Rządzili latami. Muszą odejść

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/epicioci

  

Na Dolnym Śląsku w II turze wyborów przegrało kilkoro samorządowców, którzy stali na czele gmin lub miast od wielu kadencji. Po dwudziestu latach rządzenia odchodzi ze stanowiska burmistrz Kątów Wrocławskich Antoni Kopeć. II tury odbyły się w 44 samorządach w regionie.

60-letni Antoni Kopeć był burmistrzem Kątów Wrocławskich od 1998 r., ale po pięciu kadencjach nie udało mu się odnowić mandatu na następne – tym razem pięć lat. Przegrał w II turze z Łukaszem Zbroszczykiem w stosunku 41 proc. do 59 proc.

Kąty Wrocławskie to jeden z najdynamiczniej rozwijających się samorządów w okolicy Wrocławia, bo gmina jest położona przy autostradzie A4, gdzie oferuje tereny inwestycyjne. To również jedna z większych sypialni Wrocławia, gdzie z każdym rokiem przybywa najwięcej nowych mieszkańców. W I turze o fotel burmistrza starało się tam czworo kandydatów. Zwyciężył w niej jeszcze Kopeć z wynikiem 37 proc., a Zbroszczyk zdobył 31 proc. głosów. W II turze mieszkańcy postawili już na zmianę burmistrza.

W podwrocławskiej gminie Długołęka wybory przegrała rządząca od 2000 roku Agnieszka Iwona Łebek. W II turze wynikiem 59 proc. do 41 proc. pokonał ją 46-letni Wojciech Błoński, były koszykarz i wrocławski radny.

Błoński czterokrotnie ze Śląskiem Wrocław zdobył mistrzostwo polski seniorów w koszykówce, a przez dwie minione kadencje był radnym we Wrocławiu z ugrupowania prezydenta Rafała Dutkiewicza. W 2014 r. walczył o miejsce Parlamencie Europejskim jako kandydat z listy partii Jarosława Gowina. Pełnił też funkcje dyrektora klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław.

W Polkowicach burmistrz Wiesław Wabik po 12 latach rządzenia gminą przegrał wybory z radnym Łukaszem Puźnieckim i to dosyć zdecydowanie, bo zdobył 33 proc. głosów wobec 67 proc. oddanych na kontrkandydata.

Wynik jest o tyle zaskakujący, że Polkowice to jedna z najbogatszych w Polsce gmin, m.in. z powodu tego, że duże podatki płaci KGHM Polska Miedź. W tym roku Polkowice jako pierwsza w kraju gmina w ogóle zniosła podatek od nieruchomości dla osób fizycznych. Burmistrz Wabik był inicjatorem takiego rozwiązania, a radni przegłosowali jego projekt latem. Obaj kandydaci startowali pod szyldem własnych komitetów. Puźniecki jest członkiem PO.

W Świebodzicach po trzech kadencjach rządzenia Bogdan Kożuchowicz przegrał wybory z Pawłem Ozgą, radnym powiatowym, który przed trzema laty kandydował do Sejmu z list KWW Bezpartyjni. Kożuchowicz wygrał I turę z wynikiem 44 proc., a Ozga miał w niej poparcie na poziomie 31 proc. W II turze Ozga poparty przez trzeciego kontrkandydata Mariusza Szafrańca zwyciężył w stosunku 53 proc. do 47 proc.

Drugie tury wyborów odbyły się w 44 samorządach w regionie, w tym w byłych miastach wojewódzkich prezydentów wybierano w Jeleniej Górze i Legnicy. W Jeleniej Górze wygrał kandydat Koalicji Obywatelskiej, obecny wiceprezydent, Jerzy Łużniak, który zdobył 18412 głosy (69,79 proc.). Natomiast na senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza zagłosowało 7971 wyborców, co daje 30,21 proc. poparcia.

Łużniak ma 63 lata. Zanim objął stanowisku zastępcy prezydenta Jeleniej Góry, był wicemarszałkiem województwa dolnośląskiego. Jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Dotychczasowy prezydent Jeleniej Góry Marcin Zawiła (PO) nie ubiegał się o reelekcję. W wyborach samorządowych uzyskał on mandat radnego Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

Z kolei w Legnicy na rządzącego od 16 lat prezydenta tego miasta Tadeusza Krzakowskiego zagłosowało 18 tys. 482 osób (64,76 proc.), zaś na kandydata Koalicji Obywatelskiej Jarosława Rabczenkę 10 tys. 58 wyborców, co daje 35,24 proc. poparcia.

Najbardziej zacięty pojedynek w regionie stoczyli w II turze burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk i jego kontrkandydat Arkadiusz Czocher. Fedoruk wygrał czterema głosami (1226 do 1222), a po pierwszej turze prowadził czternastoma (718 do 704).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozmowy ministrów edukacji RP i Białorusi

/ https://twitter.com/MEN_GOV_PL

  

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski odbył dziś spotkanie z białoruskim ministrem edukacji Iharem Karpienką. „Głównym tematem rozmów było nauczanie języka polskiego na Białorusi” – poinformował szef MEN.

Jak powiedział minister Piontkowski, stronie polskiej zależy na tym, by na Białorusi „otwierane były klasy z nauczaniem języka polskiego tam, gdzie pojawiają się osoby chętne do nauki”.

„Druga sprawa to pozostawienie możliwości zdawania egzaminów maturalnych dla uczniów szkół z polskim językiem nauczania”

– powiedział Piontkowski. Wcześniej organizacje polskie alarmowały, że planowane zmiany w kodeksie edukacji doprowadzą do likwidacji takiej możliwości i konieczne będzie zdawanie matury w jednym z języków państwowych – białoruskim lub rosyjskim.

Minister edukacji powiedział, że „spotkanie pokazało, że jest otwartość strony białoruskiej na rozmowę o nauczaniu języka polskiego”.

„Na razie przekazaliśmy szczegóły do komisji dwustronnej. Tam są dwa albo trzy elementy, które dotąd budziły pewne kontrowersje, mamy nadzieje, że po tych rozmowach uda się doprowadzić do pozytywnego efektu” – oświadczył Piontkowski.

Dodał, że w trakcie rozmów polska delegacja zaproponowała także stronie białoruskiej możliwość dwustronnej wymiany młodzieży – „tak, jak Polska to robi z Niemcami, Ukrainą czy Litwą”.

Jak przekazał Piontkowski, minister Karpienka zadeklarował, że strona białoruska „nie widzi problemu w tym, aby mogły powstawać polskie klasy (klasy z nauczaniem języka polskiego – red.)”.

„Mamy nadzieję, że to przełoży się na praktyczne działania i na realną możliwość tworzenia takich klas w białoruskim systemie szkolnictwa” – dodał. Jak powiedział, władze białoruskie wskazują, że w dużej mierze decyzje takie leżą w gestii władz lokalnych, a język polski jest traktowany jak inne języki obce.

„My natomiast kładziemy nacisk na to, aby stworzyć ramy prawne, które pozwolą – tak jak jest to w Polsce – aby mniejszości narodowe mogły mieć swoje klasy, swoje szkoły, kultywować naukę języka, tradycji, historii”

– podkreślił Piontkowski.

Dlatego m.in., jak powiedział, zaprosił ministra edukacji Białorusi do odwiedzin w Polsce, „by mógł porównać rozwiązania polskie (kierowane do mniejszości białoruskiej – red.) i białoruskie”.

Na Białorusi języka polskiego w szkołach w różnej formie uczyło się w ubiegłym roku szkolnym blisko 13 tys. dzieci. Ponad połowa z tego przypadła na szkoły społeczne, działające przy organizacjach polskich. Ich przedstawiciele zwracają uwagę, że liczba uczniów szkół społecznych rośnie, ale jest to nie tylko efekt ogólnej tendencji, ale częściowo także wypierania języka polskiego ze szkół państwowych.

Na Białorusi działają dwie państwowe szkoły polskie w Grodnie i Wołkowysku (ich powstanie sfinansowała RP jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku). Oprócz tego w systemie szkolnictwa państwowego w niektórych białoruskich szkołach jest możliwa nauka języka polskiego jako przedmiotu lub w ramach zajęć dodatkowych.

Zarówno przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi, jak i Polskiej Macierzy Szkolnej, mówią o tym, że obserwują stopniowe ograniczanie nauki języka polskiego jako przedmiotu i fakultetu.

W czasie dwudniowej wizyty na Białorusi minister Dariusz Piontkowski spotkał się z Polakami mieszkającymi na Białorusi i rozmawiał z przedstawicielami środowisk oświaty polskiej. W niedzielę wziął udział w rozpoczęciu roku szkolnego w Szkole Społecznej im. Króla Stefana Batorego, prowadzonej przy ZPB w Grodnie.

W poniedziałek w Mińsku minister Piontkowski odwiedził szkołę państwową nr 69, gdzie język polski jest nauczany jako jeden z przedmiotów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl