Przed notatką ABW dot. Amber Gold i po niej, uważałem, i uważam nadal, że rolą premiera i władzy wykonawczej nie jest sugerowanie służbom i prokuraturze, jak postępować w tego typu sprawach - powiedział były premier.

Małgorzata Wassermann odniosła się do słów Tuska, gdy mówił „na temat modelu, że państwo jest silne i bierze odpowiedzialność za swoje działania, czy tez takiego, że premier nic nie wie i w nic się nie wtrąca”.

W związku z tym mam do pana pytanie kiedy pan powiedział prawdę, czy dziś przedstawiając ten model, czy w swoim expose, kiedy mówił pan o tym, że jako premier „będzie wyznaczał, zadaniował i rozliczał służby z efektywności aby były one sprawnym narzędziem zapewnienia bezpieczeństwa państwa”.

To jest bardzo spójny przekaz – zaczął Donald Tusk.

- Mam przekonanie, które mogę obudować faktami, że model o którym mówię – model niezależnej wobec władzy politycznej prokuratury jest bardziej efektywny niż model, który pani określiła, że państwo bierze na siebie odpowiedzialność – powiedział.

Pytanie było, kiedy mówił pan prawdę – dopytała Wassermann.

Pani poseł pozwoli, że dokończę. Ja wówczas i dziś mam przekonanie, że prokuratura niezależna może skuteczniej wykonywać swoje podstawowe funkcje. Wiem, że ta teza – wybrzmiała ona w pytaniu pani poseł – że lepiej jeśli państwo bierze na siebie pełną odpowiedzialność, że wtedy prokuratura jest skuteczniejsza. TO nie znajduje potwierdzenia w faktach. Znamy sprawę z ostatnich kilkunastu miesięcy GetBacku. Gdyby przyjąć waszą logikę, jaką stosujecie w sprawie Amber Gold, to muszę powiedzieć, że panowie Morawieccy i jego ojciec według waszej logiki powinni być przesłuchani, skazani i spaleni na stosie

– powiedział Tusk.