Magda Linette podsumowuje sezon. Przyznaje: "Oczekiwałam więcej"

Magda Linette / By Lbp06 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20418334

  

"Ten rok był dla mnie w kratkę, oczekiwałam nieco więcej" - przyznała Magda Linette, która kilka dni temu w Poznaniu rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Obecnie 26-letnia tenisistka zajmuje 83. miejsce w rankingu WTA.

Linette już tradycyjnie po zakończeniu sezonu wraca do rodzinnego Poznania, gdzie może odpocząć i więcej czasu poświęcić rodzinie. Kilka dni temu zaczęła indywidualnie przygotowywać się do kolejnego sezonu. Liczy, że będzie on lepszy niż ten miniony, choć w lutym dotarła do 55. miejsca w klasyfikacji tenisistek, najwyższego w historii.

"Sezon był kratkę, oczekiwałam nieco więcej. Po udanym początku i awansie w Australian Open do trzeciej rundy odczułam ulgę. Zdobyłam trochę więcej punktów, nie bez znaczenia był aspekt finansowy, bo mogłam swobodnie podróżować i nie martwić się o ty, czy mi wystarczy na akomodację" - analizowała Linette.

W sierpniu zanotowała jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw w swojej karierze - w Waszyngtonie pokonała ówczesną 17. rakietę świata Naomi Osakę 6:2, 3:6, 6:3. Japonka miesiąc później niespodziewanie triumfowała w US Open.

"Szkoda, że to nie miało miejsca na jakimś większym turnieju, ale dało mi poczucie, że nie jestem aż tak daleko od dziewczyn, które potrafią wygrać Wielkiego Szlema" - przyznała.

Nie mniejszym przeżyciem dla niej był występ przeciwko Serenie Williams w pierwszym dniu US Open na centralnym korcie. Poznanianka w pierwszym secie grała niemal jak równy z równy, przegrała 4:6. W drugiej partii nie ugrała nawet gema.

"To było dla mnie trudne doświadczenie. Wprawdzie grałam już wcześniej na korcie im. Artura Ashe'a, ale to był pierwszy taki mecz, który odbywał się w głównym czasie telewizyjnym. To był pojedynek otwarcia, krótko po koncercie, stadion był wyprzedany. Na trybunach było mnóstwo bardzo znanych osób, m.in. aktorów, których nigdy nie widziałam na żywo. To było dla mnie trochę przytłaczające, bo po prostu nie miałam wcześniej okazji znaleźć się w takiej sytuacji. Gdy pojechałam na kolejne turnieje, przy US Open wydały mi się one tak małe... Co do samego meczu, to w tym pierwszym secie zagrałam lepiej niż się spodziewałam. Wyszłam na kort spokojna, opanowana i potrafiłam z Sereną rywalizować. Byłam mocno zmotywowana. No, ale wszyscy byli chyba przeciwko mnie" - opowiadała.

W trakcie sezonu do sztabu szkoleniowego polskiej tenisistki dołączył Mark Gellard. Jak poinformowała Linette, w przyszłym roku Anglik będzie znacznie częściej towarzyszył jej na zawodach.

"Mark ma ciekawe doświadczenie, już wcześniej w Chinach mieliśmy okazję współpracować, więc wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Charakterologicznie bardzo mi pasował. Po sezonie na ziemi, który nie był dla mnie udany, postanowiliśmy coś zmienić. Towarzyszył mi w Nanchangu i Waszyngtonie. Myślę, że ja i Izo Zunic potrzebowaliśmy nowego impulsu. Już trzeci rok plasuję się na podobnych pozycjach, a przecież chcę iść w górę. Pracujemy z Izo już długo i nie zawsze on widzi to, co trzeba widzieć. Prawdopodobnie na pierwsze turnieje pojadę z Markiem. Wstępnie ustaliliśmy, że w przyszłym roku będzie ze mną ok. 20 tygodni, a więc w sumie pół na pół z Izo" - podkreśliła.

Poznanianka stara się unikać tematu rywalizacji z Agnieszką Radwańską o miano rakiety numer jeden w kraju. Obecnie krakowianka plasuje się tylko 10 pozycji wyżej (73).

"Nie chcę zostać pierwszą rakietą w Polsce, tylko dlatego że Agnieszka zagrała słabiej. Wolałabym wejść, załóżmy, do pierwszej dwudziestki rankingu i pokazać, że zasłużyłam sobie na to. Nie chcę, żeby czyjaś słabsza dyspozycja decydowała o tym, kto jest najlepszy w Polsce. Nie mam wpływu na ranking Agnieszki, ale sama muszę zrobić wszystko, by piąć się w nim jak najwyżej. Póki co, Agnieszka ma wciąż ogromne możliwości. Jest taką zawodniczką, która po kilku słabszych występach potrafi znakomicie zagrać jeden turniej, jak to miało miejsce kilka lat temu, gdy awansowała do półfinału Wimbledonu" - przypomniała.

Podobnie jak w latach poprzednich, Linette przygotowania do sezonu będzie kontynuować w Azji. Najpierw uda się do Tajlandii, a potem do Chin. Pierwsze turnieje rozegra w chińskim Shenzen i australijskim Hobart.

"Od dwóch dni zaczęłam lekkie przygotowania fizyczne, tj. biegam, mam zajęcia na siłowni, wykonuję rzeczy, które jestem w stanie zrobić sama. Powoli wdrażam się w trening, a już w pierwszym tygodniu w Tajlandii będą zajęcia typowo pod kątem fizycznym" - tłumaczyła.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Feministki zrywają z Biedroniem, Czarzastym i Zandbergiem. Oskarżają ich o... patriarchalizm

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Polska potrzebuje feminizmu, lewica - jak się zdaje - niekoniecznie. Lewicę zawsze postrzegałyśmy jako oczywistego partnera w polityce. Niestety, jak to się mówi, uczucie okazało się nieodwzajemnione. Trzech przywódców lewicowych partii nie przewidziało miejsca na listach dla feminizmu" - głosi oświadczenie Inicjatywy Feministycznej. Robertowi Biedroniowi, Włodzimierzowi Czarzastemu oraz Adrianowi Zandbergowi dostało się za... patriarchalizm.

Inicjatywa Feministyczna to partia polityczna, która wcześniej działała pod szyldem założonej przez Manuelę Gretkowską Partii Kobiet. Przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Inicjatywa została jednym z sygnatariuszy reaktywowanej koalicji SLD Lewica Razem, a w wyborach do europarlamentu wchodziła w skład Koalicji Europejskiej.

Teraz feministki miały pójść do wyborów z Lewicą tworzoną przez SLD, Partię Razem oraz Wiosnę. Ale z porozumienia wyszły nici. Inicjatywa Feministyczna poczuła się oszukana przez lewicowych liderów. Na oficjalnym koncie Inicjatywy na Facebooku pojawiło się takie oto oświadczenie:

Lewicę zawsze postrzegałyśmy jako oczywistego partnera w polityce.Niestety, jak to się mówi, uczucie okazało się nieodwzajemnione. Trzech przywódców lewicowych partii nie przewidziało miejsca na listach dla feminizmu. W rozmowach postawiono nas przed faktem dokonanym: na wszystkich listach pierwsze trzy miejsca są już ustalone, nie do ruszenia. Choć owe „trójki” nie były jeszcze nawet ogłoszone, a wciąż znane jedynie sztabowi i (mamy nadzieję) samym zainteresowanym.

Dalej feministki skarżą się, że mimo wierności zostały zdradzone:

Co zszokowało nas chyba najbardziej, to fakt, że nie padło zaproszenie do współtworzenia czy konsultowania programu. Trzech tenorów feministyczną politykę ma najwyraźniej w małym palcu... [...] Za naszą lojalność, stałość i konsekwencję odpłacono nam w sposób zdumiewający. Choć feminizm w badaniach opinii zwyżkuje, poinformowano nas, że Inicjatywa Feministyczna... nie istnieje w sondażach! Trudno, żeby w nich istniała, skoro do tej pory szłyśmy do wyborów z naszymi lewicowymi partnerami! 

Zarzucają też SLD, Razem i Wiośnie... patriarchalizm:

Przypominamy, że połowę polskiego społeczeństwa stanowią kobiety. Bez ich głosów lewica nie ma szans w nadchodzących wyborach. Tymczasem oferta KW SLD „Lewica” jest dla partii obstającej przy równości obraźliwa i nie do przyjęcia. Kolejny raz usłyszałyśmy, że kobiece liderki akcentujące równościowe postulaty nie negocjują, a awanturują się. Odmawiamy zgody na takie patriarchalne klisze! Gdybyśmy przyjęły zaproponowaną nam konwencję współpracy, zdradziłybyśmy nasze siostry i sojuszniczki z ulic polskich miast, spod Sejmu i Senatu, z Manif i z Marszów Równości. Uparcie wierzymy, że inna polityka jest możliwa. Przyrzekamy, że zrobimy wszystko, żeby stała się rzeczywistością. Patriarchat nie przejdzie!

Jak w roli zdrajców feminizmu czują się teraz lewicowi liderzy?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl