Autorytet TVN-u stanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym? Sędzia SN: "Złożyłem odpowiedni wniosek"

Brama Uniwersytetu Warszawskiego / pixabay.com/CC0/Kamyq

  

Złożyłem wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej prof. Uniwersytetu Warszawskiego Wojciecha Sadurskiego z powodu uporczywego naruszania przezeń godności nauczyciela akademickiego oraz zasad etyki - oświadczył dzisiaj prof. Jan Majchrowski, kierujący Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.

Sprawę konfliktu pracowników UW - prof. Jana Majchrowskiego i prof. Wojciecha Sadurskiego nagłośniło we wtorek radio RMF. Prof. Jan Majchrowski (który kieruje Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego) stracił na Uniwersytecie Warszawskim funkcję tutora jednego ze studentów w Kolegium Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych (MISH) UW po wpisie na planie zajęć jednego z nich. Majchrowski napisał na nim, zaznaczając nazwisko prof. Wojciecha Sadurskiego: "Ten wykładowca nie odpowiada poziomowi, który uważam za właściwy i odpowiedni dla profesora UW. W związku z tym nie akceptuję tego planu".

Dyrektor MISH prof. Marek Węcowski w piśmie, które złożył dzisiaj rektorowi UW napisał, że zachowanie prof. Jana Majchrowskiego narusza elementarne zasady uniwersyteckiej dydaktyki w stopniu uzasadniającym egzekwowanie odpowiedzialności dyscyplinarnej.

W oświadczeniu przesłanym dziś wieczorem Polskiej Agencji Prasowej Majchrowski poinformował, że złożył do rektora UW Mariana Pałysa wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej Sadurskiego. Powodem wniosku było - jak oświadczył - "uporczywe naruszanie przezeń godności nauczyciela akademickiego oraz zasad etyki".

Naruszenia - według Majchrowskiego - przejawiały się w agresywnych wypowiedziach Sadurskiego, które - jego zdaniem - były celowo obraźliwe.

- O piśmie nie informowałem publicznie, ale jak należy się domyślić, jego treść dotarła już do wiadomości prof. Wąsowicza i wywołała reakcję, o której błyskawicznie poinformowano media, z pominięciem samego zainteresowanego, czyli mnie

 - wyjaśnił szef Izby Dyscyplinarnej SN.

Majchrowski we wniosku, którego fragmenty zacytował w oświadczeniu, napisał m.in.:

"Wojciech Sadurski, będąc profesorem tej Uczelni, w przestrzeni publicznej posługuje się takimi określeniami jak: 'Plastelina' (to wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej), Goebbels (to wobec publicznej telewizji i jej dziennikarzy), 'dublerzy' (to wobec sędziów Sądu Najwyższego powołanych do zupełnie nowych Izb SN, którzy nikogo nie 'dublują'), 'nieudacznicy i niedorajdy' (to wobec sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – a zatem także i mojej osoby), 'świr' i 'kapuś' (to wobec nielubianych przezeń dziennikarzy)".

"W stosunku do mojej osoby wymienionej już imiennie - Wojciech Sadurski posuwa się równie daleko, pozwalając sobie na publiczne użycie frazy: '… tylko jeden pracownik naukowy, dr hab. Jan Majchrowski. Jeden zeświniony na tysiące naukowców…'" - napisał we wniosku Majchrowski.

"Z kontekstu wynika, że jedyną przyczyną tego rzekomego 'ześwinienia' było skorzystanie przeze mnie z moich obywatelskich praw i zgłoszenie kandydatury zgodnie z obowiązującymi przepisami na urząd sędziego Sądu Najwyższego"

- podkreślił. Majchrowski ocenił, że jest to "bez wątpienia język nie licujący z godnością nauczyciela akademickiego".

Zaznaczył, że nie wyobraża sobie, aby cytowane wypowiedzi Sadurskiego "znalazły uznanie" rektora UW i aby miały "wyznaczać nowy 'standard' akceptowanego przez społeczność akademicką zachowania i poziomu profesora Uniwersytetu Warszawskiego".

W czwartek rzeczniczka UW Anna Korzekwa-Józefowicz poinformowała, że prof. Jan Majchrowski pismo dotyczące prof. Wojciecha Sadurskiego złożył do rektora UW 6 listopada. Teraz oba pisma - dyrektora MISH prof. Marka Węcowskiego i prof. Jerzego Majchrowskiego trafią do rzecznika spraw dyscyplinarnych UW.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojskowi planowali zamach stanu

flaga Wenezueli / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Władze Wenezueli poinformowały o aresztowaniu 27 wojskowych, podejrzanych o próbę zorganizowania zamachu stanu - poinformował Diosdado Cabello, przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego, organu lojalnego wobec prezydenta Nicolasa Maduro.

W północnym Caracas aresztowano 25 osób, dwóch żołnierzy zatrzymano w innym miejscu 

- powiedział dziennikarzom Cabello.

Wcześniej o aresztowaniu grupy wojskowych, którzy nawoływali do buntu, informowała Associated Press. Według tej agencji komunikat armii Wenezueli zdawał się potwierdzać doniesienia o rebelii w jednostce Gwardii Narodowej, która wywołała zamieszki w ubogiej dzielnicy Caracas, kilka kilometrów od pałacu prezydenckiego.

Według wojska o godzinie 2.50 czasu lokalnego (godz. 7.50 w Polsce) "mała grupa atakujących" z Boliwariańskiej Gwardii Narodowej ukradła "partię broni" na posterunku wojskowym w Petare w dzielnicy nędzy Caracas i uwięziła czterech żołnierzy.

Następnie grupa udała się do koszar w Cotiza, na północ od Caracas, gdzie nagrała film wideo, który rozpowszechniła na portalach społecznościowych. Na nagraniu buntownicy mówią, że nie uznają prezydenta Maduro i wzywają ludność do udzielenia im poparcia.

Siły policyjne i wojsko, rozmieszczone wokół koszar, użyły gazu łzawiącego wobec okolicznych mieszkańców, którzy przybiegli, by wesprzeć buntowników. Według mediów po aresztowaniu ci ostatni zostali przewiezieni do Fuerte Tiuna, głównego kompleksu wojskowego w kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl