Cenckiewicz odpowiada Wałęsie... To prawdziwy nokaut na byłym prezydencie!

Sławomir Cenckiewicz / Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Tej lekcji Lech Wałęsa długo nie zapomni! Sławomir Cenckiewicz w jasny i klarowny sposób odpowiedział na apel Lecha Wałęsy, który oferuje 250 tysięcy złotych nagrody za niepodważalne dowody na rzekomą "perfidną prowokację". Dowiedzieliśmy się też trochę o tym, jak wiarygodne są słowa o wypłacie nagrody i... komu ona się należy!

Jak mówił prezydent Niezgoda i Niebezpieczeństwo sprawa jest "arcyboleśnie prosta": sprawcą agenturalności Lecha Wałęsy jest sam Lech Wałęsa, który w grudniu 1970 r. zaciągnął w tej sprawie pisemne zobowiązanie wobec kpt. Edwarda Graczyka i je przez lata wdzięcznie realizował. Ja to ustaliłem! A zatem należy mi się 250 tys. zł nagrody!

- wyjaśnił Cenckiewicz.

Mało tego, dowiedzieliśmy się także, jaka jest wiarygodność Wałęsy, dotycząca wypłacania ewentualnej nagrody i dlaczego miałaby być ona wypłacona "przy pomocy sympatyków".


A że ja wiem, że Wałęsa nie jest w stanie przekazać komukolwiek pieniędzy (stąd jest w jego oświadczeniu mowa, że on je wpłaci "za pomocą sympatyków") - więc też cały ten jego apel i obietnica są typowym dla niego oszustwem!  Pamiętajcie, że przez lata utrzymywał, że rzekomo przekazał 60 tys. dolarów na Panoramę Racławicką (sprawdziłem bezpośrednio w muzeum, które autorytatywnie na piśmie oświadczyło, że to nieprawda!) a po 1990 r. obiecywał 100 mln. dla każdego (jak było dobrze wiecie).

- twierdzi dziennikarz. 

Ale to nie koniec...

Ale i tak najfajniejsze w oświadczeniu Wałęsy jest odesłanie nas do książki o nim z 1981 r. - nie do Friszke, Skórzyńskiego, Majchrzaka i innych pomagierów, którzy tyle się narobili by zasypać odium "Bolka", ale właśnie do okolicznościowej propagandówki (z elementami rzetelności jak w przypadku tekstu Lecha Bądkowskiego). A zatem mamy pozostać przy ustaleniach ws Wałęsy z 1981 r. Dziękuję za tę propozycję i robię swoje.

- pisze Cenckiewicz.

I "wisienka na torcie" - okazuje się, że wkrótce doczekamy się kolejnych informacji o Lechu Wałęsie, być może równie elektryzujących, jak ta, z którą obecnie "walczy" były prezydent...

Już niebawem parę nowych spraw wypłynie o Wałęsie...

  - zakończył Cenckiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjska gazeta: pani premier, odejdź

Theresa May / / By Jim Mattis - 170511-D-GY869-0152, Közkincs, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58793190

  

Dziennik "Times" wezwał brytyjską premier Theresę May do ustąpienia ze stanowiska w razie niepowodzenia w głosowaniu nad umową wyjścia z UE. Gazeta zaapelowała o powołanie technicznego szefa rządu, "który wyprowadzi kraj na bezpieczniejsze wody".

Na koniec tego przełomowego tygodnia, nie da się uciec od jednego wniosku: Theresa May nie tylko nie ma rozwiązania dla kryzysu politycznego, który trawi Wielką Brytanię, ale nawet stała się przeszkodą w znalezieniu jakiegoś wyjścia 

- oceniono w komentarzu redakcyjnym.

Jak wskazano, premier "straciła kontrolę nad swoim rządem, który od tygodni pogrążony jest w otwartej wojnie, a także nad parlamentem, który dwukrotnie zagłosował przeciwko jej projektowi porozumienia w sprawie brexitu".

Jej polityczne braki, które uwidoczniły się podczas katastrofalnej kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2017 roku, postawiły kraj na krawędzi przepaści: jej upór, jej brak słuchu, wyobraźni i empatii oraz niezdolność do oczarowania, przymilania się czy przekonania do swoich racji 

- dodano.

"Times" zaznaczył, że problemy May są w szczególności "pogłębione przez katastrofalną utratę zaufania", wskazując na środowe ostre przemówienie premier wobec parlamentarzystów. Kosztowało ono ją poparcie nie tylko niektórych wahających się posłów, ale nawet własnego rzecznika dyscypliny partyjnej, który ocenił, że "jej komentarze zniweczyły jego wysiłki, aby przekonać deputowanych Partii Pracy do poparcia porozumienia".

Dziennik podkreślił także, że jedynie dzięki decyzji unijnych liderów o przedłużeniu o dwa tygodnie procesu wyjścia z UE "uda się uniknąć konsekwencji lekkomyślności" premier. "Kluczowe, aby parlament wykorzystał ten dodatkowy czas na wyciągnięcie kraju z kryzysu" - napisano.

Wciąż najlepszym sposobem, aby to zrobić byłoby przegłosowanie przez parlament porozumienia wynegocjowanego przez May, ale za sprawą porażki jej przywództwa to wydaje się być ekstremalnie mało prawdopodobne. (...) O ile rząd nie przyjmie jakiejś nowej strategii, posłowie mają duże szanse na to, że uda im się w tym tygodniu przejąć kontrolę nad parlamentarnym porządkiem obrad 

- oceniono.

Gazeta skonkludowała, że "May nie może być jednak tą osobą, która stanie na czele takiej nowej strategii".

"Parlament musi znaleźć drogę naprzód, która może liczyć na ponadpartyjne poparcie (...). Celem powinno być zrealizowanie brexitu bez konieczności dłuższego przeciągania procesu" - argumentowała redakcja "Timesa", zaznaczając, że "tak długo jak ona (May) zostaje na stanowisku to ryzyko bezumownego wyjścia pozostaje wysokie".

Aby znaleźć wyjście z tej sytuacji, May powinna ustąpić. Nie ma teraz czasu na wybory lidera (Partii Konserwatywnej) lub wybory parlamentarne. To, czego potrzebujemy, to techniczny premier, idealnie z ponadpartyjnym poparciem, który może poprowadzić kraj w tych kluczowych tygodniach na bezpieczniejsze wody 

- skończono.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl