"Zbudowaliśmy kształt toruńskiego domu"

Michał Zaleski (z prawej) z byłym ambasadorem USA w Polsce, Paulem Jonesem / By Sgt. Paige Behringer, U.S. Army - Torun welcomes artillery soldiers during Dragoon Shock, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46995012

  

Podstawowy kształt toruńskiego domu już zbudowaliśmy - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Michał Zaleski, który został już w I turze wybrany po raz piąty na stanowisko prezydenta miasta. Dodał, że teraz chodzi o to, żeby wszyscy w tym domu czuli się wygodnie i bezpiecznie.

Michał Zaleski w I turze wyborów na prezydenta Torunia otrzymał poparcie na poziomie 55,42 proc. Drugi w stawce Tomasz Lenz z Koalicji Obywatelskiej otrzymał niespełna 24 proc. głosów.

Zapytany przez PAP o to, co zadecydowało o jego wyborze na kolejną kadencją, Zaleski przyznał, że "zaufanie".

-  Torunianie mnie już poznali i wiedzą, jak pracuję. Wiedzą także, że dbam o to, żeby ich nie zawodzić. Poruszam się w sferze konkretów, programów do realizacji, i robię to rzetelnie. Nie są to tylko okazjonalne opowieści na czas wyborczy, ale plany wieloletnie

- powiedział prezydent Torunia.

- Niektórzy z moich kontrkandydatów uznali, że należy zmienić sposób myślenia z racjonalnego na emocjonalny z pewną dozą dokuczliwości wobec mnie. To nie mogło pozostać niezauważone. Wybory są jednak za nami i teraz trzeba myśleć, jak miasto ma funkcjonować przez pięć lat. Dla mnie oczywiste jest, że w wielu programach moich konkurentów są interesujące oraz ciekawe pomysły. Warto je implementować na potrzeby tego, co przed nami

- stwierdził. 

Mówiąc o najważniejszych celach nadchodzącej kadencji, zaznaczył, że "podstawowy kształt naszego toruńskiego domu już zbudowaliśmy".

- Pewnie wiele rzeczy trzeba będzie rozbudować, zmodernizować czy dobudować, ale on już jest. Teraz chodzi o to, żeby w toruńskim domu było wygodnie, bezpiecznie i żeby ludzie chcący prowadzić w naszym mieście działalność gospodarczą czy po prostu żyć mieli spokojne warunki do realizacji tych celów

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były imam Pragi skazany na 10 lat więzienia. Oskarżano go o terroryzm

/ pixabay.com/pixel2013

  

Były praski imam Samer Shehadeh, oskarżony o udział w organizacji terrorystycznej i finansowanie terroryzmu, został skazany na 10 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny. Skazano także poszukiwanych listem gończym brata i bratową Shehadeha, którzy byli sądzeni zaocznie.

Bratu Shehadeha Omarowi wymierzono karę 11 lat więzienia, a jego żonie Fatimie, która wcześniej nazywała się Kristyna Hudkova – sześciu lat pozbawienia wolności. Nie byli oni obecni na wtorkowej rozprawie, są ścigani listem gończym. Shehadeh był oskarżony m.in. o pomoc w zorganizowaniu w 2016 r. ich wyjazdu do Syrii. W prowincji Idlib przystąpili do organizacji terrorystycznej Dżabhat Fatah asz-Szam, kontynuatora działalności Frontu An-Nusra, powiązanego z Al-Kaidą.

Wyrok nie jest prawomocny – Shehadeh i obrońcy pozostałych oskarżonych odwołali się od niego; prokuratura, która wnioskowała o wyższy wymiar kar, chce mieć czas na podjęcie decyzji o ewentualnym odwołaniu.

Były imam przyznał przed sądem, że pomagał bratu i bratowej i posyłał im pieniądze. Podkreślił podczas procesu, że nie uważa tego za przestępstwo, ponieważ nie uznaje rządu syryjskiego, a organizacji, do której przystąpili jego krewni, nie uważa za ugrupowanie terrorystyczne.

Shehadeh podczas rozprawy powiedział, że dla niego decyzje czeskiego sądu są nieważne, ponieważ nie są podejmowane na podstawie islamskiego prawa (szariatu); proces uznał za "spektakl", w którym już wcześniej przesądzono o jego winie. Przewodnicząca składu orzekającego Katerzina Radkovska oceniła, że postępowanie oskarżonego można uznać za obrazę sądu. Według niej w informacjach, do których dotarli śledczy, Shehadeh krytykował demokratyczny charakter państwa czeskiego.

- Chętnie przypomniałabym oskarżonemu, że właśnie dzięki demokratycznym prawom on także miał w naszym kraju zapewnione prawo do wolności wyznania. Oskarżony wybrał niestety drogę radykalnej nietolerancji wobec osób innego wyznania lub niewierzących, którą realizował w praktyce poprzez wspieranie terrorystycznej organizacji

 – stwierdziła.

Dodała, że „sąd nie wątpi, że oskarżeni Samer Shehadeh i Omar Shehadeh dobrze wiedzieli, dokąd jedzie Omar i co będzie tam robić”. Obrońca Hudkovej dowodził, że kobieta nie uczestniczyła w działalności terrorystycznej, a tylko zajmowała się obowiązkami domowymi. Sędzia odrzuciła tę argumentację, zwracając uwagę, że z korespondencji żony Omara wynika, że wiedziała, do jakiej organizacji przystąpiła, i deklarowała, że chce uczestniczyć w „świętej wojnie”.

Były imam, od którego odcięli się przedstawiciele praskiej gminy muzułmańskiej, jest pochodzenia palestyńskiego, wychował się w Czechach i wykształcił w Arabii Saudyjskiej. Przed kilkoma laty odmówił udziału we wspólnej modlitwie z chrześcijanami, która miała potępić terroryzm. W 2017 r. wyjechał z Czech, a władze wystawiły za nim list gończy. Został zatrzymany w Jordanii i w listopadzie 2018 r. deportowany do Czech.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts