Depresja coraz częściej dotyka Polaków. Oto najnowsze dane

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Depresja dotknęła 10 proc. dorosłych, w tym trzech na stu choruje na nią obecnie. Jako przyczyny depresji ankietowani najczęściej wskazują długotrwały stres, szybkie tempo życia oraz samotność - wynika z najnowszego sondażu CBOS.

Jak wynika z badań CBOS, z deklaracjami badanych dotyczącymi chorowania na depresję najsilniej związane są czynniki ekonomiczne i zawodowe, a także stan cywilny i bycie z kimś w związku. Do depresji częściej, ogólnie rzecz biorąc, przyznają się respondenci nieaktywni zawodowo, niż osoby pracujące: obecnie ma ją – według własnej diagnozy – 5 proc. niepracujących i 1 proc. pracujących. Spośród niepracujących najczęściej doświadczają jej renciści i osoby bezrobotne. W grupie pracujących osoby dotknięte depresją są bardzo nieliczne. Wyjątkiem są robotnicy niewykwalifikowani, wśród których - jeśli bazować na deklaracjach - ma ją obecnie czterokrotnie więcej osób niż wśród ogółu dorosłych.

Zdaniem autorów badania, depresja współwystępuje zauważalnie również z niskim statusem ekonomicznym. Chorowanie na nią w przeszłości lub teraz relatywnie często deklarują badani źle oceniający własną sytuację materialną i uzyskujący najniższe dochody per capita (poniżej 900 zł). Depresję obecnie lub w przeszłości częściej deklarują badani mający wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne niż osoby z wykształceniem wyższym. Ponadto ryzyko depresji zwiększa również niepozostawanie w związku (formalnym lub nieformalnym), przy czym w największym stopniu dotyczy to niebędących obecnie w związku osób rozwiedzionych lub w separacji.

Według CBOS, wpływ wieku i miejsca zamieszkania jest słabszy. Do depresji najrzadziej przyznają się najmłodsi respondenci i mający od 35 do 44 lat. Jeśli chodzi o wielkość miejscowości, depresję deklarują obecnie najczęściej badani z miast średniej wielkości (20 000 – 99 000 ludności), a relatywnie najrzadziej – z największych aglomeracji (półmilionowych i większych). Kobiety nieznacznie częściej niż mężczyźni deklarują, że chorowały na depresję w przeszłości, niemniej wpływ płci nie jest istotny statystycznie. Ponadto do chorowania na depresję dwukrotnie częściej przyznają się osoby, które kategorycznie uznają depresję za coś wstydliwego (14 proc.), niż niepostrzegający jej w taki sposób (6 proc.).

Zdaniem największej grupy badanych do zachorowania na depresję najbardziej przyczynia się nadmierny, długotrwały stres (68 proc.), w drugiej kolejności zaś ex aequo szybkie tempo życia, brak czasu dla siebie, nadmiar obowiązków, pracy (56 proc.) oraz samotność, brak kontaktów z ludźmi lub niewystarczające, powierzchowne kontakty z ludźmi (56 proc.). Mniej więcej co czwarty respondent uważa, że za depresję odpowiedzialne jest nadużywanie alkoholu i narkotyków (23 proc.), a co siódmy, że zbyt mała ilość snu, brak odpoczynku (15 proc.).

Badani, którzy przechodzili depresję wyłącznie raz, w ogromnej większości wskazują, że spowodowało ją jakieś traumatyczne zdarzenie z ich życia. Z kolei osoby, które chorowały na depresję więcej niż raz, częściej niż przeciętnie twierdzą, że pojawiła się bez wyraźnej przyczyny.

82 proc. badanych przyznających się do chorowania na depresję konsultowało się w tej sprawie z lekarzem, psychologiem lub psychoterapeutą. Nieliczni (18 proc.), którzy nie skorzystali z pomocy specjalisty, jako powód takiego postępowania najczęściej podawali, że mogą samodzielnie poradzić sobie z chorobą lub – znacznie rzadziej – że nie jest to poważny problem. Większość ankietowanych, którzy konsultowali depresję ze specjalistą, korzystała z pomocy lekarza psychiatry (66 proc.). Blisko dwie piąte (38 proc.) było w tej sprawie u psychologa lub psychoterapeuty, a niemal jedna trzecia (29 proc.) – u lekarza rodzinnego lub podstawowej opieki zdrowotnej.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 4–11 października 2018 roku na liczącej 1016 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Głódź apeluje: "Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze"

Abp Sławoj Leszek Głódź / Fotomag/Gazeta Polska

  

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w „Gościu Wiadomości". Podkreślił, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”.

Metropolita zaznaczył, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”. [polecam:https://niezalezna.pl/254646-sejm-uczcil-pamiec-pawla-adamowicza-minuta-ciszy-schetyna-zegnamy-kolege-i-przyjaciela]

Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam

– mówił abp Głódź.

Zwrócił również uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”. 

I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich

– powiedział arcybiskup. 

Abp Głódź przypomniał, że rodzina zamordowanego prezydenta prosi, aby nie eskalować napięcia.

Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze

– mówił. 

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne

– zauważył hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl