11 listopada – dwie perspektywy

  

11 listopada to we Francji, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Niemczech, Belgii, we Włoszech, częściowo w USA jedna z najważniejszych dat, ale z innego powodu niż dla nas. Uroczystości tego dnia mają tam charakter swego rodzaju Zaduszek.

I wojna światowa była wielką tragedią z ich punktu widzenia. Zginęły miliony młodych ludzi. Na Zachodzie panuje przekonanie, że wielka wojna była wielkim nieszczęściem także dlatego, że zniszczyła postępowy, poukładany świat. Dla Rosji to początek końca imperium carskiego i początek strasznej wojny domowej. Dla nas zaś i innych krajów Europy Środkowej 1918 to chwalebny rok, w którym odzyskaliśmy wolność. Oni świętują stulecie hekatomby i apokalipsy, my stulecie wolności. To tkwi głęboko w zbiorowej pamięci i kulturze politycznej wschodu i zachodu Europy oraz ma duże konsekwencje także współcześnie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl