Korupcja w zawierciańskim urzędzie pracy

pieniądze / pixabay.com /Creative Commons CC0/adnovak

  

Już 18 podejrzanych usłyszało zarzuty w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu. W ostatnich dniach zatrzymano sześć kolejnych osób w tej sprawie – podała w poniedziałek śląska policja.

Sprawa dotyczy płatnej protekcji przy udzielaniu pomocy w uzyskaniu dotacji i wyłudzaniu środków pochodzących z budżetu państwa oraz Unii Europejskiej na prowadzenie działalności gospodarczej.

Jak podał dzisiaj zespół prasowy śląskiej policji, funkcjonariusze z wydziału do walki z korupcją komendy wojewódzkiej w Katowicach zatrzymali w ostatnich dniach sześć kolejnych osób, które wręczały łapówki pośrednikom powołującym się na wpływy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu.

Zatrzymane w tej sprawie cztery osoby otrzymały dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej, ponadto wręczały korzyści majątkowe w postaci pieniędzy osobom pośredniczącym w uzyskaniu tego rodzaju dotacji pochodzących z środków budżetu państwa praz Unii Europejskiej 

- powiedziała PAP rzeczniczka śląskiej podinsp. Aleksandra Nowara.

Dwaj pozostali z zatrzymanych to pośrednicy w załatwianiu dotacji osobom ubiegającym się o dofinansowanie, powołując się na wpływy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu

- dodała.

Wśród ostatnio zatrzymanych jest kobieta i pięciu mężczyzn w wieku od 28 do 48 lat. Usłyszeli oni zarzuty w Śląskim Departamencie do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Wobec zatrzymanych prokurator zastosował poręczenia majątkowe, na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono łącznie 74 tys. zł. Jak zaznaczają policjanci, sprawa prowadzona przez wydział antykorupcyjny katowickiej komendy wojewódzkiej jest wielowątkowa i ma charakter rozwojowy. Jak dotąd w śledztwie zatrzymano 13 osób, a zarzuty usłyszało łącznie 18 osób. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

18 podejrzanych w prowadzonym wciąż postępowaniu to nie jedyne osoby, które usłyszały zarzuty w sprawie korupcji w zawierciańskim urzędzie pracy. W lutym br. prokuratura poinformowała o skierowaniu do sądu w Zawierciu aktu oskarżenia przeciwko 23 osobom w wieku od 23 lat do 67 lat. Wśród wówczas oskarżonych było trzech urzędników Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu - była dyrektorka urzędu i jej dwie podwładne. Przedstawiono im łącznie 127 zarzutów. Chodzi o powoływanie się na wpływy w urzędzie i pośrednictwo w załatwianiu tam różnych spraw w zamian za łapówki.

Według ustaleń postępowania, w zawierciańskim urzędzie dochodziło do wyłudzania publicznych dotacji, np. na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Do przestępstw miało dochodzić w latach 2013-2016. Śledztwo i zarzuty postawione oskarżonym przed kilkoma miesiącami dotyczą płatnej protekcji, nadużyć urzędniczych oraz wyłudzeń środków pochodzących z budżetu państwa oraz UE.

Według ustaleń śledztwa, osoby, które otrzymały dotacje m.in. na rozpoczęcie działalności gospodarczej, wręczały korzyści majątkowe osobom pośredniczącym, powołującym się na wpływy wśród urzędników urzędu; kwoty łapówek miały wahać się w granicach od 800 zł do 10 tys. zł, a dotacje udzielane z tego tytułu - od 20 tys. zł do 22 tys. zł. Policjanci i prokuratorzy ustalili, że część wyłudzonych w ten sposób środków finansowych wydatkowanych było na zupełnie inne cele. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niepokojące wieści z Dalekiego Wschodu. Pjongjang wycofuje się z denuklearyzacji

/ / www.youtube.com/watch?v=OtfAueQ_VGE

  

Tematu denuklearyzacji nie ma już na stole negocjacyjnym i rozmowy z USA nie są potrzebne, ponieważ dialog ten był grą amerykańskiej administracji na użytek wyborców – podał Ambasador Korei Płn. przy ONZ Kim Song.

"Nie potrzebujemy prowadzić teraz długich rozmów z USA, a denuklearyzacji nie ma już na stole negocjacyjnym" - napisał Kim i dodał, że rozmowy były ze strony Waszyngtonu "grą na zwłokę".

Wcześniej w sobotę prezydent Korei Płd. Mun Dze In i prezydent USA Donald Trump rozmawiali o kontynuacji dialogu dyplomatycznego z Koreą Północną. Pjongjang dał Waszyngtonowi czas do końca roku na przedstawienie propozycji, która przełamałaby impas w negocjacjach.

Władze KRLD domagają się też, by USA odstąpiły od jednostronnej polityki narzucania Korei Płn. "bezwarunkowej denuklearyzacji" i do końca tego roku podjęły nową rundę rozmów dwustronnych, w których zostaną uwzględnione postulaty strony północnokoreańskiej. Jeśli tak się nie stanie - ostrzegł Pjongjang - Korea Północna "może wejść na inną ścieżkę".

Nieporozumienia wywołane żądaniami Pjongjangu wobec Waszyngtonu i wznowienie testów rakietowych w ostatnich tygodniach postawia pod znakiem zapytania szanse wypracowanie porozumienia z północnokoreańskim reżimem.

Podczas szczytu NATO w Londynie Trump oświadczył, że "lider Korei Północnej budzi jego zaufanie", ale nie może też nie zauważać, że Kim Dzong Un "wciąż wysyła rakiety". Trump zadeklarował, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Stany Zjednoczone mogą użyć siły. "Jeśli będzie to konieczne, zrobimy to" - oznajmił. Nazwał też ponownie Kima "Rocket Man" (człowiekiem rakietą), na co Pjongjang zareagował ostrzeżeniem, że taki brak szacunku może być groźny dla USA.

Resort spraw zagranicznych Korei Płn. wydał komunikat, w którym napisano, że skoro Trump wspomina o użyciu siły, to należy zdiagnozować u niego "nawrót ględzenia ramola". Korea Północna nazywała amerykańskiego prezydenta "ramolem" zanim obie strony rozpoczęły negocjacje.

Pod koniec listopada Kim Dzong Un zarządził ćwiczenia artylerii. Komentatorzy oceniają te manewry jako najnowszą oznakę frustracji Pjongjangu brakiem postępów w realizacji wspólnych projektów obu Korei oraz impasem w negocjacjach nuklearnych z Waszyngtonem. Korea Płn. zasygnalizowała też, że jeśli władze USA nie wystąpią z nowymi propozycjami, to może wznowić wstrzymane próby broni jądrowej i testy rakiet balistycznych dalekiego zasięgu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl