Będzie wspólny marsz 11 listopada? Kalinowski: "Wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Strona rządowa i organizatorzy Marszu Niepodległości wznowili dzisiaj wieczorem rozmowy ws. marszu 11 listopada - powiedział Polskiej Agencji Prasowej jeden z organizatorów Marszu Niepodległości Tomasz Kalinowski. Jego zdaniem, rozmowy potrwają do późnych godzin nocnych. - Wszystko zmierza w dobrym kierunku - ocenił.

Dzisiaj wieczorem prezes Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki poinformował PAP, że nastąpiła przerwa w negocjacjach ze stroną rządową ws. marszu 11 listopada.

- Obie strony wróciły do swoich wewnętrznych narad

- dodał prezes RN.

Późnym wieczorem Kalinowski powiedział PAP, że rozmowy wznowiono i "będą zapewne trwały do późnych godzin nocnych". Kalinowski poinformował, że organizatorów Marszu Niepodległości reprezentują: prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Witold Tumanowicz, szef Straży Marszu Niepodległości Mateusz Marzoch; towarzyszy im też zespół prawników.

- Z moich informacji na ten moment wynika, że jest wola polityczna, aby 11 listopada wszyscy polscy patrioci przeszli w jednym marszu i teraz są uzgodnienia dotyczące technikaliów tego przemarszu

- powiedział Kalinowski.

Zwrócił uwagę, że jest to bardzo skomplikowane przedsięwzięcie.

- Marsz Niepodległości, prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, wojsko, MON, SOP, policja, ŻW - to jest bardzo skomplikowane i właśnie takie technikalia są teraz na pierwszym planie

- wyjaśnił.

Dopytywany skąd przekonanie, że "jest dobra wola" strony rządowej, Kalinowski powiedział, że "tak odczytuje podejście do drugiej tury negocjacji, że jest wola polityczna".

- To jest refleksja wynikająca z pierwszego spotkania, a teraz była ta przerwa, i dzisiaj zostały wznowione te spotkania i na naszej wewnętrznej naradzie tak odczuliśmy, że ta wola polityczna jest i jest - można powiedzieć - zupełnie inne zachowanie podczas tych negocjacji

- mówił Kalinowski.

Jak ocenił, "wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Hadze o zbrodniach w Birmie

gmach Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze / OSeveno; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wyraził zgodę, aby jego prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie wypędzenia muzułmańskiej mniejszości Rohingja z Birmy do Bangladeszu i ustalili, czy była to zbrodnia przeciw ludzkości.

W 2017 roku ponad 700 tysięcy Rohingjów uciekło do Bangladeszu przed przemocą ze strony birmańskich sił zbrojnych oraz buddyjskich milicji. Jak wynikało z ustaleń misji rozpoznawczej ONZ, podczas ucieczki Rohingjowie padali ofiarą masowych zabójstw oraz gwałtów zbiorowych, dokonywanych przez birmańskie wojsko. Działania władz Birmy wobec Rohingjów spotkały się z powszechnym potępieniem na świecie. Władze birmańskie zaprzeczają jednak, by miały tam miejsce czystki etniczne.

Pierwszy wniosek prokuratury w tej sprawie pojawił się w kwietniu 2018 roku. Wówczas prokurator MTK Fatou Bensouda zwróciła się do sędziów o otwarcie wstępnego śledztwa wyjaśniającego, czy deportacje Rohingjów były zbrodnią przeciwko ludzkości i czy jurysdykcja MTK obejmuje tę sprawę, skoro Birma nie jest członkiem Trybunału. Sędziowie argumentowali, że członkostwo Bangladeszu w MTK oraz transgraniczny charakter deportacji były wystarczającymi podstawami do uznania, że MTK ma prawo zająć się tą sprawą.

We wrześniu 2018 roku MTK uznał, że jest uprawniony do zbadania sprawy.

"Jurysdykcja Trybunału w zakresie zbrodni przeciwko ludzkości obejmuje sprawę domniemanej deportacji ludności Rohingja z Birmy do Bangladeszu, ponieważ miała częściowo miejsce na terytorium państwa będącego stroną (tj. Bangladeszu - PAP)"

- argumentowali wówczas sędziowie.

W czwartkowym oświadczeniu MTK stwierdził, że prokuratorzy otrzymali pozwolenie na zbadanie czynów, które mogą kwalifikować się jako powszechne lub systematyczne zbrodnie przeciwko Rohingjom, w tym deportacji, zabójstw oraz prześladowań ze względu na pochodzenie etniczne lub wyznanie.

MTK jest drugim sądem międzynarodowym, który bada domniemane zbrodnie przeciwko Rohingja. W poniedziałek Gambia wniosła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) pozew przeciwko Birmie w sprawie ludobójstwa na mniejszości muzułmańskiej. MTS jest najwyższym sądem ONZ do rozstrzygania sporów między państwami.

Zanim rozpoczęła się ucieczka Rohingjów, ich liczbę w Birmie szacowano na około milion. Stanowili oni większość w leżącym na zachodzie tego kraju stanie Arakan (Rakhine). Według ONZ są oni jedną z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych na świecie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl