To nie pierwszy raz kiedy Agnieszka Holland wylewa swoją frustrację i niezadowolenie z poczynań partii rządzącej.

Tym razem zrobiła to w wyjątkowo ohydny sposób nazywając Kacpra Płażyńskiego i Małgorzatę Wassermann "smoleńskimi dziećmi". Czy można mieć jeszcze mniej taktu?

Było też coś o Rafale Trzaskowskim, którym Holland jest tak zachwycona, że nazwała go nawet "naszym JFK".

Mam nadzieję, że w Gdańsku i Krakowie nie wygrają smoleńskie dzieci, i że pocałunek Rokity będzie śmiertelny (swoją drogą, żyjemy w konwencji greckich tragedii dla ubogich), ale ciekawe naprawdę są te inne miasta! I tam powinni być politycy opozycji i tłumy reporterów. Trzaskowski je objeżdżał - wyglądał już naprawdę jak amerykański prezydent elekt (nasz JFK…)

- wymądrzała się Holland.

Warto przypomnieć, że jednego z polityków już nazywano "polskim JFK" i wszyscy wiedzą, jak potoczyły się jego losy.

A żałosny wpis Holland skomentowała Dorota Kania.

Dno dna. Agnieszka Holland: Mam nadzieję, że w Gdańsku i Krakowie nie wygrają smoleńskie dzieci

- napisała Kania na Twitterze.