Historia opowiedziana przez rozmówcę programu "Alarm!" w zupełnie nowym świetle może stawiać byłego premiera Donalda Tuska i jego ówczesne zaangażowanie w sprawę niesławnych linii lotniczych OLT Express. Informator odmawia ujawnienia tożsamości, tłumacząc to strachem przed Tuskiem

- podaje portal TVP Info.

- Materiał jest efektem kilku spotkań w ostatnich paru miesiącach. Opublikowano go, mimo że jego główny narrator – przed paroma laty wysoki rangą urzędnik publiczny – nie wiedział, iż jest nagrywany. Dlatego też nie ujawniono jego personaliów - informuje portal.

Ja uważam, że za okresu Platformy było wielkie bagno, wielkie g***o. Tak jak bym mógł Kaczyńskiemu powiedzieć, jak mnie Tusk namawiał do OLT, do tych linii, pan premier... To wie pan, takie g***a są, że normalnie rzygać mi się chce i na Platformę, i na wszystko – mówi informator. Na pytanie, czy Tusk namawiał go osobiście, odpowiada: +Nie tak, żeby był nachalny, czy coś, ale sugestia jest, nie?"

- czytamy na portalu.