Europejscy sędziowie wstawiają się za twórcą Amber Gold. Domagają się dla niego… odszkodowania

Amber Gold / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

Miliony złotych wyłudzone w ramach piramidy finansowej, tysiące oszukanych obywateli oraz dramaty rodzin, które straciły oszczędności życia – to sytuacja osób, które zaufały Marcinowi P., twórcy spółki Amber Gold. Tymczasem według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka to właśnie on jest w poszkodowany – a to dlatego, że za długo siedzi w areszcie. Co więcej, instytucja uważa, że polski rząd powinien za to wypłacić P. odszkodowanie.

Blisko 8 tys. euro – tyle Polska miałaby zapłacić byłemu prezesowi Amber Gold za zbyt długie pozbawianie go wolności bez wyroku sądu. Taką sugestię przedstawił Europejski Trybunał Praw Człowieka. Instytucja zajęła się sprawą po tym, jak obrońca Marcina P. wystosował pismo, w którym przekonywał, że tymczasowe aresztowanie jego klienta jest przewlekłe i stało się już nieuzasadnione.

Co ciekawe, nie jest to ostateczna opinia ETPC, lecz „propozycja ugody” dla polskiego rządu.

Potwierdzam, że Europejski Trybunał Praw Człowieka zaproponował Polsce ugodę z moim klientem

– mówi mec. Michał Komorowski, pełnomocnik Marcina P., cytowany przez Fakt24.pl. – Najważniejsze jest to, że trybunał przychylnie spojrzał na nasze zażalenie, co jest dowodem na to, że Marcin P. w areszcie przebywa zbyt długo – dodaje adwokat.

Rząd nie musi się zgodzić na tę propozycję. Wówczas instytucja ponownie zajmie się sprawą, a to może doprowadzić do stwierdzenia, że Marcin P. rzeczywiście przebywa w areszcie za długo.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Potępili totalitaryzmy, ale nie komunizm

/ pixabay.com / bboellinger

  

Jednoizbowy parlament Portugalii (Zgromadzenie Republiki) przyjął dziś rezolucję potępiającą totalitaryzmy. W dokumencie, przygotowanym przez rządzącą Partię Socjalistyczną (PS), zabrakło jednak wzmianki o komunizmie.

Projekt autorstwa partii premiera Antonio Costy poparło w 230-osobowym parlamencie 215 posłów: 108 socjalistów, 79 polityków centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), 19 z Bloku Lewicy (BE), pięciu z prawicowej CDS-PP i czterech z partii Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Posłanka radykalnie lewicowej partii Livre oraz poseł Inicjatywy Liberalnej (IL) wstrzymali się od głosu.

Mimo że w rezolucji nie wymieniono komunizmu jako ustroju totalitarnego 10 posłów Portugalskiej Partii Komunistycznej (PCP), a także dwóch deputowanych Zielonych (PEV) zagłosowało przeciwko dokumentowi. Podobnie zrobił jedyny w parlamencie poseł prawicowej partii Chega. Podkreślił, że jego “nie” dla rezolucji wynika z faktu, że nie wymieniono w niej komunizmu jako totalitaryzmu.

W rezolucji potępiono “wszystkie totalitaryzmy”. Wprawdzie wspomniano o nazizmie, ale w dokumencie nie znalazła się żadna wzmianka o komunizmie.

W trakcie debaty socjalistyczna posłanka Constanca Urbano de Sousa, była szefowa resortu administracji i spraw wewnętrznych, opowiadając się za działaniami przeciwko “wybielaniu nazizmu”, zaznaczyła również, że “należałoby potępić także totalitaryzm z inspiracji komunistycznej i wszystkie jego okrucieństwa”. Takiego stwierdzenia zabrakło jednak w rezolucji.

W ocenie portugalskich komentatorów i obywateli dominuje przekonanie, że Zgromadzenie Republiki “zbyt łagodnie obeszło się z komunizmem” w dzisiejszej rezolucji. 

Jak powiedział PAP pochodzący z Guardy przedsiębiorca i działacz katolicki Abel Pinto, po ponad czterech dekadach reżimu Antonio Salazara wielu Portugalczyków patrzy dziś z pobłażaniem na komunizm.

Wiedza o zbrodniach komunistycznych w Portugalii jest dziś niewielka. Jedynie starsze pokolenie Portugalczyków pamięta docierające ze Wschodu informacje o prześladowaniu Kościoła i demokratycznej opozycji. Jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku jedną z częstych próśb podczas mszy św. w Portugalii było wezwanie "za umęczoną przez komunizm Polskę"

- powiedział PAP Pinto.

Przyjęty w piątek w Lizbonie dokument nawiązuje do rezolucji Parlamentu Europejskiego z 19 września 2019 r., uznającej nazizm i komunizm za “reżimy dokonujące masowych zbrodni, ludobójstwa i deportacji” w XX wieku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl