250 tysięcy rozradowanych Polaków na biało-czerwonym marszu. „To rekord!” – mówi minister Sasin

Marsz "Dla Ciebie Polsko" / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Była bardzo radosna atmosfera, to nie był marsz, tak jak chcieli politycy opozycji, ludzi którzy zieją jakąś nienawiścią, czy niechęcią do kogokolwiek. Rozradowani luzie, rozradowani Polacy – rozradowani, bo żyją w wolnym, demokratycznym, suwerennym państwie, które 100 lat temu odzyskało swoją niepodległość po 123 latach zaborów i przyszliśmy się wszyscy tam radować – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Jacek Sasin był gościem Sygnałów Dnia na antenie Polskiego Radia. Minister podkreślił, że marsz zapowiadał się na wielkie wydarzenie.

Brałem udział w tych uroczystościach od rana. Widziałem coraz większe grupy Polaków z biało-czerwonymi flagami, którzy zmierzali na marsz. (…)To nie był marsz przeciwko komuś, to był marsz radości. W żadnym wypadku nie był to – jak zapowiadał Grzegorz Schetyna marsz hańby. Myślę, że za te słowa czas dziś przeprosić Polaków, nie tylko tych będących na marszu, ale wszystkich, którzy świętowali w różnych miejscach 100-lecie niepodległości

– ocenił.

- Spodziewałem się, że będzie nas bardzo wiele, ale to 250 tysięcy osób to rekord! To jest ogromna liczba Polaków, którzy z całej Polski przyjechali. Spotykałem również ludzi z zagranicy. Widać, że ta inicjatywa rządu, pana premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy była potrzebna i oczekiwana. Polacy chcieli, aby tego dnia był zorganizowany taki właśnie marsz, który nas wszystkich połączy, organizowany przez państwo, a nie podmioty społeczne – mówił w radiowej Jedynce minister Sasin.

Media niesprzyjające obecnemu rządowi z lubością wyławiała incydenty podczas marszu. Zapewne oczekiwali wielkiej zadymy.

Oczekiwanie ze strony opozycji i dużej części mediów mainstreamowych, że ten marsz będzie czymś, co ma Polskę skompromitować, ma być czymś niekorzystnym, te oczekiwanie się nie sprawdziły, nie spełniły. Na siłę się dzisiaj próbuje mówić, że podczas tego marszu dochodziło do jakichś incydentów. Oczywiście, przy tak wielkim zgromadzeniu zawsze znajdą się pojedyncze osoby, które zachowają się nie tak jak trzeba

– dodał Sasin.

Nawet nie zdecydowana większość, a miażdżąca uczestników przyniosła na marsz tylko biało-czerwone flagi, tak jak prosiliśmy – podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Portugalia za legalizacją eutanazji

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/vitalworks

  

Parlament Portugalii zagłosował w czwartek za legalizacją eutanazji i wspomaganego samobójstwa dla osób nieuleczalnie chorych. Posłowie przyjęli pięć projektów zgłoszonych przez partie lewicowe i centrolewicowe.

Projekty złożyły ugrupowania: Partia Socjalistyczna (PS), Blok Lewicy (BE), Partia Ekologiczna – Zieloni (PEV) oraz partia Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Agencja AP nie wyjaśnia jak będą dalej przebiegały prace nad tymi dokumentami.

Czwartkowe głosowania w parlamencie nie przeprowadzono w formie elektronicznej. Deputowani byli wzywani w kolejności alfabetycznej, żeby wyrazić zdanie w sprawie każdego z projektów. Głosowania w takiej formie przeprowadzane są tylko w wyjątkowo ważnych sprawach.

Projekty w 230-osobowym Zgromadzeniu Republiki przyjęto większością od 28 do 41 głosów.

Przepisy zaproponowane przez rządzącą PS, zbliżone do pozostałych projektów, stwierdzają, że eutanazji mogą się poddać pacjenci powyżej 18. roku życia "w sytuacji ekstremalnego cierpienia, z nieuleczalnym urazem lub śmiertelną i nieuleczalną chorobą".

Prośbę o przeprowadzenie eutanazji będzie musiało podpisać dwóch lekarzy, z których przynajmniej jeden musi być specjalistą w zakresie choroby, na którą cierpi pacjent. Pozwolenie będzie musiał także wyrazić psychiatra. Prośba zostanie później rozpatrzona przez specjalną komisję. Projekt zakłada, że pacjenci muszą być mieszkańcami lub rezydentami Portugalii.

Prezydent kraju Marcelo Rebelo de Sousa ma prawo zawetowania nowych przepisów, ale parlament może przegłosować jego sprzeciw. Głowa państwa może też skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jak pisze agencja AP, portugalska konstytucja uznaje życie za święte, ale aborcja jest w tym kraju legalna od 2007 roku.

W podobnej debacie dwa lata temu portugalscy parlamentarzyści odrzucili eutanazję pięcioma głosami.

Eutanazja jest legalna w Szwajcarii, Holandii, Luksemburgu i Belgii. Wspomagane samobójstwo dopuszcza się także w niektórych stanach USA.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts