Koniec przesłuchania Tuska! Oto najważniejsze momenty

Donald Tusk / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po godzinie 17.00 zakończyło się siedmiogodzinne przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Przesłuchanie było pełne złośliwości ze strony byłego premiera. Wielokrotnie wtrącał on swoje opinie do odpowiedzi na pytania, co nie wpływało korzystnie na tempo prac komisji.

 Donald Tusk wielokrotnie podczas przesłuchania stosował lekceważący ton wobec członków komisji.

Jakby pani mogła zaniechać już pytań o moje samopoczucie, bo czuję się lekko skrępowany. Nie jestem tu z wizytą u lekarza, a przed komisją śledczą.

- odpowiedział arogancko na pytanie o to, jak czuje się, patrząc w oczy ludzi, którzy stracili majątek na Amber Gold.

Jak zaznaczył, nie miał też wiedzy, że jego syn Michał Tusk pracował w liniach lotniczych OLT Express.

Poinformował mnie syn poprzez wywiad w gazecie

 - powiedział Tusk, zapytany, kto poinformował go o tym, że syn pracuje w OLT.

. Te słowa wywołały salwę śmiechu wśród internautów. Zastanawiają się oni, jak można nie wiedzieć, gdzie pracuje własne dziecko.
W sieci śmieją się z Tuska. „Ręka do góry, kto nie wie gdzie pracują jego dzieci???”


W sieci śmieją się z Tuska. „Ręka do góry, kto nie wie gdzie pracują jego dzieci???”

Podczas przesłuchania nie brakowało złośliwości. Tusk niejednokrotnie zapominał o odpowiadaniu na pytania, wygłaszając przy tym swoje opinie. Był wielokrotnie upominany przez członków komisji.

Tusk wyjaśnił także, jak wyglądał nadzór nad aferą Amber Gold. Jeżeli chodzi o kontrole, były szef rządu z rozbrajającą szczerością przyznał, że... każdy robił, co chciał.

"Według mojej pamięci moją intencją jako Prezesa Rady Ministrów było przeprowadzenie kontroli wszędzie tam, gdzie to mogło przybliżyć nas do wiedzy nt. tego, co dotyczyło sprawy Amber Gold, i ministrowie według własnego rozpoznania przeprowadzali takie działania"

- powiedział Tusk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie dyplomatyczny skandal? Pracownicy ambasady Niemiec mają tydzień na opuszczenie Rosji

zdjęcie ilustracyjne / Peggy und Marco Lachmann-Anke; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Rosyjskie Ministerstwo Spraw zagranicznych potwierdziło nieoficjalne doniesienia na temat decyzji o wydaleniu z kraju niemieckich dyplomatów. W oficjalnym komunikacie poinformowano o uznaniu za osoby niepożądane dwóch pracowników ambasady Niemiec w Moskwie. Mają oni opuścić Rosję w ciągu siedmiu dni.

Jak się okazuje strona rosyjska poinformowała już o tej decyzji ambasadora Niemiec Gezę Andreasa von Geyra.

Ambasadorowi wręczono notę protestacyjną w związku z uznaniem przez władze Niemiec na początku grudnia dwóch pracowników ambasady Rosji w Berlinie za osoby niepożądane.

MSZ Rosji oznajmiło, że decyzja władz niemieckich jest „bezpodstawna”. Oświadczyło, że uznanie za osoby niepożądane pracowników ambasady Niemiec następuje na zasadzie wzajemności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl