Poważne utrudnienia w ruchu pociągów na trasie Białystok-Warszawa

trakcja / pixabay.com /Creative Commons CC0/skacorks

  

Z powodu uszkodzenia trakcji między Szepietowem a Raciborami (Podlaskie) utrudniony jest ruch pociągów na trasie Białystok-Warszawa - poinformowały dziś PKP PLK. Dla pasażerów zorganizowano na tym odcinku komunikację zastępczą. Utrudnienia mogą potrwać kilkanaście godzin.

Do uszkodzenia sieci doszło w sobotę ok. godz. 10, kiedy na przejeździe drogowo-kolejowym w miejscowości Średnica-Maćkowięta samochód ciężarowy uszkodził sieć trakcyjną nad dwoma torami, uszkodzeniu uległy też słupy trakcyjne - poinformował PAP Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK.

Ruch pociągów między stacjami Racibory i Szepietowo został wstrzymany. W przesłanym PAP komunikacie poinformował, że PKP Intercity na odcinku Czyżew – Białystok uruchomiły zastępczą komunikację autobusową, natomiast Przewozy Regionalne wprowadziły taką zastępczą komunikację między Szepietowem a Raciborami.

Jakubowski poinformował, że na miejsce dojechały już dwa pociągi sieciowe i ekipy naprawiają uszkodzenia.

Po południu planowane jest udrożnienie jednego toru dla trakcji spalinowej

- powiedział Jakubowski. Wyjaśnił, że pociąg elektryczny będzie w tym miejscu doczepiany do lokomotywy spalinowej, za miejscem uszkodzenia będzie odłączany.

Natomiast wieczorem planowane jest otwarcie jednego toru dla przejazdu siecią elektryczną, ruch pociągów ma odbywać się wtedy wahadłowo w obydwu kierunkach. Nie oznacza to - jak dodał Jakubowski - że prace zostaną zakończone. Mówił, że naprawa, aby przywrócić rozkładową jazdę pociągów, może potrwać ok. 24 godzin. "Rozkładowa jazda pociągów dwoma torami planowana jest jutro (w niedzielę - PAP) po południu" - napisał w komunikacie.

Informacje o zmianach w komunikacji są na bieżąco podawane na stacjach i na przystankach oraz na www.portalpasazera.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rejs Grety Thunberg obciąża klimat! Cała prawda o "ekologizmie" nowej ikony zielonych

/ European Parliament from EU [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Konserwatywny niemiecki tabloid "Bild" krytykuje nastoletnią klimatyczną aktywistkę Gretę Thunberg za rejs przez Atlantyk do Nowego Jorku. Bezemisyjna w założeniu podróż wcale taka nie jest. Obciąża klimat w dużo większym stopniu niż myślano - ujawnia gazeta.

"Żeglarska wyprawa szwedzkiej ikony klimatycznej Grety Thunberg (16 l.) obciąża atmosferę dużo bardziej, niż się spodziewano. Jacht oceaniczny Malizia II ma przetransportować aktywistkę z brytyjskiego Plymouth do Nowego Jorku, gdzie chce ona wziąć udział w konferencji klimatycznej ONZ. Bez prysznica na pokładzie. I nawet bez toalety. Ale przede wszystkim bez CO2. Okazuje się jednak, że podróż powrotna Grety zaburzy jej indywidualny bilans emisji dwutlenku węgla"

- drwi najpoczytniejszy niemiecki dziennik.

Rzecznik kapitana prowadzącego jacht Grety, zawodowego żeglarza Borisa Hermanna, poinformował, że łódź zostanie sprowadzona z powrotem do Europy przez pięć osób, które do Nowego Jorku... muszą się dostać samolotem. "Oczywiście, że tam polecimy. Przecież nie da się inaczej" - mówi rzecznik. Również Hermann w drodze powrotnej wybierze samolot.

"Dobrego lotu!" - życzy "Bild" i oblicza, że gdyby "klimatyczna Greta" i jej ojciec Svante, który jej towarzyszy na Atlantyku, po prostu kupili bilety lotnicze do Nowego Jorku i z powrotem, to obciążyliby klimat czterema podróżami w powietrzu. Pięciu żeglarzy i kapitan - to natomiast sześć podróży i odpowiednio wyższa emisja CO2 per capita.

Na tym jednak nie koniec. Jeszcze jedna okoliczność rzuca cień na bilans klimatyczny Grety Thunberg - podkreśla tabloid. Głównym sponsorem Malizii II jest Yacht Club de Monaco.

"Akurat Monako! Które nie ma nic wspólnego z ochrona klimatu. W księstwie odbywają się wyścigi Formuły 1, zanieczyszczając atmosferę ogromną ilością spalin. Jachtklub jest z kolei ojczyzną gigantycznych łodzi z silnikami diesla, które należą do największych klimatycznych złoczyńców"

- ironizuje tabloid. Przypomina też, że monarchia jest szczególnie dumna z oferowania przystani dla jednej czwartej ze stu najbardziej luksusowych jachtów na świecie.

"Greta zapewniła księstwu reklamę. Monako jest światowym symbolem beztroskiej konsumpcji i marnotrawstwa. Ludzie śledzący rejs Szwedki mogą pomyśleć, że mikroskopijna monarchia jest dla niej wzorcowym przykładem podejścia do ochrony klimatu"

- pisze "Bild".

Przed wyruszeniem w podróż Greta Thunberg alarmowała, że czasu na zatrzymanie globalnego wzrostu temperatur zostało bardzo mało. Z kolei jej kapitan - Boris Hermann, oświadczył, że rejs ma uświadamiać dwie rzeczy:

"Zastąpienie paliw kopalnych przez odnawialne źródła energii nie jest sprawą łatwą. Jednak opanowanie tego wyzwania może być świetną przygodą".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl