Kandydat na schedę po Merkel mówi wprost: Jeśli Europa upadnie - najbardziej ucierpią Niemcy

flaga Niemiec / pixabay.com /Creative Commons CC0/karlherl

  

Kandydat na przewodniczącego CDU Friedrich Merz stwierdził dzisiaj, że Niemcy ponoszą "większą odpowiedzialność za europejską współpracę", gdyż czerpią korzyści z obszaru walutowego euro.

Powiedzmy to wprost: korzystamy z polityki monetarnej, której większość w tym kraju nie chce

- stwierdził podczas dyskusji panelowej zorganizowanej przez think tank Chatham House w Berlinie.

W ocenie uznawanego za konserwatystę polityka dzięki kursowi euro Niemcy mogą wyciągać korzyści m.in. ze wspólnotowego rynku wewnętrznego oraz handlu międzynarodowego.

Merz oświadczył, że z powodu tych korzyści jego państwo ponosi "większą odpowiedzialność za europejską współpracę".

Niemcy muszą wkładać więcej niż inni do sukcesu UE. Musimy robić więcej

- dodał.

Jednocześnie ostrzegł, że "Europa jest w przełomowym momencie", a jeśli "upadnie, to Niemcy będą tymi, którzy najbardziej ucierpią".

Odnosząc się do Brexitu, Merz stwierdził, że dojdzie do wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. "Może kiedyś w przyszłości (Brytyjczycy) wrócą (do UE)" - zaznaczył.

Wcześniej na spotkaniu z młodymi parlamentarzystami chadeków Merz zapowiedział, że nie zamierza przeprowadzać "konserwatywnej rewolucji", jeśli zostanie wybrany na szefa CDU. Zastrzegł zarazem, że chce "przywrócić do politycznego środka rozczarowanych".

Pod koniec października Merz, były przewodniczący chadeckiej frakcji CDU/CSU w Bundestagu, ogłosił, że na zaplanowanym na 7 i 8 grudnia w Hamburgu zjeździe CDU zamierza kandydować na stanowisko przewodniczącego tej partii. Z ponownego ubiegania się o tę funkcję zrezygnowała obecna szefowa CDU i kanclerz Niemiec Angela Merkel. W ocenie obserwatorów Merz jest jednym z faworytów do zastąpienia jej na czele chadeków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Policyjna ochrona dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. U byłej prezydent pojawił się agresywny mężczyzna

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski zaczął dostawać groźby. Zapowiedział, że pójdzie na policję. Ten krok wykonała już Hanna Gronkiewicz-Waltz i otrzymała policyjną ochronę. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", kiedy 14 stycznia była prezydent Warszawy przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim, pojawił się u niej mężczyzna, który zachowywał się agresywnie.

"DGP" ustalił, że Hannie Gronkiewicz-Waltz przyznano policyjną eskortę. Jak czytamy w artykule, "Hanna Gronkiewicz-Waltz sama prosiła o ochronę w piśmie do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego". Jednak "resort nie chce oficjalnie potwierdzić, czy ochrona policji została ustanowiona ani w jakim zakresie. Przyznaje, że po otrzymaniu korespondencji minister osobiście spotkał się z Hanną Gronkiewicz-Waltz" - napisano.

[polecam:https://niezalezna.pl/255614-trzaskowski-zapowiada-ze-pojdzie-na-policje-bo-zaczal-dostawac-grozby-coraz-powazniejsze]

Dziennik, "ze względu na charakter sprawy", nie informuje o szczegółach dotyczących tej rozmowy, ponieważ - jak podaje - "zakres wykonywanych czynności ochronnych oraz formy i metody są informacjami niejawnymi".

"Funkcjonariusze zawsze podejmują i będą podejmowali działania adekwatne do konkretnej sytuacji"

– cytuje wydział prasowy resortu "DGP". Dziennik podaje, że Hanna Gronkiewicz-Waltz w odpowiedzi na prośbę o komentarz odpowiedziała, że nie może "udzielać szczegółowych informacji".

"Jeśli chodzi o zgłoszenia konkretnych osób, ewentualne czynności operacyjne w postaci ochrony i pomocy pokrzywdzonemu i świadkowi są co do zasady niejawne".

– powiedział "DGP" podkom. Robert Opas z Komendy Głównej Policji (KGP).

Dziennikarze "DGP" nieoficjalnie ustalili, "że powodem prośby był incydent z 14 stycznia, a więc dnia śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Była prezydent przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim. Pojawił się u niej mężczyzna, który miał zachowywać się dość agresywnie. Interweniowała policja".

[polecam:https://niezalezna.pl/254606-gronkiewicz-waltz-chce-ochrony-mialam-nieprzyjemny-incydent-czuje-sie-zagrozona]

Jak słyszymy od kilku niezależnych źródeł, nie był to pierwszy raz, gdy mężczyzna odwiedzał Gronkiewicz-Waltz na terenie uniwersytetu. Z kolei w lutym rządząca Warszawą w latach 2006–2018 polityk ma się udać do jednego z miast powiatowych na proces, który wytoczyła internaucie za nienawistne sformułowania pod jej adresem.

"Trudno sobie wyobrazić, by w takiej sytuacji pani prezydent miała udać się tam jedynie z adwokatem – tłumaczy jeden z rozmówców DGP".

- czytamy w artykule.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl