Wyjazd na Węgry - są jeszcze wolne miejsca

  

To ostatnie dni, by dołączyć do uczestników Wielkiego Wyjazdu na Węgry, organizowanego przez kluby „Gazety Polskiej”. Wśród gości jadących do Budapesztu będzie Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

15 marca 1848 r. rozpoczęła się rewolucja na Węgrzech, która miała doprowadzić do wyzwolenia kraju spod panowania austriackiego. Dzień 15 marca stał się na Węgrzech świętem narodowym. W tym dniu odbywają się liczne uroczystości państwowe, mające upamiętnić bohaterów, w tym również Polaków, którzy zginęli w walkach o wolność. Dlatego kluby „Gazety Polskiej” organizują Wielki Wyjazd na Węgry.

Będziemy uczestniczyli w tych uroczystościach, w ten sposób zademonstrujemy naszą przyjaźń, nasze poparcie dla Węgrów i polityki premiera Viktora Orbána!

Kluby „Gazety Polskiej” zaprosiły do współpracy Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Stowarzyszenie Solidarni 2010.

Z Warszawy do Budapesztu wyjeżdżamy 14 marca wieczorem pociągiem PKP Intercity. Jedziemy przez: Kraków, Tarnów i Nowy Sącz – w tych miastach możemy się zatrzymać i zabrać chętnych. Pociąg pomieści 780 osób, ale jeżeli zajdzie taka potrzeba, zorganizujemy dodatkowe miejsca.

Koszt przejazdu to 340 zł od osoby.

Wszystkich, którzy chcą wziąć udział w wyjeździe, prosimy o wpłaty na specjalne konto:
PKO SA 82 1240 5963 1111 0010 3867 3017
Niezależne Wydawnictwo Polskie sp. z o.o., ul. Filtrowa 63/43, 02-056 Warszawa


W treści przelewu proszę podać: imię, nazwisko oraz dodatkowo w tytule:
WIELKI WYJAZD NA WĘGRY + miasto, w którym chcą Państwo wsiąść do pociągu.


Uwagi dotyczące wyjazdu proszę zgłaszać pod adresem: solidarnosczwegrami@gazetapolska.pl. Na stronie: www.wielkiwyjazdnawegry.pl na bieżąco piszemy o przygotowaniach. Dodatkowe informacje pod numerem telefonu: 518 537 580.

Na uczestników wycieczki czekają naprawdę tanie noclegi w cenie 2000 forintów (28 zł) na jedną osobę w pokojach jedno- i dwuosobowych!



Szczegółowy program uroczystości:

Spotykamy się wszyscy o godz. 8 na placu Kossutha przed parlamentem (miejsce zbiórki Polaków, którzy przyjechali z Polski pociągiem lub indywidualnie).

8:00
Podniesienie flagi na placu Kossutha.
8:20
Przemarsz do ogrodu przed Muzeum Narodowym.
9:00
uroczystość na schodach muzeum, w miejscu, w którym Sándor Petöfi sformułował swoje „12 żądań” – tu rozpoczęło się węgierskie powstanie antyhabsburskie. Przemówienia, w tym przemówienie redaktora Tomasza Sakiewicza w imieniu Polaków uczestniczących w uroczystościach. Krótki program artystyczny z udziałem polskich artystów.
10:00
Przemarsz spod Muzeum Narodowego na Górę Zamkową.
11:00
W kilku miejscach na Górze Zamkowej: od Szent György tér (pl. św. Jerzego) do pl. Kapisztrána odbędą się występy artystów węgierskich oraz polskich. Możliwe przemówienia gości z Polski.
12:00
W trakcie pobytu na Górze Zamkowej „ludowy” obiad dla Polaków.
15:00
Przemarsz z Góry Zamkowej na plac Kossutha, gdzie rozpoczną się węgierskie uroczystości państwowe. Polacy otrzymają osobny sektor.
Przed rozpoczęciem oficjalnych przemówień wizyta delegacji z Polski w parlamencie i spotkanie z najwyższymi przedstawicielami rządu węgierskiego.

Zapraszamy wszystkich Polaków, wszystkie organizacje patriotyczne, do przyłączenia się do nas. Proszę powiadomić znajomych i przyjaciół. Jedźmy razem.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Antysemicki atak podczas marszu żółtych kamizelek. „Spadaj, brudny syjonisto!” WIDEO

Antysemicki incydent podczas demonstracji "żółtych kamizelek" / Fot./screenshot/twitter.com/@@YahooActuFR

  

Podczas wczorajszej demonstracji ruchu "żółtych kamizelek" doszło do incydentu o podłożu antysemickim. Pod adresem znanego konserwatywnego filozofa Alaina Finkielkrauta padły skandaliczne inwektywy. Mimo, że sam Finkielkraut powiedział, że nie ma zamiaru wnieść skargi, prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie słownych napaści i antysemickich inwektyw pod jego adresem.

Finkielkraut, konserwatywny filozof, pisarz i publicysta, powiedział w wywiadzie dla dziennika "Le Parisien", że na ulicy, w pobliżu swojego domu, zobaczył "żółte kamizelki" i z ciekawości podszedł do grupy demonstrantów, którzy obrzucili go wyzwiskami. Finkielkraut powiedział, że poczuł, iż otoczyła go "nienawiść absolutna". [polecam:https://niezalezna.pl/259195-maleje-poparcie-dla-protestow-zoltych-kamizelek]

Wiele telewizyjnych kanałów informacyjnych we Francji pokazało nagranie wideo, na którym demonstranci wykrzykują pod adresem Finkielkrauta: "Brudni syjoniści!", "Francja jest nasza!", "Drań!" i "Spadaj, brudny, gówniany syjonisto!" (Barre toi, sale sioniste de merde).

Sam Finkielkraut powiedział, że nie ma zamiaru wnieść skargi w tej sprawie, ale prokuratura poinformowała, że otwiera śledztwo w sprawie "publicznego znieważenia z powodu pochodzenia, przynależności etnicznej, rasy lub religii".

Według francuskiego MSZ wczoraj w Paryżu manifestowało 5 tys. osób, a w całej Francji - 41,5 tys.
Wczesnym popołudniem wyglądało na to, że marsze obędą się bez większych incydentów, ale pod wieczór doszło do starć. W Paryżu tłum skandował wieczorem na Polach Elizejskich: "Macron - dymisja!", co - jak pisze AFP - stało się już stałym elementem demonstracji w stolicy.

Antysemicki atak komentował prezydent Emmanuel Macron, który powiedział, że takie postępowanie jest "absolutną negacją" tego, czym są Francuzi. Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner nazwał zachowanie demonstrantów "powodzią nienawiści". [polecam:https://niezalezna.pl/259206-we-francji-goraco-policja-znowu-uzyla-armatek-wodnych-i-gazu-lzawiacego]

Na wtorek 14 partii politycznych, od skrajnej prawicy po populistyczną lewicę, włącznie z centrową formacją prezydenta LREM, zapowiedziało wiece protestacyjne przeciw antysemityzmowi. 


Demonstracje "żółtych kamizelek" wymierzone są przeciwko polityce gospodarczej i społecznej prezydenta, a zwłaszcza przeciw zniesieniu podatku od wielkich fortun; część demonstrantów domaga się dymisji Macrona, lub wręcz całego rządu.

Pod koniec stycznia ruch „żółtych kamizelek” ogłosił, że wystawi kandydatów w majowych wyborach europejskich. Według sondażu wykonanego wtedy dla stacji BFM TV lista ta ma szanse na zdobycie 13 proc. głosów. O poparcie "żółtych kamizelek" zabiegają we Francji zarówno partie skrajnie prawicowe, jak Zjednoczenie Narodowe (RN) Marine Le Pen (dawniej Front Narodowy) czy Patrioci - ultraprawicowa formacja założona przez byłego zastępcę Le Pen Floriana Philippot, jak i skrajnie lewicowe, jak Francja Nieujarzmiona czy Komunistyczna Partia Francji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl