Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań w domu przy ulicy Wojska Polskiego w Kędzierzynie-Koźlu. Według wstępnych ustaleń w sobotę po południu wezwano pogotowie do rannego 28-latka. Mężczyznę z raną postrzałową głowy przewieziono do szpitala, gdzie godzinę później zmarł.

Wiemy już, że strzał oddano z rewolweru czarnoprochowego marki Remington, kaliber 44, który pokrzywdzony kupił we wrześniu tego roku. Był w obecności kobiety, jednak nie znamy jeszcze relacji, jakie ich łączyły. To ona wezwała pogotowie. Mężczyzna został raniony w skroń, a pocisk wielokrotnie rykoszetował po pomieszczeniu, w którym oddano strzał. Obecnie prowadzimy działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia i ustalenie, czy mamy do czynienia z samobójstwem, wypadkiem, czy też ze zdarzeniem z udziałem osób trzecich

– powiedział prokurator Bar.