Jesteśmy bezpieczni podczas drukowania?

drukarka / andreas160578 / pixabay.com CC0 Creative Commons

  

Według badań przeprowadzonych wśród prawie 500 przedsiębiorstw na świecie, incydent związany z naruszeniem i wyciekiem danych kosztuje firmy średnio 3,86 mln dolarów. Cyberprzestępcy przeprowadzają ataki na wszystkie urządzenia, które łączą się z siecią organizacji, w tym powszechnie stosowane drukarki. Obawy przed wyciekiem poufnych informacji z powodu niewłaściwych praktyk związanych z drukowaniem wyraża już 72% firm.

Nowoczesne urządzenia drukujące dysponują własnym oprogramowaniem, pamięcią, a nawet dyskiem twardym, na którym przechowywane są informacje. To sprawia, że stają się celem ataków cyberprzestępców, którzy mogą nie tylko przechwycić z nich pliki i dane autoryzacyjne użytkowników, ale i wykorzystać je jako bramę dostępu do firmowej sieci.

Co najmniej jeden incydent związany z nieuprawnionym dostępem do danych z poziomu urządzeń drukujących odnotowało już 61% firm. Wyciek nie zawsze spowodowany jest jednak cyberatakiem.

- Czasem wystarczy zostawiony na urządzeniu wydruk. Od maja br. taki dokument może kosztować firmę tyle, co wyciek danych – 20 mln euro grzywny lub 4% rocznego obrotu za niedopełnienie obowiązków nakładanych przez RODO. Dlatego proces drukowania i dostęp do urządzeń powinny być kontrolowane i ograniczone uwierzytelnianiem, a dyski i dokumenty dodatkowo zabezpieczone hasłami. Wbrew pozorom nie jest to trudne, gdyż wiele usług ochronnych można aktywować z poziomu urządzenia - wskazuje Marta Kudła, menedżer ds. rozwiązań biznesowych w firmie Konica Minolta.

Ochrona sieci
Firmowa sieć jest tak bezpieczna, jak jej najsłabszy punkt. Dlatego każda organizacja powinna stosować rozwiązania ochronne i na bieżąco monitorować systemy pod kątem potencjalnych zagrożeń. Odpowiednimi procedurami bezpieczeństwa należy objąć wszystkie urządzenia, które łączą się z siecią – także flotę drukującą.

Kontrola dostępu
Aby wychwytywać i niwelować cyberzagrożenia, niezbędne jest monitorowanie dostępu do urządzeń i poufnych informacji za pomocą uwierzytelniania użytkowników – można zastosować w tym celu kody PIN, karty zbliżeniowe czy techniki biometryczne. Administrator powinien nadawać cyfrowe certyfikaty i uprawnienia w zależności od zajmowanego stanowiska czy obowiązków oraz posiadać pełny wgląd w proces drukowania i obiegu dokumentów.

Dostosowanie ustawień sprzętu
Wiele poufnych danych jest wysyłanych do drukarki i przechowywanych w jej pamięci, dlatego ważne jest automatyczne usuwanie zadań kopiowania, drukowania, skanowania i faksowania. Dzięki funkcji szyfrowania i zabezpieczenia dysku twardego hasłem informacji nie będzie można odczytać nawet po jego wyjęciu czy podłączeniu do komputera lub innego urządzenia drukującego.

Szkolenie kadry
Pracownicy nieustannie skanują, kopiują i wysyłają dane, które w każdej chwili mogą trafić w niepowołane ręce, np. gdy zapomną odebrać dokumenty z drukarki. Dlatego istotne jest budowanie świadomości zagrożeń oraz przeszkolenie kadry w zakresie bezpiecznego procesu przetwarzania informacji i obsługi urządzeń drukujących.

Ustalenie strategii i skoordynowanie działań
Na podstawie analizy bezpieczeństwa danych, systemów i urządzeń w firmie warto opracować politykę bezpieczeństwa oraz wdrożyć ją wśród pracowników wszystkich szczebli. Małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie dysponują własnym działem IT, mogą również skorzystać z gotowych rozwiązań, które pomogą ocenić poziom ochrony oraz zadbać o odpowiednią konfigurację urządzeń w firmowej sieci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Tagi

Wczytuję komentarze...

Toaleta za 600 tys. zł dla prezesa za rządów PO. Odsłaniamy szokujące fakty

zdjęcie ilustracyjne / fot. arch./d

  

Toaleta za 600 tys. zł dla prezesa, spotkania biznesowe w klubach go-go, zegarek dla „osobistości politycznej” za 50 tys. zł – zarząd grupy Azoty Police odsłania kulisy kierowania przedsiębiorstwem przez poprzednią ekipę w czasach PO-PSL. Do dziś Grupa Azoty ponosi największe konsekwencje z tytułu nietrafionej inwestycji poprzedniego zarządu w Senegalu.

Zarząd Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police wydał 20-stronicowe oświadczenie, które „stanowi odpowiedź na rozpowszechniane kłamliwe i nieprawdziwe informacje, szkodzące wizerunkowi Grupy Azoty”. Chodzi o publikacje prasowe z ostatnich tygodni, a także konferencję prasową posłów PO – Sławomira Nitrasa, Arkadiusza Marchewki (szef Platformy na Pomorzu Zachodnim) i Norberta Obryckiego. Parlamentarzyści twierdzą, że wartość spółki spada.

To są kłamstwa powielane już wielokrotnie.
- mówił Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty.

Z kolei wiceprezes Włodzimierz Zasadzki dodaje, że aby zrozumieć dzisiejszą sytuację, trzeba wrócić do inwestycji w Senegalu dokonanej przez poprzedni zarząd. Zakupiono wówczas kopalnię, której fizycznie nie było.

Inwestycja miała wpływ na sytuację ekonomiczną spółki w 2018 r., gdy dokonaliśmy ostatnich odpisów z tego tytułu.
- mówi prezes Zasadzki i dodaje, że inwestycja była nietrafiona, a wręcz nosi znamiona przestępstwa.

W wyniku senegalskiej inwestycji w spółce dokonano odpisu na 381 mln zł. To dlatego inwestorzy tak oceniają tę sytuację.
- dodaje.

Grupa Azoty informuje też, że poprzedni zarząd nie liczył się z pieniędzmi spółki. Na toaletę, z której korzystał prezes, wydano np. 600 tys. zł. Przez cztery lata prezes Krzysztof Jałosiński wydał ze służbowej karty kredytowej 1,1 mln zł. Dla porównania prezes Wardacki w latach 2016–2017 wydał, płacąc służbową kartą, 5 tys. zł.

Poprzedni prezes służbowymi pieniędzmi płacił za pobyt w klubach erotycznych go-go. W oświadczeniu ujawniono również fragment zeznania Krzysztofa Jałosińskiego, który tak tłumaczył w Sądzie Okręgowym w Szczecinie konieczność spotkań w erotycznych klubach:

Używanie tego typu narządzi jest konieczne. W ten sposób można było wywalczyć lepsze kontakty.
- mówił.

Z karty kredytowej kupiono także kosztową biżuterię i zegarek za 50 tys. zł. Jałosiński tak tłumaczył zakupy:

„Zegarek kupiłem, jechałem na spotkanie z jedną z osobistości politycznych, od której zależała przyszłość spółki. Uważałem, że tego typu prezent czy gift był właściwy”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl