Haniebna prowokacja

  

Decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz o zakazie organizacji 11 listopada Marszu Niepodległości w stolicy to nic innego jak zwyczajna prowokacja.

Prowokacja, poprzez którą odchodząca właśnie w niesławie prezydent Warszawy udowadnia, że obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości nic dla niej nie znaczą. Gronkiewicz-Waltz i jej środowisko polityczne – warto tu zwrócić uwagę na deklarację pani prezydent, że konsultowała swoją decyzję z prezydentem elektem stolicy Rafałem Trzaskowskim – dążą jedynie do podkręcenia emocji i zaognienia konfliktu między Polakami. Służy temu także skandaliczna argumentacja Gronkiewicz-Waltz, która podkreśla, że „Polska i Warszawa dość już wycierpiały przez agresywny nacjonalizm”. To słowa haniebne, obraźliwe i podłe. Prezydent stolicy, miasta, które spływało krwią polskich patriotów, miasta, które przetrwało dzięki polskiemu umiłowaniu wolności i ojczyzny, ma czelność porównać uczestników marszu do niemieckich nacjonalistów, równających na rozkaz Hitlera Warszawę z ziemią. To się zwyczajnie nie mieści w głowie. Dlatego konieczna była reakcja prezydenta i premiera. A my? Przede wszystkim nie możemy dać się sprowokować.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl