Przyznajemy - wczoraj przeoczyliśmy występ Arłukowicza w programie Andrzeja Morozowskiego na antenie TVN24. A był to tak niezły popis, że musimy o nim wspomnieć.

Zresztą poseł Platformy (i były minister zdrowia) jest ostatnio bardzo aktywny. Najpierw zrobił żałosną burdę w biurze przepustek Sejmu, gdy protestowały pielęgniarki.

Szczytem hipokryzji była również próba "mediacji" przez Ewę Kopacz i Arłukowicza podczas strajku w PLL LOT. Politycy Platformy od tej firmy chyba jednak powinni trzymać się z daleka.

A już "kropką nad i" dla tych, którzy jeszcze wahali się, czy traktować Arłukowicza poważnie, był występ w TVN24.

 

Nie uwierzył uczestnik tego samego programu, kpili również dziennikarze i internauci.