Polscy obywatele są bezpieczni. Wyszczepialność powyżej 95 proc. daje nam ochronę przed epidemią  

- powiedział Łukasz Szumowski. 

Wczoraj w TVN 24 główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas poinformował, że odra została "zawleczona z zagranicy, własnej odry nie mamy od kilku lat".

Zdaniem Pinkasa, od osób wjeżdżających i zamierzających pozostawać dłużej na terytorium RP powinno się wymagać szczepień.

Obecna sytuacja epidemiologiczna wymaga intensywnych prac, żeby szczególnie cudzoziemcy, którzy pracują u nas dłużej, byli zaszczepieni 

- wskazał. 

Pracujemy obecnie wspólnie z ministrem MSWiA, żeby doprowadzić do jakiejś racjonalnej regulacji. Jednak musi się to odbywać w sposób bardzo delikatny

- dodał szef GIS. 

Według najnowszych danych GIS liczba zachorowań na odrę na Mazowszu wzrosła do 18 osób.


Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową i przez bezpośrednią styczność z wydzieliną jamy nosowo-gardłowej chorej osoby. Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa.

Dość częste są powikłania po odrze. Te lżejsze to np. zapalenie ucha środkowego i zakażenie żołądkowo-jelitowe, a poważniejsze - m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Eksperci wskazują, że szczepienie przeciw odrze ma bardzo dużą skuteczność. Po podaniu pierwszej dawki szczepionki odporność uzyskuje około 95-98 proc. zaszczepionych. Podanie drugiej dawki pozwala uzyskać niemal stuprocentową odporność.