Mariusz Ciarka powiedział, że nie może ujawnić ilu policjantów będzie zabezpieczało marsz.

Takich danych nie ujawniamy i nie dlatego, że jest to szczególny rok. Nigdy nie ujawniamy liczby policjantów użytych do zabezpieczenia – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Zet.

Takich danych przed zabezpieczeniami nie ujawniamy. Po zabezpieczeniu być może już będzie można takie dane ujawnić. Chodzi o taktykę przyjętych działań, (...) tak żeby ewentualne środowiska, które miałby na celu podgrzanie atmosfery, nie wiedziały z jakimi grupami policjantów mają do czynienia – wskazał rzecznik.

Zapowiedział, że "oprócz policjantów w mundurach będą też policjanci, którzy pełnią służbę po cywilnemu, zbierający informacje". Zaznaczył, że te informacje - co się dzieje w tłumie - będą na bieżąco analizowane.

Pracujemy do ostatniej minuty biorąc pod uwagę wszystkie możliwe warianty – mówił.

Wyjaśnił, że policja musi brać pod uwagę zagrożenie naturalne, jak np. załamanie pogody, zagrożenie wywołane przez ludzi związane z katastrofami, wypadkiem drogowym, a jednym z możliwych zagrożeń jest zbiorowe zakłócenie porządku.

Ciarka powiedział też, że tak jak co roku policjantów z Komendy Stołecznej Policji będą wspierać strażnicy miejscy i Żandarmeria Wojskowa. Pytany, czy będzie to również wojsko, odparł, jeśli uznamy, że Żandarmeria Wojskowa to wojsko - to tak. Wyjaśnił, że Żandarmeria to policja wojskowa, która wspierała już policję podczas różnych wydarzeń.