomasza Sekielskiego – księdza Alfreda Franciszka Cybuli – zarejestrowanego jako TW „Franek” oraz Eugeniusza M. - zarejestrowanego jako TW „Sikorski”. Wymienieni księża utrzymywali homoseksualne kontakty z ministrantami; o swoich traumatycznych przeżyciach ich ofiary – już jako dorośli mężczyźni -opowiedzieli w filmie.

Z dokumentów dotyczących Alfreda Franciszka Cybuli (ur. 10 sierpnia 1940 – zm. 21 lutego 2019 r.) wynika, że został on zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Franek” 28 listopada 1969 roku na zasadzie dobrowolności do zagadnień dotyczących kleru. Materiały dotyczące ks. Cybuli – jak czytamy w notatce SB – zostały 21 lutego 1990 roku „komisyjnie zniszczone we własnym zakresie ze względów operacyjnych” .

Ksiądz Cybula od 1981 roku utrzymywał bliskie kontakty z Lechem Wałęsą, podobnie ksiądz Henryk Jankowski - w filmie jest pokazana scena obalenia jego pomnika w Gdańsku i jest on wymieniony w kontekście księdza Cybuli. Według ustaleń historyków, ksiądz Henryk Jankowski został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny.

W rozmowie z Dorotą Kanią w programie "Koniec systemu", prof. Jan Żaryn stwierdził, że "nie tylko Wałęsa wiedział o agenturalnej przeszłości ks. Cybuli". 

- Przypomnijmy, że jako pierwsza komisja, która weszła na teren akt SB składała się z takich osób, jak Bogdan Kroll, prof. Jerzy Holzer historyk z PAN, historyk prof. Andrzej Ajnenkiel i Adam Michnik, ówczesny poseł OKP oraz jednocześnie redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Ta czwórka zdobyła pewną wiedzę, którą będzie do końca życia obciążona. Ta decyzja, i kolejnych ludzi, którzy weszli do tych akt, mogła uzdrowić nasze życie społeczno-polityczne. Tamci ludzie podjęli decyzję, że będzie można wykorzystać różne postawy z przeszłości do tego, żeby wygrywać w bieżącym życiu politycznym. Niezależnie od tego, czy widzieli wszystkie akta, to przez to, że zdecydowali się wykluczyć innych w latach '90, my Polacy nie mieliśmy odpowiedniej wiedzy. Próba lustracji nie powiodła się nie dlatego, że była źle przygotowana, tylko dlatego, że ówczesna strona posiadająca władze nie dopuściła do tego

- powiedział prof. Żaryn.

Wcześniej gość Doroty Kani tłumaczył zasady działania bezpieki przy werbowaniu duchownych i zobowiązywania ich do współpracy. Powiedział o stosowanej - najpierw przez UB, potem przez SB - zasadzie "korek, rozporek i worek".

-  To były zasady brutalnie nazwane przez aparat bezpieczeństwa. Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadania nieślubnych dzieci oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami

- ocenił Jan Żaryn.

Więcej o tym, co zostało przemilczane w filmie Sekielskich - w tekście Doroty Kani w środowym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" - NIE PRZEGAP

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl