Ludzie „honoru” nie chcą koalicji z PiS - boją się, że „zostaną pożarci i połamią sobie nogi”

Wladyslaw Kosiniak Kamysz / fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Centrala PSL ma nie lada zagwozdkę, bo mimo dramatycznych wezwań lokalni działacze Ludowców nerwowo rozglądają się za koalicją z Prawem i Sprawiedliwością, w obawie przed utratą wpływów. Pojawiają się informacje o trwających rozmowach pomiędzy politykami PiS oraz PSL ws. koalicji w sejmikach wojewódzkich i nie dotyczą one tylko pojedynczych "transferów", ale szerszego porozumienia. Wydaje się, że kierownictwo Ludowców - partii, która wchodziła w koalicje z każdym, byleby być u władzy - zaczyna się mocno niepokoić postawą swoich lokalnych działaczy. "Myślę, że trzeba mieć niewiele instynktu samozachowawczego, ale także i honoru, żeby próbować z PiS wchodzić w jakiekolwiek konszachty" - oświadczył dzisiaj rzecznik PSL

Po niekorzystnych z punktu widzenia Ludowców, wynikach wyborów samorządowych, przyzwyczajeni do lokalnych synekur działacze PSL, zdają się nie słuchać "politycznej czapy" partii z koniczynką.

W obliczu trudnej z politycznego punktu widzenia sytuacji, głos w sprawie zabrał dziś rzecznik PSL Jakub Stefaniak.

Pytany o doniesienia ws. rozmów koalicyjnych z PiS ocenił, że "każdy kto poszedł w tango z PiS połamał sobie nogi".

Myślę, że naprawdę trzeba mieć niewiele instynktu samozachowawczego, ale także i honoru, żeby próbować z PiS wchodzić w jakiekolwiek konszachty, szczególnie na tym poziomie politycznym, który - z punktu widzenia deklaracji prominentnych działaczy PiS - wygląda tak, że jeszcze do niedawna PiS-owcy mówili o wyeliminowaniu PSL z życia publicznego

- podkreślił polityk ludowców.

Jak ocenił, ludzie mają świadomość, że PiS jest partią, która "zżera" wszystkich, których napotka na swojej drodze.

Mieliśmy już tutaj kilku geniuszy, którzy mieli zbawiać świat, przeszli do PiS i dzisiaj wiemy, że skończyli marnie

- zauważył Stefaniak.

Na uwagę, że jednak w niektórych powiatach doszło lub może dojść do koalicji PSL z PiS, Stefaniak podkreślił, że jego zdaniem, ludowcy na żadnym szczeblu, nie powinni wchodzić w koalicje z PiS.

Natomiast na szczeblu powiatowym, koalicje powstały z różnymi partiami. Dla nas pierwszym naturalnym partnerem jest zawsze komitet obywatelski, czy bezpartyjny, czyli ci, którzy są lokalnymi działaczami i często wystawiają swój lokalny komitet

- podkreślił rzecznik PSL.

Dopytywany, czy może zapewnić, że PSL na pewno nie wejdzie w koalicje z PiS w sejmikach wojewódzkich, Stefaniak odpowiedział:

Mogę powtórzyć słowa prezesa (PSL) Władysława Kosiniaka-Kamysza, który wyraził się jasno. To stanowisko było też potwierdzone na spotkaniu naczelnych władz partii. Nie widzę chęci na poziomie prezesów województw, żeby wchodzić w jakiekolwiek rozmowy z partią antysamorządową i z ludźmi nikczemnymi, którzy przez ostatnie dni nas opluwali. Dwulicowość i wszystkie negatywne cechy w polityce, skupiają się dzisiaj w PiS

- ocenił Stefaniak.


Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych zaprzeczył, aby jego ugrupowanie miało zawiązać jakąkolwiek koalicję z PiS. "Mówiłem to wprost od samego początku, że nie będzie takich koalicji, bo nie wchodzi się w koalicje z partią antysamorządową, a antysamorządową partią jest dzisiaj PiS" - podkreślił. Stanowisko to podtrzymali również szefowie władz PSL na podsumowującym wybory samorządowe spotkaniu partii.

 

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Był w Mediolanie, zachorował. Koronawirusa wykryto po powrocie do Niemiec

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia nowym koronawirusem w Badenii-Wirtembergii na południu Niemiec - poinformował ministerstwo zdrowia tego kraju związkowego. Zakażony to 25-latek, który niedawno był w Mediolanie.

W oświadczeniu ministerstwo poinformowało, że mężczyzna, który najprawdopodobniej został zainfekowany podczas pobytu we Włoszech, zgłosił się do odpowiednich służb, kiedy zaczął mieć objawy przypominające grypę. Ma trafić do szpitala.

- Osoby z bliskiego otoczenia pacjenta będą przebywać w kwarantannie w domu i codziennie będą pytane o stan zdrowia

- poinformowało ministerstwo i dodało, że ci, u których wystąpią objawy choroby, zostaną zabrani do szpitala.

W Niemczech potwierdzono wcześniej 16 przypadków zakażenia, a na całym świecie - ponad 80 tys. Najwięcej przypadków w Europie zanotowano dotąd we Włoszech - ponad 320.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts