Polscy muzułmanie modlą się za Ojczyznę

/ mzr.pl

  

W Białymstoku polscy muzułmanie modlili się w intencji ojczyzny w związku z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Białostockie uroczystości są w programie wojewódzkich obchodów święta, podobnie jak modlitwy trzech innych wyznań, które odbędą się w niedzielę.

Muzułmańskie modlitwy za ojczyznę z okazji Narodowego Święta Niepodległości odbywają się w Podlaskiem od kilkunastu lat. To powrót do tradycji przedwojennej, kiedy były one obowiązkowe. Ostatnie przed wojną odbyły się w 1938 r.

Piątkowym modlitwom w Domu Kultury Muzułmańskiej przewodniczyli imamowie białostockiej i jednej z warszawskich gmin wyznaniowych.

Rozalia Bogdanowicz z Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP podkreślała, że Związek aktywnie włączył się w obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Przypomniała, że wśród osób uhonorowanych Orderem Orła Białego za zasługi dla kraju w setną rocznicę odzyskania niepodległości znalazł się też przedstawiciel społeczności polskich Tatarów. Jest nim Leon Kryczyński (1887-1939) – tatarski historyk, prawnik i działacz społeczny.

Wśród zasłużonych dla kraju przedstawicieli tej społeczności wymieniła również Aleksandra Sulkiewicza (1867-1916), działacza socjalistycznego i niepodległościowego, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego (grób Sulkiewicza jest w wojskowej części Powązek).

"Jesteśmy dumni ze wszystkich Tatarów polskich, którzy walczyli o niepodległość, a także ze wszystkich Tatarów, którzy swoją nienaganną postawą, sumienną pracą i zaangażowaniem w życie społeczne kraju uczestniczą w tym wszystkim aktywnie. Kochamy naszą ojczyznę i staramy się jej służyć jak najlepiej"

– mówiła Bogdanowicz.

Polscy wyznawcy islamu to przeważnie Tatarzy. Ich największe w kraju skupiska są w woj. podlaskim. U zarania II Rzeczypospolitej istniał Pułk Ułanów Tatarskich, utworzony w 1919 r. z żołnierzy, którzy przeszli do wojsk polskich z armii rosyjskiej. Wziął on udział m.in. w wyprawie kijowskiej i w obronie Płocka przed bolszewikami. Po kilku latach został rozformowany, ale część żołnierzy utworzyła oddzielny szwadron w 13 Pułku Ułanów Litewskich, który walczył potem w kampanii wrześniowej 1939 r.

Dokładna liczba wyznawców islamu w Polsce nie jest znana. Przedstawiciele MZR szacują, że do związku należy około 5 tys. osób, przede wszystkim polskich Tatarów. Liczbę wszystkich muzułmanów w kraju szacują na 20-25 tys. osób, wliczając w to cudzoziemców – uchodźców, studentów, dyplomatów i biznesmenów.

Organizowane w Białymstoku muzułmańskie modlitwy za ojczyznę są częścią oficjalnych wojewódzkich obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. W niedzielę centralne obchody przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego poprzedzą również nabożeństwa: prawosławnych, ewangelików i katolików. Rokrocznie podkreśla to wielokulturowy i wielowyznaniowy charakter tego regionu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

"Czas odłożyć na bok własny interes". Premier May zapowiada wypełnienie woli Brytyjczyków

Theresa May / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Brytyjska premier Theresa May zaapelowała do posłów wszystkich ugrupowań o "zjednoczenie się, postawienie interesu narodowego na pierwszym miejscu i zrealizowanie woli wyrażonej w referendum" o wyjściu kraju z Unii Europejskiej. Jak zaznaczyła, zdecydowana większość Brytyjczyków tego właśnie oczekuje.

Przemawiając przed słynnymi czarnymi drzwiami na Downing Street tuż po spotkaniu z przedstawicielami trzech opozycyjnych partii, szefowa rządu powiedziała, że "rozumie, że dla ludzi żyjących swoim życiem z dala od Westminsteru wydarzenia ostatnich 24 godzin mogą być niepokojące".

Jak oceniła, "zdecydowana większość Brytyjczyków chce od nas doprowadzenia do brexitu i rozwiązania innych poważnych kwestii, które są dla nich ważne".

May podkreśliła jednak, że po porażce "wysoką różnicą głosów" w głosowaniu nad projektem umowy regulującej warunki opuszczenia UE konieczne jest wypracowanie nowej propozycji, która "zrealizuje wynik referendum i będzie miała poparcie parlamentu".

We wtorek Izba Gmin odrzuciła rządową propozycję rekordowo wysoką różnicą 230 głosów (432 przeciw przy jedynie 202 za). Tak wysokiej parlamentarnej porażki urzędującego brytyjskiego premiera nie było od ponad 100 lat.

Premier zaznaczyła jednak, że środowa porażka opozycji w głosowaniu nad udzieleniem jej rządowi wotum nieufności "daje nam wszystkim okazję, aby skupić się na znalezieniu drogi naprzód ws. brexitu". [polecam:https://niezalezna.pl/254787-izba-gmin-zdecydowala-o-przyszlosci-rzadu-theresy-may-roznica-glosow-naprawde-niewielka]

Rząd obronił się jedynie dzięki głosom wspierającej go północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP). Gdyby dziesięciu deputowanych DUP zagłosowało wraz z opozycją, to premier przegrałaby jednym głosem. Poparcie dla wotum nieufności wyraziło 306 posłów; przeciwko było 325 deputowanych (przewaga 19 głosów). [polecam:https://niezalezna.pl/254792-brexit-jednak-nie-w-tym-roku-media-eurokraci-maja-pewien-plan]

Wierzę, że moim obowiązkiem jest wykonanie instrukcji (przekazanej nam przez) Brytyjczyków, aby wyjść z Unii Europejskiej i taka jest moja intencja. Posłowie powiedzieli jasno czego nie chcą; teraz musimy razem pracować konstruktywnie, aby ustalić to, czego parlament chce 

- podkreśliła May, wzywając do "odłożenia na bok własnego interesu" politycznego.

Szefowa rządu podkreśliła, że do dalszych rozmów mających na celu wypracowanie konsensusu w tej sprawie zaprosiła deputowanych ze wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Jak dodała, pierwsze z nich odbyło się jeszcze w środę wieczorem, a uczestniczyli w niej przedstawiciele pro-europejskich Liberalnych Demokratów, Szkockiej Partii Narodowej i walijskiego ugrupowania Plaid Cymru.

Na kolejne dni planowane są kolejne rozmowy z udziałem premier i wysokiej rangą członków rządu oraz posłów "reprezentujących możliwie najszerszą gamę poglądów".

W tym kontekście May bezpośrednio skrytykowała lidera opozycyjnej Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna, który odmówił uczestnictwa w ponadpartyjnych rozmowach i domagał się uprzedniego ustępstwa z jej strony przez wykluczenie możliwości bezumownego wyjścia z Unii Europejskiej. Jak podkreśliła, jest "zawiedziona" jego decyzją, ale jednocześnie zastrzegła w imieniu rządu, że "nasze drzwi pozostają otwarte".

Brytyjska premier przyznała, że wypracowanie kompromisu "nie będzie prostym zadaniem, ale posłowie wiedzą, że mają obowiązek działania w interesie narodowym: wypracowania konsensusu i zakończenia tego procesu".

Teraz - ponad dwa i pół roku później - nadeszła pora, abyśmy zjednoczyli się, postawili interes narodowy na pierwszym miejscu i zrealizowali wolę wyrażoną w referendum 

- zakończyła, przypominając, że w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2017 roku aż 80 proc. wyborców zagłosowało na ugrupowania, które miały zapisane w programie obietnice uszanowania wyniku plebiscytu.

W razie braku większości dla umowy proponowanej przez May lub jakiegokolwiek alternatywnego rozwiązania Wielka Brytania automatycznie opuści UE o północy z 29 na 30 marca bez umowy na mocy procedury wyjścia opisanej w art. 50 traktatów.

Taki scenariusz prawdopodobnie doprowadziłby do poważnych utrudnień w handlu międzynarodowym i problemów z zaopatrzeniem w żywność, leki oraz zaburzyłby europejski łańcuch dostaw, np. w branży motoryzacyjnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl