Krystian Kinastowski prezydentem Kalisza

Krystian Kinastowski / twitter.com/screenshot/@slawekjanczar

  

Krystian Kinastowski wygrał wybory w II turze na prezydenta Kalisza, zdobywając 63,5 proc. głosów - wynika z oficjalnych danych przekazanych przez Krajowe Biuro Wyborcze Delegaturę w Kaliszu. Pokonał kandydata Koalicji Obywatelskiej Dariusza Grodzińskiego.

Jak informuje Krajowe Biuro Wyborcze Delegatura w Kaliszu, startujący z komitetu Samorządny i Wszystko Zgodnie dla Kalisza Krystian Kinastowski zdobył 21 tys. 844 głosy, co stanowi 63,5 proc. poparcia. Na kontrkandydata Dariusza Grodzińskiego z Koalicji Obywatelskiej zagłosowało 12 tys. 554 tys. wyborców, czyli ok. 36,5 proc.

W tym roku o fotel prezydenta Kalisza w pierwszej turze wyborów walczyło ośmioro kandydatów.

W pierwszej turze wyborów Krystian Kinastowski z komitetu Samorządny i Wszystko Zgodnie dla Kalisza zajął pierwsze miejsce z wynikiem 8931 głosów poparcia. Do drugiej tury wszedł też kandydat Koalicji Obywatelskiej Dariusz Grodziński z PO z wynikiem 8350 głosów.

W 23-osobowej Radzie Miasta Kalisza najwięcej mandatów - 8 - zdobyła Koalicja Obywatelska; Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 7 mandatów, komitet Samorządny i Wszystko Zgodnie dla Kalisza Krystiana Kinastowskiego - 5 mandatów, a SLD - 3.

Przed II turą wyborów Kinastowski informował, że nie będzie prowadził żadnych rozmów koalicyjnych. Podczas kampanii wyborczej zapowiedział także darmową komunikację miejską i rozbudowę „najwęższych drogowych gardeł do dwóch pasów ruchu”.

Zdaniem Kinastowskiego kaliszanie nie będą musieli płacić za przejazd liniami Kaliskich Linii Autobusowych, czego efektem ma być zmniejszenie emisji spalin. Wyliczył, że dzięki bezpłatnej komunikacji trzyosobowa rodzina zaoszczędzi rocznie 4 tys. zł.

39–letni Kinastowski z wykształcenia i zawodu jest architektem po Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Upały w USA. Są ofiary śmiertelne

Nowy Jork; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/BruceEmmerling

  

Niemal połowę Stanów Zjednoczonych ogarnęła w weekend fala upałów. Nawiedziła obszary od środkowej części kraju po Nowy Jork i inne stany wschodniego wybrzeża. Odnotowano już co najmniej sześć zgonów z powodu wysokich temperatur.

Jedną z ofiar jest były zawodnik nowojorskiego klubu futbolu amerykańskiego Giants, 32-letni Mitch Petrus. Zdobywca Super Bowl w roku 2012 zmarł na udar cieplny w stanie Arkansas. Cztery kolejne ofiary upałów pochodziły ze stanu Maryland, a jedna z Arizony.

Według meteorologów najdotkliwiej odczują skutki upałów mieszkańcy wschodniego wybrzeża. Temperatura ma osiągnąć w weekend ok. 38 st. Celsjusza, a odczuwalna, z uwzględnieniem czynnika wilgotności, przekroczy nawet 43–46 stopni.

W Nowym Jorku w sobotę ok. godz. 16 czasu miejscowego było ok. 36 stopni.

- Temperatury w naszym mieście mogą być najwyższe od wielu lat. Traktujmy to poważnie

 – ostrzegł burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio na Twitterze.

Dla osób, które w swych domach nie mają klimatyzacji, przygotowano w Nowym Jorku 500 specjalnych chłodzonych pomieszczeń. Mają być otwarte od 8 do 17. Dłużej niż zwykle czynne są baseny – od godz. 11 do 20, a plaże od 10 do 19.

Od piątku do niedzieli miejski departament ochrony środowiska uruchamia dla pieszych przenośne "fontanny" wody pitnej.

Ostrzeżenia przed niebezpiecznymi upałami i zalecenia, jak się przed nimi chronić, ogłosiły władze regionów poczynając od Środkowego Zachodu po większość stanów na wschodnie kraju. Zarządzenia w sprawie lokalnego stanu nadzwyczajnego wydali m.in. burmistrzowie Baltimore, Bostonu, Filadelfii i Waszyngtonu.

Wysokie temperatury nie oszczędzają nawet wysuniętych bardziej na północ regionów USA, w tym Nowej Anglii. W Bostonie ma być blisko 39 st. Celsjusza. W ciągu ostatnich 150 lat zdarzyło się to tylko 25 razy.

Jednocześnie w mediach pojawiają się apele o ostrożność i rozwagę. Przypomniano, że w tym roku zmarło już w USA 21 dzieci pozostawionych w rozgrzanych od upałów samochodach. Pojawiają się także apele, aby nie pozostawiać w nich zwierząt.

Jeden z chicagowskich szpitali przeprowadził eksperyment wykazujący, że temperatura w zamkniętym samochodzie wzrosła w ciągu pół godziny z 35 do ponad 51 stopni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl