Gdzie w Lubuskim II tura wyborów?

W niedzielę druga tura wyborów / / geralt CC0

  

W 18 lubuskich samorządach odbędzie się w niedzielę druga tura wyborów wójtów i burmistrzów - poinformował dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zielonej Górze Stanisław Blonkowski.

W 12 miastach i gminach woj. lubuskiego w wyborach na wójta i burmistrza zarejestrowano tylko jednego kandydata. W tym przypadku wyborcy 21 października br. głosowali na "tak" lub "nie" przy jego nazwisku.

21 października br. Lubuszanie wybierali łącznie 82 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, spośród 231 kandydatów zgłoszonych przez 190 komitetów wyborczych. Frekwencja wyborcza wyniosła 52,31 proc.

W 18 samorządach regionu odbędzie się druga tura wyborów na wójtów i burmistrzów z uwagi na brak rozstrzygnięcia w pierwszej turze głosowania. Tak będzie m.in. w Żaganiu, Sulechowie, Międzyrzeczu, Świebodzinie czy Wschowie, gdzie o urzędy powalczy po dwóch kandydatów z najwyższym poparciem z pierwszej tury.

Ponowne głosowanie odbędzie się w niedzielę, 4 listopada br. od godz. 7 do 21. Od północy w piątek zacznie obowiązywać cisza wyborcza.

Wyborczej dogrywki nie będzie w trzech prezydenckich miastach regionu – Gorzowie Wlkp., Zielonej Górze i Nowej Soli, gdzie wyborcy wyłonili prezydentów w pierwszej turze. Zostali nimi dotychczasowi włodarze tych miast. Prezydentem Gorzowa Wlkp. na drugą kadencję został Jacek Wójcicki, w Zielonej Górze na czwartą wybrano Janusza Kubickiego, a w Nowej Soli piątą kadencję będzie rządził Wadim Tyszkiewicz. Każdy z nich startował z własnego komitetu wyborczego.

W wyborach do 30-osobowego sejmiku woj. lubuskiego, 11 mandatów zdobyła Koalicja Obywatelska, 9 mandatów - PiS, 4 mandaty Bezpartyjni Samorządowcy, 4 - PSL i 2 - SLD-Lewicy Razem. Pozostałe pięć komitetów, które zarejestrowały listy w regionie, nie uzyskało mandatów.

Przed czterema laty PO uzyskała w sejmiku 10 mandatów, PSL – 8, PiS – 5, SLD – 5 i komitet Lepsze Lubuskie – 2 mandaty. W 2014 r. frekwencja wyniosła 44,67 proc.

W mijającej kadencji samorządem na szczeblu wojewódzkim rządzi koalicja PO-PSL-SLD. Pierwsza sesja sejmiku VI kadencji została zaplanowana na 22 listopada br. Obecna kadencja zakończy się 16 listopada br.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Estonia: Ambasador Rosji wezwany do MSZ. Chodzi o jego wypowiedź o "wyzwoleniu" Tallina

/ flickr.com/Heikki Siltala/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Rosyjski ambasador Aleksandr Pietrow został w piątek wezwany do estońskiego MSZ w związku z wypowiedziami o wyzwoleniu Tallina przez Armię Czerwoną 22 czerwca 1944 roku, przy okazji 75. rocznicy tego wydarzenia.

Jak poinformowało estońskie radio publiczne ERR, Pietrow spotkał się z szefem departamentu politycznego w MSZ Lembitem Uibo; na spotkaniu omówione zostały - jak podano - kwestie historyczne dotyczące wydarzeń z 22 września 1944 r.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora do MSZ zapowiedział w czwartek szef tego resortu Urmas Reinsalu. Miało to związek z wypowiedzią Pietrowa dla agencji TASS opublikowaną na początku tygodnia, która odnosiła się do 75. rocznicy wyzwolenia republiki bałtyckiej spod okupacji niemieckiej.

Według Reinsalu, ambasador w swojej wypowiedzi podkreślił, że mieszkańcy Estonii "szanują bohaterskie czyny żołnierzy ZSRR, które doprowadziły do wyzwolenia Estonii". Przypomniał też, że w szeregach Armii Czerwonej walczyli przedstawiciele wielu narodowości, w tym również "bohaterscy" estońscy żołnierze. Zdaniem ministra sposób przedstawienia tych wydarzeń mija się z prawdą i jest niezgodny z konstytucyjnymi podstawami estońskiej republiki.

Minister podkreślił, że na skutek tych wydarzeń Estonia została zajęta, a stanowisko władz kraju do obu okupacji jest w takich historycznych okolicznościach "wyraźnie negatywne".

Szef MSZ przypomniał, że kiedy jednostki Armii Czerwonej zajęły Tallin w 1944 r., oddziałów niemieckich nie było już w mieście, a powracający z Finlandii estońscy ochotnicy stawiali opór. Ostatecznie na baszcie "Długi Herman" na tallińskiej starówce trójkolorową niebiesko-czarno-białą flagę narodową zastąpiono flagą czerwoną.

Rosyjski ambasador podkreślił w wywiadzie, że w związku z wyzwoleniem spod okupacji niemieckiej w wielu estońskich miastach odbywają się uroczystości upamiętniające te wydarzenia organizowane wspólnie z weteranami czy stowarzyszeniami.

Przypomniał też, że dla uczczenia 75. rocznicy wyzwolenia Tallina 22 września odbędzie się pokaz fajerwerków, któremu towarzyszyć będą artyleryjskie salwy honorowe. Jest to część organizowanego w 2019 r. i 2020 r. przez rosyjskie ministerstwo obrony programu "Pamięć Zwycięstwa", tj. obchodów jubileuszu wyzwolenia radzieckich miast oraz wschodnio-europejskich stolic od nazistowskich najeźdźców.

W lipcu estońskie MSZ w związku ogłoszeniem przez Moskwę takiego sposobu upamiętnienia wojennych wydarzeń wystosowało protest, w którym inicjatywę Rosji uznało za niedopuszczalną. "Ponowne zajęcie Tallina nie przyniosło Estonii wolności, zamiast tego przyniosło sowiecką okupację, która trwała pół wieku" - oświadczył wtedy Reinsalu.

Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka powstała w 1940 r. po aneksji przez ZSRR (w latach 1941-44 pod okupacją niemiecką) i funkcjonowała do 20 sierpnia 1991 r., kiedy to ogłoszono niepodległość kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl