Rozpoznawcze zmagania żołnierzy

/ mat. arch.

  

Cambrian Patrol to coroczne międzynarodowe ćwiczenia w patrolowaniu. Na trasie liczącego blisko 65 kilometrów patrolu wykonuje się skomplikowane zadania rozpoznawcze, a adrenalinę potęguje walka z czasem, gdyż całą trasę należy przebyć w 48 godzin. W tym roku zawody odbyły się terminie od 14 do 21 października. Rejon ćwiczenia obejmował Góry Kambryjskie oraz bagienne tereny centralnej Walii (Sennybridge) — podaje 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana.

W tegorocznych zmaganiach brało udział 137 zespołów z trzydziestu siedmiu państw. Reprezentacja 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej została przydzielona do grupy 6 (BLUE), w której rywalizowała z piętnastoma zespołami m.in. z australijskim SAS, spadochroniarzami z Chile, Hiszpanii, Finlandii oraz Gurkha, nowozelandzkimi i pakistańskimi siłami specjalnymi, a ponad to z kilkoma jednostkami z Wielkiej Brytanii. Patrol 17. WBZ zdobył brązowy medal — czytamy na portalu.

Pierwszym etapem było przemieszczenie pododdziału z Polski do Wielkiej Brytanii. Kolejne trzy dni to intensywny trening i przygotowanie organizmu do nadludzkiego wysiłku. Żołnierze z kompani rozpoznawczej Ułanów Wielkopolskich ćwiczyli pracę z bronią, zapoznawali się z brytyjskimi środkami pozoracji pola walki, a także podstawowymi procedurami — podaje wielkopolska brygada.

Kolejnym etapem było przemieszczenie na teren Walii. Sennybridge przywitał żołnierzy obfitymi opadami, charakterystycznymi dla tego regionu. Po noclegu w warunkach polowych przy niesprzyjającej aurze, reprezentanci 17. WBZ już przed świtem byli gotowi do startu. Środowisko, w którym działali żołnierze Wielkopolskiej Brygady jest wymagające i dziewicze, a częste opady deszczu oraz ukształtowanie terenu potęgowały trudności. Organizatorzy zlokalizowali na trasie marszu bardzo zróżnicowane zadania: patrolowanie, zasadzka, kontakt ogniowy, pokonywanie terenu skażonego, wejście do budynku połączone z odbiciem zakładników, obserwacja przeciwnika, naprowadzanie artylerii oraz rozpoznawanie sylwetek sprzętu innych państw – czytamy.

Między zadaniami głównymi realizowano zadania poboczne typowe dla SERE  - przeprawa przez rzekę o szerokości ok. 90m i głębokości 8m, przygotowywanie bazy oraz miejsc wyczekiwania połączone z ciągłą obserwacją i ubezpieczeniem terenu. Wszystkie zadania wykonywane były przez żołnierzy w pełnym oporządzeniu. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 17. WBZ
Tagi

Wczytuję komentarze...

Tłumaczka Tuska zwolniona z tajemnicy. Fitas-Dukaczewska będzie zeznawać ws. rozmowy z Putinem?

Władimir Putin / kremlin.ru

  

Postanowieniem wydała postanowienie o zwolnieniu tłumaczki Donalda Tuska z tajemnicy. Pełnomocnik Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej mec. Paweł Murawski poinformował, że otrzymał już treść postanowienia. Przypomnijmy, że już raz prokuratura wydała takie postanowienie, jednak w marcu uchylił je warszawski sąd okręgowy.

Fitas-Dukaczewska od 1999 r. do 2015 r. pracowała jako tłumaczka języka angielskiego i rosyjskiego ze wszystkimi kolejnymi polskimi rządami i prezydentami. W 2010 r. była tłumaczką premiera Donalda Tuska podczas wizyty w Katyniu 7 kwietnia oraz w Smoleńsku 10 kwietnia - w rozmowach z premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem.

Nie mogę wypowiadać się na temat treści uzasadnienia postanowienia, jest ono objęte tajemnicą śledztwa. Mogę tylko powiedzieć, że rozważamy złożenie ewentualnego zażalenia, termin na zażalenie mija 7 dni od doręczenia postanowienia pełnomocnikowi. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie złożyli takiego zażalenia, bo zakładam, iż podstawy decyzji prokuratury są zbliżone do tych, które były rozważane wcześniej
- poinformował mec. Paweł Murawski.

Pytany o termin ewentualnego przesłuchania, powiedział, że na razie Fitas-Dukaczewska nie została wezwana na przesłuchanie w charakterze świadka.

Pierwszą decyzję prokuratora o zwolnieniu tłumaczki z tajemnicy na potrzeby śledztwa warszawski sąd okręgowy uchylił w marcu.

Sąd uzasadnił decyzję tym, że prokurator w wystarczającym stopniu nie uzasadnił istnienia przesłanki dobra wymiaru sprawiedliwości dla takiego zwolnienia. (...) Pani świadek nie może składać zeznań w zakresie, w jakim jest związana tajemnicą.
- tłumaczył wówczas pełnomocnik tłumaczki mec. Mikołaj Pietrzak.

Z kolei prok. Bartosz Biernat powiedział, iż z argumentacji sądu wynika, że „nie jest jeszcze zamknięta droga” do przesłuchania tłumaczki.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik poinformowała później, że „prokuratura, szanując decyzję sądu, wyda kolejne postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy tłumaczki, uwzględniając poniedziałkowe stanowisko sądu”.

Sąd nie zakwestionował możliwości przesłuchania tłumaczki (...) - świadka, który odwiedził Smoleńsk w dniu katastrofy, a więc 10 kwietnia 2010 r. Wskazał jednocześnie na konieczność szerszego uzasadnienia przesłanek przemawiających za takim przesłuchaniem dla dobra wymiaru sprawiedliwości.
- zaznaczyła prok. Bialik.

Na początku stycznia br. przesłuchanie w prokuraturze tłumaczki Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej - jako świadka w śledztwie dotyczącym decyzji podejmowanych bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej i dotyczących jej badania - zostało przerwane do czasu rozstrzygnięcia przez sąd postanowienia prokuratora o zwolnieniu tego świadka z tajemnicy.

Jak przekazywała wtedy Prokuratura Krajowa, ponieważ Fitas-Dukaczewska odwołała się do przepisu mówiącego o tajemnicy służbowej, „prokurator wydał postanowienie o zwolnieniu świadka z tajemnicy oraz tajemnicy wynikającej z dysponowania informacją o klauzuli poufne i zastrzeżone”.

„Jednocześnie prokurator zdecydował o przerwaniu przesłuchania, aby tę kwestię mógł rozstrzygnąć sąd, do którego pani Fitas-Dukaczewska zapowiedziała wniesienie zażalenia na postanowienie o uchyleniu tajemnicy.”
- informowała prokuratura.

PK wyjaśniła wówczas także, że celem śledztwa, w którym świadkiem jest Fitas-Dukaczewska - prowadzonego równolegle z głównym postępowaniem dotyczącym przyczyn katastrofy smoleńskiej - jest „możliwie dokładne ustalenie okoliczności, w jakich zapadały ważne dla jej wyjaśnienia decyzje, w tym zwłaszcza związane z przekazaniem Federacji Rosyjskiej prawa do badania przyczyn katastrofy”. Art. 129 Kodeksu karnego przewiduje karę do 10 lat więzienia dla osoby, która w stosunkach z rządem obcego państwa działa na szkodę RP.

O ponownym postanowieniu prokuratury w tej sprawie, jako pierwsze poinformowało Radio Zet.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Radio ZET

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl