Plan nowego laboratorium na uniwersytecie

Uniwersytet Zielonogórski / Mohylek - Praca własna; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/

  

Projekt Uniwersytetu Zielonogórskiego zakładający utworzenie Laboratorium Inżynierii Badań Materiałowych otrzymał dofinansowanie w wysokości 12 mln zł w pilotażowym konkursie resortu nauki – poinformowała w piątek rzecznik uczelni Ewa Sapeńko.

Projekt uzyska wsparcie z ministerialnego programu "Regionalna Inicjatywa Doskonałości"; celem konkursu było wsparcie poszczególnych grup nauk w dwunastu regionach kraju z uwzględnieniem regionalnych specjalizacji, czyli obszarów gospodarki i nauki uznanych w nich za priorytetowe.

"Laboratorium Inżynierii Badań Materiałowych to przedsięwzięcie, będące efektem współpracy pomiędzy Wydziałem Fizyki i Astronomii oraz Wydziałem Mechanicznym naszej uczelni. Otrzyma on w latach 2019-22 dofinansowanie w wysokości ok. 12 mln zł, z czego prawie 8,5 mln zł zostanie przeznaczonych na na najnowocześniejszy sprzęt badawczy" – powiedziała Sapeńko.

W Laboratorium Inżynierii Badań Materiałowych będą prowadzone badania m.in. w zakresie nanotechnologii, wpływu próżni i radiacji na właściwości materiałów, metod powlekania materiałów, właściwości materiałów i metamateriałów (w tym wytrzymałościowe) oraz badania metodami optycznymi układów meta, mikro i nanomechanicznych.

"Projekt ma posłużyć do zwiększenia potencjału badawczego obecnych grup badawczych, dalszego rozwoju międzynarodowej współpracy w zakresie nauki, wypracowania metod wzrostu innowacyjności, większej skuteczności w pozyskiwaniu środków na badania i spowodować wychowanie młodej kadry badawczej potrafiącej pracować w zespołach interdyscyplinarnych" – wyjaśniła rzecznik.

Według władz UZ realizacja projektu wpisuje się w strategię rozwoju województwa lubuskiego, gdzie kładziony jest nacisk na budowanie konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki regionalnej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

ONZ ostrzega Turcję ws. Syrii

zdjęcie ilustracyjne / 995645 CC0

  

Biuro wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka (OHCHR) ostrzegło dziś Turcję, że może być oskarżona o zbrodnie wojenne w Syrii i zaapelowała do Ankary o śledztwo w sprawie zabójstw Kurdów, w tym szefowej partii Przyszłość Syrii.

Rzecznik OHCHR Rupert Colville powiedział, że dwa nagrania wideo, które szybko rozprzestrzeniły się w internecie, pokazują rebeliantów syryjskiej opozycji, wspieranej teraz przez Turcję, strzelających do osób zatrzymanych na autostradzie łączącej Manbidż z miastem Al-Hasaka.

Sfilmowane egzekucje miały miejsce w sobotę; zabito wtedy dziewięciu kurdyjskich cywili, w tym 35-letnią sekretarz generalną kurdyjskiej partii Przyszłość Syrii Hewrin Chalaf.

- Zgodnie z międzynarodowym prawem (...) zbiorowe egzekucje (...) mogą zostać uznane za zbrodnie wojenne - podkreślił Colville. - Turcja może zostać uznana za państwo odpowiedzialne za pogwałcenia (praw człowieka) tak długo, jak w praktyce kontroluje te grupy (sojusznicze) lub operacje, podczas których do tego doszło

- wyjaśnił.

Zapowiedział też, że śledczy ONZ, zajmujący się zbrodniami wojennymi, będą badać wszystkie takie przypadki. Przypomniał, że podczas ostrzału konwoju w Syrii zginęło czterech cywili, w tym dwóch dziennikarzy.

Colville poinformował też, że OHCHR udokumentowało liczne ofiary wśród kurdyjskiej ludności cywilnej, spowodowane nalotami, ostrzałem artyleryjskim i ogniem snajperów.

Departament Stanu USA ogłosił już w niedzielę, że jest „głęboko zaniepokojony” informacjami o dokonaniu przez wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów egzekucji dziewięciu kurdyjskich cywili, w tym Hewrin Chalaf.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka jako pierwsze podało dzień wcześniej, że Chalaf i jej kierowca zostali rozstrzelani po wyjściu z samochodu, który zatrzymali „wspierani przez Turcję najemnicy” w pobliżu leżącego przy granicy z Syrią miasta Tel Abjad.

Rebelianci z syryjskich formacji opozycyjnych, które walczyły wcześniej przeciw siłom wiernym prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi, są szkoleni i finansowani przez Ankarę i obecnie walczą u boku tureckich wojsk z Kurdami.

Turcja prowadzi operację wojskową przeciw kurdyjskim milicjom Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) na północnym wschodzie Syrii. Ankara uważa je za terrorystów, jednak stanowią one trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii. SDF kontrolują obecnie większość północnych terenów tego kraju.

Ofensywa turecka ruszyła 9 października po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl