Ohyda! Uroczystość jeszcze trwała, a oni... Politycy PO i niektórzy dziennikarze szaleli na twitterze

/ twitter.com/pisorgpl

  

Dzisiaj wieczorem w Warszawie odsłonięto pomnik śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Gdy jeszcze trwały uroczystości, niektórzy na wyścigi zaczęli komentować jej przebieg. I pokazali poziom... - nie będziemy owijać w bawełnę - chamstwa. Brylowali politycy Platformy Obywatelskiej, ale do tego ohydnego spektaklu dołączyli również niektórzy dziennikarze.

Podczas nabożeństwa w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, które zainaugurowało uroczystości związane z odsłonięciem pomnika śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ks. Jan Sikorski użył ostrych słów opisujących postawę tych, których tak irytuje wszystko co związane z katastrofą, barwami biało-czerwonymi, patriotyzmem.

Umysłów niepoczciwych ta śmierć niczego nie nauczyła, a samo wspomnienie tego dramatu ich irytuje. Może to zagłuszanie wyrzutów sumienia, o ile jeszcze są? Irytują je również biało-czerwone kolory, flagi noszone na patriotycznych wydarzeniach, wspominanie Żołnierzy Niezłomnych a nawet rozwój gospodarczy (...) To godna pożałowania ślepota

- mówił, wskazując, iż Lecha Kaczyńskiego "wspomina się z wielką czcią - to dziwne, że na zewnątrz więcej niż tu, w kraju".

Te słowa idealnie pasują do tego, co działo się w trakcie uroczystości odsłonięcia pomnika na warszawskim pl. Piłsudskiego. Podczas, gdy ze sceny przemawiał Jarosław Kaczyński oraz prezydent Andrzej Duda politycy totalnej opozycji dostali jakiegoś amoku.

Także ich sympatycy pokazali znany już poziom rynsztoku.

A tu popisy "gwiazd" Platformy Obywatelskiej i części dziennikarzy:

Po co to robili? Ciekawe, czy sami znają odpowiedź...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Moskwa tłumaczy się z groźnego incydentu

Zdjęcie ilustracyjne / Автор: Maxim Maksimov - http://russianplanes.net/EN/ID51728, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16187177

  

Strona rosyjska przekazała władzom Korei Płd., że rosyjski samolot nie miał zamiaru naruszać jej przestrzeni powietrznej i że doszło do tego prawdopodobnie z powodu problemu technicznego – powiedział dzisiaj urzędnik pałacu prezydenckiego w Seulu Jun Do Han.

Według niego attache wojskowy Rosji w Seulu wyraził we wtorek "głębokie ubolewanie" z powodu incydentu. Prawdopodobnie błąd techniczny sprawił, że rosyjski samolot znalazł się w miejscu, do którego nie planował lecieć – miał powiedzieć przedstawiciel Moskwy urzędnikowi resortu obrony Korei Płd.

"Rosja przekazała, że jej ministerstwo obrony natychmiast rozpocznie dochodzenie i poczyni konieczne kroki" - oświadczył Jun na konferencji prasowej.

We wtorek władze Korei Płd. poinformowały, że rosyjski samolot wczesnego ostrzegania typu A-50 naruszył przestrzeń powietrzną tego kraju nad wyspami Dokdo na Morzu Japońskim, do których pretensje rości sobie również Tokio. Dwa rosyjskie bombowce Tu-95 i dwa chińskie H-6 miały natomiast bez ostrzeżenia wlecieć w strefę identyfikacji obrony powietrznej Korei Płd.

Zarówno Korea Płd., jak i Japonia poderwały myśliwce, by przechwycić rosyjskie i chińskie samoloty. Piloci południowokoreańscy oddali w kierunku rosyjskiego A-50 setki strzałów ostrzegawczych – informowały władze w Seulu, które przekazały Rosji oficjalny protest w tej sprawie.

"Moskwa oświadczyła, że gdyby samolot leciał pierwotnie wytyczoną trasą, do incydentu by nie doszło" - powiedział Jun. Dodał, że Rosja chce utworzenia planu współpracy kryzysowej z lotnictwem Korei Płd., by w przyszłości podobne incydenty się nie zdarzały.

"Rosja przekazała, że szanuje międzynarodowe i krajowe prawa Korei Płd. oraz że wtargnięcie nie było zamierzone. Ma nadzieję, że dwustronne stosunki z Koreą Płd. będą się rozwijać i nie będzie to utrudnione z powodu tej sprawy"

- zaznaczył urzędnik pałacu prezydenckiego w Seulu.

Rosyjskie i chińskie samoloty brały we wtorek udział w pierwszym wspólnym patrolu powietrznym tych dwóch krajów w rejonie Azji i Pacyfiku. Według resortu obrony ChRL patrol nie był wymierzony w żaden inny kraj, a chińskie maszyny nie naruszyły niczyjej przestrzeni powietrznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl