Co zrobią narodowcy po wyroku sądu? "Byłoby źle, gdyby nie włączyli się w marsz państwowy"

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Jeżeli narodowcy chcą wcześniej ruszyć, mają do tego prawo. Byłoby bardzo źle, gdyby ktoś, kto nosi dumną nazwę narodowca, nie włączył się w marsz państwowy. Dobro wspólne nakazuje dzisiaj chronić wizerunek Polski. Wszelkie burdy, awantury w tym dniu będą szeroko pokazane na świecie - mówił na antenie Polsat News, komentując postanowienie sądu uchylające decyzję Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie Marszu Niepodległości, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz. 

Wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zakaz organizacji Marszu Niepodległości. Jej decyzja została zaskarżona, a dzisiaj wieczorem postanowienie w tej sprawie wydał sąd. I stwierdził, że prezydent Warszawy nie miała racji.

Organizatorzy Marszu Niepodległości zaskarżyli decyzję HGW. Dzisiaj sprawą zajął się sąd, który uchylił decyzję Gronkiewicz-Waltz.

Wolność zgromadzeń pełni doniosłą rolę w demokratycznym państwie prawa (...) prawo do zgromadzeń jest chronione konstytucją

- powiedział w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Michał Jakubowski. Dodał, że decyzja o zakazie "jest możliwa po starannym zbadaniu sprawy i musi zawierać przekonujące uzasadnienie".

Jak podkreślił sędzia, w sprawie tej organ gminy nie uprawdopodobnił okoliczności, że w związku z tą manifestacją może dojść do zagrożenia życia i zdrowia oraz mienia w znacznych rozmiarach, a to była główna przesłanka wydanego zakazu.

Do sprawy odniósł się na antenie Polsat News redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz. Przypomniał, że dzisiaj została ogłoszona decyzja, iż Kluby "Gazety Polskiej"  spotykają się w niedzielę, 11 listopada, o 13 w okolicach Pomnika Żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej na pl. Stanisława Małachowskiego przy ul. Królewskiej. I będą szły na czele marszu, jako jedna z pierwszych grup zorganizowanych, nie jest wykluczone nawet, że jako pierwsza.

Jak wykazywał, "jeżeli Narodowcy chcą wcześniej ruszyć, mają do tego prawo". "Byłoby bardzo źle, gdyby ktoś, kto nosi dumną nazwę Narodowca, nie włączył się w marsz państwowy" - stwierdził. 

Dobro wspólne nakazuje dzisiaj chronić wizerunek Polski. Wszelkie burdy, awantury w tym dniu będą szeroko pokazane na świecie; trzeba ich unikać

- dodał. I zaapelował: "Idźmy razem".

Dziś wieczorem szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk, poinformował, iż "do warszawskiego ratusza została wysłana informacja o marszu państwowym i ten marsz jest przygotowywany. Wierzę, że wszyscy się w niego włączą".

Liczę na poczucie odpowiedzialności i patriotyzmu, między innymi organizatorów Marszu Niepodległości. Wierzę, że wszyscy będziemy mogli pójść w jednym marszu 11 listopada, żeby oddać hołd osobom, dzięki którym wywalczyliśmy niepodległość i celebrować wspólnie to wspaniałe święto

- dodał.

 

Przypomnijmy: na czele biało-czerwonego marszu 11 listopada, jako jedna z pierwszych grup zorganizowanych, będą szły Kluby "Gazety Polskiej".

Ich członkowie przyjadą z rozmaitych zakątków kraju. Na marsz upamiętniający 100-lecie niepodległości będzie można dotrzeć również dzięki temu, że PKP Intercity powiększy składy pociągów jadących do Warszawy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tego jeszcze nie było! Niemiecka dysydentka broni dekomunizacji przed... Michnikiem

Adam Michnik / Fotomag/Gazeta Polska

  

To jednak rzadki widok, by była wschodnioniemiecka dysydentka musiała bronić dekomunizacji przed… naczelnym „Gazety Wyborczej”. – Nie chcieliśmy, żeby byli agenci uczyli nasze dzieci – argumentowała Marianne Birthler. Co na to Adam Michnik? Brat byłego stalinowskiego sędziego oskarżył Jarosława Kaczyńskiego o (sic!) stalinowski język. 

Jak relacjonuje portal dw.com, Michnik i Birthler uczestniczyli dziś w Lipsku w dyskusji otwierającej zorganizowany przez niemiecką Federalną Centralę Kształcenia Politycznego cykl spotkań o zmianach politycznych w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 1989-1991.

Podczas dyskusji, prowadząca ją Katharina Raabe zwróciła uwagę na „podnoszony przez środowiska prawicowe w Polsce brak lustracji po 1989 roku”.

Najpierw głos zabrał Michnik, brat Stefana Michnika, członka komunistycznego aparatu władzy, sędziego, który w czasach stalinizmu skazywał polskich bohaterów podziemia niepodległościowego. To co powiedział naczelny „Wyborczej” zdumiewa.

[polecam:https://niezalezna.pl/260313-sady-powinny-byc-niezalezne-sciganie-mnie-to-zemsta-mowi-nam-stefan-michnik]

– [Jarosław] Kaczyński posługuje się językiem stalinowskim. Kaczyński powiada jak Stalin: wraz z budownictwem socjalizmu zaostrza się walka klasowa. Opowiadanie, że w Polsce dzisiaj nieszczęścia się biorą z braku dekomunizacji, to kompletny idiotyzm. To nie komuniści dziś zagrażają

 – mówił.

Zdaniem Michnika dekomunizacja we Wschodnich Niemczech „skrzywdziła bardzo wielu ludzi”.

– Niemcy nie stały się w wyniku dekomunizacji ani lepsze, ani uczciwsze.
– stwierdził.

Michnik zakwestionował wiarygodność informacji zawartych w teczkach.

– Niemcy traktują archiwa Stasi jak Biblię.
– krytykował.

Dekomunizacji przed Michnikiem musiała bronić była wschodnioniemiecka dysydentka!

– Nie chcieliśmy, żeby byli agenci uczyli nasze dzieci
– protestowała Birthler.

– Teczki Stasi nie były piramidalnym kłamstwem, lecz były najważniejszych narzędziem pracy służb bezpieczeństwa. W ich interesie było rzetelne gromadzenie informacji. Są ważnym źródłem informacji, jeżeli podchodzi się do nich krytycznie

wyjaśniła.

Podkreśliła, że dzięki dokumentom wielu niesłusznie podejrzewanych o współpracę mogło oczyścić się z zarzutów. Birthler kierowała w latach 2000-2011 tzw. Urzędem Gaucka przechowującym archiwa byłej służby bezpieczeństwa NRD – Stasi.

Co na to Michnik? Przeszedł do zastanawiania się „nad przyczynami sukcesów ruchów populistycznych”. Stwierdził, że rządy po 1989 roku popełniły błąd polegający na „zapatrzeniu się w potrzebę modernizacji”, co doprowadziło do „zgubienia ludzi, którzy nie znaleźli sobie miejsca w tym autobusie”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dw.com,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl