Kandydatka na prezydenta Krakowa zorganizowała konferencję prasową przed Tauron Areną Kraków. Po przeciwnej stronie tego obiektu powstało nowe osiedle, które według Wassermann jest przykładem nietrafionej inwestycji.

- Ludzie patrzą sobie wzajemnie w okna, infrastruktura niewielka, kiedyś była zieleń, a dziś wyłącznie beton – powiedziała Wassermann.

Podkreśliła, że jeśli wygra wybory w Krakowie, to "każda nowa, duża inwestycja, będzie przemyślana pod kątem komunikacyjnym". Jak oceniła, potrzebny jest m.in. "kodeks etyki dla dewelopera", czyli kodeks "minimalnych standardów architektonicznych".

Na konferencję prasową Wassermann przyszło troje urzędników z Wydziału Infrastruktury Urzędu Miasta Krakowa. Zapytani przez kandydatkę na prezydenta o swoją obecność odpowiedzieli, że konferencja prasowa ma dotyczyć nowej zabudowy w mieście, a oni zajmują się tą tematyką, dlatego chcą posłuchać propozycji i zastrzeżeń kandydatki Zjednoczonej Prawicy.

Wassermann odnosząc się do obecności urzędników swojego kontrkandydata Jacka Majchrowskiego na konferencji prasowej oceniła, że poziom, jaki zaczyna prezentować Majchrowski wraz ze swoim sztabem, jest niski. Jej zdaniem, urzędnicy miejscy pracujący za pieniądze podatników nie powinni przychodzić w swoich godzinach pracy na jej konferencję prasową.