"Teoretyczne państwo, teoretyczny rząd, teoretyczny premier". Krajewski podsumował przesłuchanie Tuska

Donald Tusk i Rada Ministrów w jego rządzie / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Przesłuchanie b. premiera Donalda Tuska pokazało, że w czasach rządów PO-PSL tworzono nie tylko państwo teoretyczne, ale tak naprawdę mieliśmy do czynienia z teoretycznym premierem i teoretyczną Radą Ministrów - tak dzisiejszy popis Tuska ocenił członek komisji śledczej ds. Amber Gold Jarosław Krajewski (PiS).

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała dziś byłego premiera i szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Krajewski stwierdził, że przesłuchanie Tuska pokazało, że "w czasach rządów PO-PSL tworzono nie tylko państwo teoretyczne, ale tak naprawdę mieliśmy do czynienia z teoretycznym premierem i teoretyczną Radą Ministrów".

- Jeżeli spojrzymy na brak nadzoru nad instytucjami państwa - w tym nad służbami specjalnymi ze strony byłego premiera Donalda Tuska - to musimy określić to jako porażający fakt, że ze strony Prezesa Rady Ministrów, który zgodnie z ustawami ma obowiązek nadzoru nad Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie Amber Gold Donald Tusk nie skorzystał nie tylko z wydawania wiążących wytycznych, ale również z żądania informacji od szefów służb specjalnych - podkreślił Krajewski.

Jego zdaniem w tamtym czasie państwo "bało się silnych i nie było w stanie zadbać o słabszych".

- I to doprowadziło do ogromnej bierności ze strony organów instytucji publicznych wobec podmiotów z grupy Amber Gold, co spowodowało bezpośrednią utratę często oszczędności całego życia przez tysiące polskich rodzin, a dla milionów Polaków była to kwestia utraty zaufania do instytucji państwa - zaznaczył Krajewski.

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. Miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała niemal 19 tys. klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Epidemia nie tylko w zatłoczonych aglomeracjach. Prowincja apeluje: "Nie chcemy tu Nowego Jorku"

/ Famartin / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Prowincjonalne hrabstwo Garrett w stanie Maryland ściśle przestrzega zasad bezpieczeństwa w czasach epidemii. Pozamykano kościoły, jedzenie zamówić można jedynie na wynos, a miastowym turystom uniemożliwiono wynajem domów na terenie miasta. W obliczu rozprzestrzeniającego się koronawirusa, mieszkańcy mówią wprost: „nie chcemy tu Nowego Jorku”.

Nowy Jork to epicentrum epidemii, ale strach przed koronawirusem wykracza w USA poza tętniące zazwyczaj życiem wielkie aglomeracje. Na sennej amerykańskiej prowincji w konserwatywnym Maryland na wschodzie USA codzienne życie również uległo zmianom - drogi są puste, bary, restauracje i kościoły zamknięte, a ludzie pełni obaw. Szlaków turystycznych – zgodnie z rozporządzeniem gubernatora - nie można przemierzać w grupach większych niż 10 osób.

Mieszkańcy hrabstwa w Appalachach wciąż serdecznie uśmiechają się i pozdrawiają z odległości kilku metrów. W sklepach – ostatnich już miejscach, gdzie możliwy jest bliższy kontakt - przyznają, że zaraza przyszła do nich z Nowego Jorku.

- Zakażeni są z Nowego Jorku; niektórzy to ludzie od nas, którzy pracowali tam i wrócili

- mówi ekspedientka w sklepie. Małe hrabstwo, gdzie wykryto dotychczas trzy zakażenia SARS-CoV-2, postanowiło więc się bronić. Od czwartku nie można w nim już wynająć domu za pośrednictwem internetu. Skrywający się tu przed epidemią i gęstym zaludnieniem miastowi musieli opuścić wynajęte miejsca do godz. 17 w piątek, nawet jeśli mieli wykupione noclegi na dłużej.

Do nowego prawa musiała zastosować się Kris, która od lat wynajmuje turystom swój dawny rodzinny dom. - Nie miałam wyboru, w przeciwnym razie groziła mi kara do 5 tys. dolarów - mówi.

[polecam:https://niezalezna.pl/319482-zmarlo-niemowle-zakazone-koronawirusem-to-pierwszy-taki-przypadek-na-swiecie]

Według kobiety lokalne władze zdecydowały się na taki krok, gdyż w ostatnich dniach w regionie domy wynajmowali ludzie z Nowego Jorku.

- Niektórzy robili to nawet w 20 osób, w miejscach publicznych chodzili w dużych grupach. Teraz inni muszą przez nich cierpieć

- wzdycha Kris. Dla niej to finansowy cios, już wcześniej, zauważywszy kryzys na rynku, oferowała obniżone ceny.

Takich jak ona jest w Garrett więcej. Branża turystyczna, tak jak prawie wszędzie na świecie, przestała tu istnieć prawie z dnia na dzień. Obrazują to dobrze puste stoki narciarskie i szlaki dla piechurów. Pracująca na stacji benzynowej 72-letnia Pat mówi, że mnóstwo ludzi w hrabstwie już straciło pracę.

- Ruch jest zdecydowanie mniejszy. Ja też się boję, wszyscy się boimy - przyznaje, wskazując na dozownik ze środkiem dezynfekującym, który zainstalowano na stacji przed tygodniem.

[polecam:https://niezalezna.pl/319300-trump-deklaruje-100-tysiecynbsp-respiratoroacutew-w-100-dni]

Kobieta narzeka, że zamknięto jej bibliotekę, a lubi czytać. Nie może pójść do kościoła, bo te też są zamknięte. Mszy, gdyż nie ma w domu radia ani telewizora, słucha w swoim samochodzie. Z uśmiechem przyjmuje jednak przeciwności.

- Z wnuczką w dwa dni ułożyłam 750 puzzli

- śmieje się.

Mieszkańcy Garrett znajdują różne sposoby na dodawanie sobie otuchy w trudnych czasach. Jeżdżą na quadach, w kilka osób rozpalają ogniska czy wspólnie modlą się w mediach społecznościowych. "Msze odwołane, ale Bóg jest wciąż z nami" - pociesza napis przed jednym z lokalnych kościołów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts