Chorągiew konfederatów barskich w Krakowie!

Pytia, mal. Jacek Malczewski / mnk.pl

  

Drogę Polski do niepodległości i odrodzenia państwa w 1918 r. przypomina wystawa „Niepodległość. Wokół myśli historycznej Józefa Piłsudskiego”, która została otwarta w Muzeum Narodowym w Krakowie. Wśród 750 obiektów można zobaczyć m.in. „Śmierć wygnanki” Jacka Malczewskiego oraz chorągiew konfederatów barskich.

Wystawa ta ukazuje Józefa Piłsudskiego nie tylko jako stratega, patriotę czy polityka, ale przede wszystkim jako niezwykle ciekawy umysł, także literata i humanistę.

– mówił podczas wernisażu wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Przypomniał też, że Józef Piłsudski przykładał dużą wagę do współpracy nie tylko z ludźmi wielkich czynów, ale także z ludźmi pióra.

Wiemy o tym, że był przekonany, iż polska kultura, polscy artyści, w tym pisarze odegrają ważną rolę w mobilizacji narodu do walki wyzwoleńczej, ale także odegrają rolę w przyszłości – gdy projektował ten wielki projekt >>Polska<< – w kształtowaniu tożsamości Polski, tożsamości naszego społeczeństwa, naszego narodu.

– dodał wicepremier i podkreślił, że przez obcowanie z bogactwem myśli Józefa Piłsudskiego będziemy mogli lepiej zrozumieć, jak to było możliwe, że niepodległa Polska mogła odrodzić się po 123 latach zaborów, latach germanizacji i rusyfikacji oraz braku politycznej i społecznej suwerenności.

Scenariusz ekspozycji powstał na podstawie pism Józefa Piłsudskiego. Jak podkreśla jego autorka Wacława Milewska, Piłsudski znakomicie potrafił wyrazić uczucia, marzenia, pragnienia swojego pokolenia.

Postanowiliśmy przełożyć na język artystyczny, za pomocą dzieł sztuki główne idee i myśli Józefa Piłsudskiego. To trudne wyzwanie, ale stworzyliśmy monumentalny fresk dotyczący historii Rzeczypospolitej.

– mówił dyrektor MNK Andrzej Betlej.

Myślę, że dzięki tej wystawie możemy >>usłyszeć<< Marszałka, możemy usłyszeć te idee, które mu towarzyszyły, idee, które tworzą Rzeczpospolitą – tę ideę, która była marzeniem, a która urzeczywistniła się w roku 1918.

Dyrektor podkreślił, że nie jest to wystawa biograficzna, ale ekspozycja, która poprzez dzieła sztuki mówi, co znaczy wolność i niepodległość. Z jednej strony ta wystawa ilustruje przeszłość, z drugiej – jeśli wpatrujemy się w dzieła najwybitniejszych artystów XIX i początku XX wieku, możemy pomyśleć, co dla nas obecnie znaczy niepodległość.

Wystawa została podzielona na dziewięć części o tytułach zaczerpniętych w większości z pism Józefa Piłsudskiego. Prezentowane dzieła pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego, z kilkudziesięciu polskich i zagranicznych instytucji oraz z kolekcji prywatnych. Zwiedzający zobaczą m.in. obraz „Orfeusz i Eurydyka” Jacka Malczewskiego ze zbiorów prywatnych, nigdy nieprezentowany w Krakowie „Pogrzeb w czasie strajku” Stanisława Fabiańskiego i grafikę Feliciena Ropsa „Spokój panuje w Warszawie”. Z Paryża sprowadzone zostały obraz Leona Wyczółkowskiego „Rycerz wśród kwiatów” i dzieło Horacego Verneta „Polski Prometeusz”, z Angers – praca Leona Cognieta „Polski chorąży lansjerów na murach Paryża”, a z USA przyjechała pierwsza, nieznana w Polsce, wersja „Śmierci Ellenai” Jacka Malczewskiego, nosząca tytuł „Śmierć wygnanki”.

„Rycerz wśród kwiatów” Wyczółkowskiego był pokazywany w Polsce w 2002 r. na wystawie monograficznej dedykowanej artyście. Powstanie tego dzieła jest związane z wybuchem nadziei na jakiś czyn, zryw, z nadzieją na taki układ sił w Europie, który pomoże Polakom podjąć walkę. Postać na koniu to w istocie Jasiek z Bronowic, z „Wesela” Wyspiańskiego, a Wyczółkowski ubrał go w samurajską zbroję, której hełm wieńczy pawie pióro. Piękny, czytelny dla każdego Polaka obraz.

– powiedziała Wacława Milewska.

Prezentowana na wystawie „Śmierć wygnanki” Jacka Malczewskiego po raz pierwszy i ostatni była wystawiona w roku 1882. Obraz ten kupił marszand z USA. Sam Jacek Malczewski był przekonany, że dzieło przepadło w katastrofie morskiej i na kilka lat przed śmiercią niespodziewanie otrzymał jego zdjęcie.

– opowiadała Milewska.

Szczególnym dziełem – odkryciem związanym z wystawą – jest chorągiew z czasów konfederacji barskiej. W inwentarzu Muzeum Narodowego figurowała jako sztandar religijny z datą 1768 r., co zwróciło uwagę Wacławy Milewskiej. Okazało się, że poprzez swoją ikonografię – przedstawienie orła trzymającego w szponach miecz i berło, z portretem papieża na piersi, a na odwrocie Ukrzyżowanego Chrystusa – odnosi się on do konfederacji barskiej.

Zwiedzający zobaczą nie tylko obrazy, grafiki i rzeźby, ale także mundury, mapy, broń, odznaczenia, plakaty, medale, archiwalne dokumenty i fotografie – m. in. najstarszy polski mundur wojskowy – konfederata barskiego i mundur ułana Legionów Polskich, kurtkę marszałka Józefa Piłsudskiego oraz mundur Edwarda Kleszczyńskiego „Dzika”, który wkraczał do Wilna i walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Od rodziny marszałka Piłsudskiego udało się wypożyczyć na tę wystawę klucze do Wilna.

Ekspozycja „Niepodległość. Wokół myśli historycznej Józefa Piłsudskiego” potrwa do 27 stycznia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl,mnk.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Odnaleziono uprowadzonego 3-latka

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

W sobotę nocą, po całym dniu poszukiwań, odnaleźliśmy 3-letniego chłopca, którego ojciec zabrał z domu bez zgody matki. Mężczyźnie postawiono cztery zarzuty - podała nowodworska policja.

Chłopca i jego ojca odnaleźli policjanci ruchu drogowego na stacji benzynowej w Zakroczymiu. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany, ponieważ agresywnie stawiał opór wobec funkcjonariuszy. Pobrano mu również krew do badań, by sprawdzić, czy nie działał pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających. 3-latka znaleziono całego i zdrowego. Po krótkiej konsultacji medycznej został przekazany matce.

Do uprowadzenia doszło w sobotę rano. 43-letnia matka chłopca wyszła z domu po kłótni z partnerem. Kiedy wróciła, odkryła, że mężczyzna odjechał zabierając ze sobą dziecko. Kobieta zgłosiła sprawę policji zaniepokojona brakiem możliwości nawiązania kontaktu z partnerem. Funkcjonariusze przez cały dzień prowadzili intensywne czynności, aby jak najszybciej odnaleźć dziecko.

33-letniemu ojcu postawiono cztery zarzuty: znęcania się psychicznego i fizycznego, uprowadzenia rodzicielskiego oraz znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Śledczy przekazali sprawę do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego aresztu tymczasowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl