Działalność obecnego prezydenta Radomia z ramienia Platformy Obywatelskiej Radosława Witkowskiego budzi ogromne wątpliwości. Szczególnie kontrowersyjny jest fakt, że na prezesa spółki miejskiej zatrudnił Krzysztofa Z. który kilka miesięcy temu został zatrzymany przez CBA i usłyszał prokuratorskie zarzuty. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Poznaniu. Chodzi o gigantyczny kontrakt, który spółka zawarła, gdy w jej zarządzie zasiadał Z.

- Układ radomski istnieje i robi wiele złego dla Radomia. Osoby, które są w tym układzie próbują się wybielać w mediach. Ten pan, który zarządza jedynym podmiotem, który dostarcza ciepła w Radomiu naniósł ogromne podwyżki dla mieszkańców Radomia

– mówił w programie "Koniec systemu" Wojciech Skurkiewicz.

Jak zaznaczył, to już druga podwyżka, która z pewnością odbije się na kieszeniach mieszkańców Radomia. 

Skurkiewicz dodał, że był w szoku, że Krzysztof Z. wrócił na swoje stanowisko po zarzutach jakie usłyszał.

- Wydawało się logicznym, że rada nadzorcza zawiesi go w funkcjach prezesa zarządu, jednak pan prezydent Radomia uznał, że nic złego się nie stało

- powiedział gość Doroty Kani.

- Pan Witkowski jest niewiele znaczącą osobą w PO bez Ewy Kopacz, która teraz też uczestniczyła w kampanii. To jest bez wątpienia jej człowiek i nie podejmuje samodzielnie żadnych kluczowych decyzji z punktu widzenia działalności samorządu radomskiego. Ewa Kopacz jest przysłowiowym baronem radomskim PO – choć dziś nieco w cieniu, bo jest posłem w Warszawie ze względu na zawirowania w Platformie 

– tłumaczył kandydat PiS na prezydenta Radomia.

Zdaniem Skurkiewicza Radom potrzebuje świeżego oddechu i oczyszczenia. 

- Oczyszczenia też z osób, które nieuczciwie sprawują urząd i wysokie stanowisko w spółkach. Wszystko to działa na niekorzyść miasta

- zaznaczył.


Prezydent Radomia Przemysław Witkowski objął stanowisko w 2014 r.

– Ja zagłosuję na Radka. Jest pracowity, zaangażowany. Jest gwarantem tego, że Radom stanie się miastem marzeń. Zagłosuję na Radka, bo chcę wracać do Radomia. Chcę tu mieszkać na emeryturze

– mówiła w kampanii wyborczej Witkowskiego ówczesna premier Ewa Kopacz.

Witkowski w wyborach parlamentarnych w 2007 r. uzyskał mandat poselski z listy PO, a w wyborach w 2011 r. z powodzeniem ubiegał się o reelekcję. W Sejmie zasiadał w komisjach samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, finansów publicznych oraz komisji do spraw Unii Europejskiej.

W 2014 r. wystartował na urząd prezydenta Radomia z PO. W drugiej turze głosowania pokonał ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Kosztowniaka z PiS, otrzymując 52 proc. głosów.

W czerwcu 2017 r. wojewoda mazowiecki wydał zarządzenie zastępcze o wygaszeniu jego mandatu. Podstawą było ustalenie, że polityk w 2015 r. przez kilka miesięcy był członkiem rady nadzorczej Świętokrzyskiego Rynku Hurtowego – spółki z mniejszościowym udziałem skarbu państwa. We wrześniu 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy w pierwszej instancji nie uwzględnił skargi prezydenta Radomia na tę decyzję, co oznacza, że wojewoda miał rację, wygaszając mandat. Mimo to Witkowski zapowiedział walkę o reelekcję – teraz, podobnie jak cztery lata temu, popiera go Ewa Kopacz.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze "Gazety Polskiej". Zapraszamy do kiosków!