Branża piwowarska ma się coraz lepiej

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Pexels

  

Polska branża piwowarska rozwija się bardzo dynamicznie. W kilka lat liczba browarów w kraju wzrosła prawie trzykrotnie. Obecnie mamy ich ponad 200 – powiedział sędzia piwny, sensoryk i organizator Poznańskich Targów Piwnych Grzegorz Stachurski.

Przed II wojną światową w Polsce działało około 160 browarów. Z powodu wojennej zawieruchy wiele z nich zostało zniszczonych. Później browary przechodził z rąk prywatnych w ręce państwowe i – jak tłumaczył sędzia piwny, sensoryk i organizator Poznańskich Targów Piwnych Grzegorz Stachurski – wtedy też browary nie miały się najlepiej.

- W czasach komunistycznych piwo było po prostu najtańszym sposobem żeby "dostarczyć procenty do mózgu" i ta opinia pokutuje niestety do tej pory. U nas jeszcze długo będziemy pracować na tym, żeby to przekonanie odwrócić. Po upadku komuny w latach 90., jak się zaczął wolny rynek, do Polski weszły duże koncerny, wykupiły prawie wszystkie zakłady, które dało się wykupić i zostawiły sobie te najbardziej rentowne, najbardziej sensowne do restrukturyzacji, a te mniejsze po prostu pozamykano – zaznaczył Stachurski.

Do 2011 roku w Polsce funkcjonowało prawie 70 browarów. Ekspert wskazał, że była to niewielka liczba, w porównaniu np. z rynkiem w Czechach, gdzie istnieje ponad 400 browarów, lub rynkiem niemieckim – gdzie funkcjonuje ponad 600.

- Zmiana w Polsce nastąpiła właśnie około roku 2011. Paru pasjonatów zauważyło, że można robić coś innego, coś bardziej szalonego niż mocniejsze lub słabsze eurolagery, które są dostępne na sklepowych półkach – i wystartowali bardzo powoli. Ich piwa się przyjęły i w ślad za nimi poszli następni, później otworzył się też pierwszy rzemieślniczy browar, już taki fizyczny 

– mówił Stachurski.

- Polskie prawo nie sprzyjało jednak wtedy takim browarom. Było ono dostosowane tylko do ogromnych zakładów produkcyjnych i urzędy nie wyobrażały sobie, że może się otworzyć browar, który jest wielkości sklepu. Te wszystkie szlaki zostały jednak poprzecierane i obecnie te browary, które teraz startują, mają już dużo łatwiej. W tym roku przekroczyliśmy liczbę 200 browarów, więc dzieje się naprawdę dużo. Świadczą też o tym nowości, jakie się ukazują na naszym rynku. W 2014 roku było to około 500 nowych pozycji, a w ubiegłym roku – już ponad 1,6 tys. 

– dodał.

Zdaniem eksperta obecnie polska branża piwowarska w porównaniu z innymi europejskimi państwami wypada bardzo dobrze.

- Należy pamiętać, że u naszych sąsiadów to piwowarstwo rzemieślnicze zachowało się w klasycznej postaci, tam nie zamykano browarów, tam wciąż funkcjonowała ich duża liczba i tradycje związane z piwem są kultywowane od dziesiątek, jak nie setek lat. U nas za czasów komuny piwowarstwo bardzo podupadło, szczególnie opinia, renoma i niestety jakość piwa. Po wejściu na wolny rynek pojawiły się tylko piwa koncernowe, które były dostępne wszędzie, ale wszędzie one były jedne i te same. W sklepach były tylko trzy, cztery marki 

– tłumaczył.

- To spowodowało, że nastąpił u nas efekt taki, jak w Stanach Zjednoczonych, tylko, że tam to się działo w latach 70. Wówczas tam także było tylko kilka koncernów, ale zmiany w prawie spowodowały, że bardzo szybko rozwinęło się piwowarstwo rzemieślnicze. W tej chwili Stany uznaje się za ikonę, wzór rozwoju piwowarstwa rzemieślniczego. O Polsce mówi się jednak, że jesteśmy Stanami Zjednoczonymi w pigułce, bo to, co tam działo się przez 30, 40 lat – u nas się dzieje w ciągu zaledwie kilku lat i bardzo szybko się rozwija 

– wskazał.

Stachurski podkreślił, że dla wielu osób, które na początku przypuszczały, że własny browar rzemieślniczy będzie tylko rozwijaniem pasji, osób, które wystartowały ze swoją działalnością na początku tych przemian – obecnie browar jest już źródłem dochodu i dobrze prosperującą firmą.

- Dla osób, które dopiero zaczynają – bywa z tym różnie. To też zależy od tego, jak mocno chce się w to wejść, jak poważnie się chce podejść do tematu. Można zaczynać spokojnie, powoli, traktować to jako coś dodatkowego, a można zaryzykować, pójść va banque i od razu wystartować z dużym projektem. Zarówno jedne, jak i drugie modele się przyjmują. Obecnie wiele browarów, które nie miały własnych budynków, już po paru latach działalności zaczyna stawiać budynki, wstawiać sprzęt i stają się normalnymi browarami fizycznymi. Im więcej takich fizycznych browarów, tym lepiej, bo tak naprawdę tylko na swoim sprzęcie można mieć pełną kontrolę jakości i doglądać całego procesu. To są też przecież podatki tych firm, które zostają w Polsce. Bardzo dobrze, że ten sektor rozwija się u nas się tak dynamicznie – podkreślił Stachurski.

W piątek w stolicy Wielkopolski rozpocznie się kolejna edycja Poznańskich Targów Piwnych – największego tego typu wydarzenia w kraju, poświęconego przede wszystkim browarom rzemieślniczym. Ponad 70 wystawców zaprezentuje 900 rodzajów piwa, cydrów i miodów pitnych z ponad 400 kranów. W trakcie trwania wydarzenia zaprezentowany zostanie przegląd rynku, nowe produkty i innowacje na nadchodzący sezon.

W ramach targów zaplanowano również różne prelekcje, warsztaty i spotkania, a także m.in. galę finałową międzynarodowego Konkursu Piw Rzemieślniczych i X Poznańskiego Konkursu Piw Domowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto wskaże ekspertów od praworządności? Poseł Kukiz'15: Jeśli Timmermans to ja dziękuję

/ flickr.com/Sébastien Bertrand/CC BY-SA 2.0

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Zawsze jest w takich sytuacjach pytanie - kto powołuje tych ekspertów? To nie zostało rozstrzygnięte w tym głosowaniu PE, a to jest najważniejsze. Jeśli to mają być eksperci pana Timmermansa czy pana Junckera, to ja dziękuję za takich ekspertów - mówił w rozmowie z Niezalezna.pl poseł Kukiz'15 Piotr Apel.

Parlament Europejski przegłosował stanowisko dotyczące propozycji powiązania dostępu do funduszy UE ze stanem praworządności. Przewiduje ono, że wraz z panelem niezależnych ekspertów, Komisja Europejska miałaby stwierdzać, czy istnieją "uogólnione niedociągnięcia w zakresie praworządności" i podejmować decyzje o środkach zapobiegawczych, włącznie z ograniczeniem płatności zaliczkowych oraz zawieszeniem płatności z budżetu UE.[polecam:https://niezalezna.pl/254872-fundusze-unijne-beda-powiazane-z-praworzadnoscia-kto-bedzie-ocenial-stan-rzadoacutew-prawa]

Za propozycją, by UE mogła zablokować fundusze krajom, gdzie podważana jest praworządność, opowiedzieli się europosłowie PO. Węgrzy z frakcji EPL byli przeciw, podobnie jak europosłowie PiS. Jednak nie wszyscy z EKR tak zagłosowali. PSL się wstrzymało.

Zawsze jest w takich sytuacjach pytanie - kto powołuje tych ekspertów? 

- mówi w rozmowie z niezalezna.pl poseł Kukiz'15 Piotr Apel, członek sejmowej komisji spraw zagranicznych.

Parlamentarzysta zwrócił uwagę, że "to nie zostało rozstrzygnięte w tym głosowaniu PE, a to jest najważniejsze".

Jeśli to mają być eksperci pana Timmermansa czy pana Junckera, to ja dziękuję za takich ekspertów

- dodał.

Trudno mi sobie wyobrazić taki mechanizm w obecnym kształcie UE, który w klarowny i nie budzący wątpliwości sposób powoływał tych ekspertów. Trudno też o powołanie takiej instytucji, która cieszyłaby się autorytetem u obywateli Europy. W końcu UE przed wszystkim, a w zasadzie to jedynie, powinna służyć interesom obywateli, a nie grup politycznych czy biznesowych

- mówił polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl