„Skurkiewicz gwarantuje rozwój miasta”. Bezpartyjni Samorządowcy poparli kandydata PiS w Radomiu

/ By Rafał T (http://fotopolska.eu/354645,foto.html?o=b40224&p=1) [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons

  

Kandydat PiS na prezydenta Radomia Wojciech Skurkiewicz uzyskał poparcie ruchu Bezpartyjnych Samorządowców. Według jego przedstawicieli Skurkiewicz gwarantuje rozwój miasta i jest w stanie m.in. zapewnić, że będzie się rozwijało lotnisko w Radomiu.

Lider lokalnych struktur ruchu Bezpartyjnych Samorządowców Krzysztof Górak podkreślił, że mieszkańcy Radomia w I turze wybrali radę miejską, w której większość uzyskało Prawo i Sprawiedliwość.

"Zdecydowaliśmy się poprzeć kandydata PiS, żeby zapobiec wojnie polsko-polskiej, żeby zapobiec sytuacji, że przez następne pięć lat będziemy słyszeli od prezydenta miasta, że nie da się nic zmienić, ponieważ jest zła rada, że nie ma możliwości porozumienia"

- tłumaczył na briefingu Górak.

Według niego tylko Skurkiewicz jako prezydent Radomia gwarantuje rozwój miasta. "Tylko minister Skurkiewicz jest w stanie zapewnić, że lotnisko w Radomiu będzie się rozwijało. Oczywiście istnieje potencjalne ryzyko, ale prawdopodobieństwo sukcesu jest na tyle duże, że trzeba iść w tym kierunku" - ocenił Górak.

Skurkiewiczowi udzielił też poparcia kandydat ruchu Bezpartyjnych Samorządowców na prezydenta Radomia Dominik Hebda, który zajął ostatnie miejsce w I turze wyborów. Głosowały na niego 862 osoby (0,99 proc.).

"Po analizie programu Wojciecha Skurkiewicza, debatach i rozmowach, uznałem, że udzielę poparcia kandydatowi PiS na prezydenta Radomia" - oświadczył Hebda. Dodał, że zachęca wszystkich swoich wyborców, by w II turze zagłosowali na kandydata PiS.

W Radomiu do drugiej tury przeszli obecny prezydent Radosław Witkowski z poparciem 39 445 osób (45,47 proc.) i Wojciech Skurkiewicz (PiS), na którego głos oddało 35 043 (40,39 proc.). 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Legutko nie przebiera w słowach. Ostro dostało się ustępującej Komisji Europejskiej!

na zdjęciu Frans Timmermans i Jean-Claude Juncker / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska i Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

W europarlamencie żywiołowo dyskutowano wokół podsumowania dokonań ustępującej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Calaude'a Junckera. Wypowiadający się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europoseł PiS prof. Ryszard Legutko nie zostawił na unijnych komisarzach kończących swoją kadencję suchej nitki.

Legutko zwrócił uwagę, że odchodzącej Komisji Europejskiej można przypisać co prawda kilka zasług.

Podjęto wysiłki na rzecz większej integracji jednolitego rynku, zwiększenia pewności dostaw energii albo inwestycji w gospodarkę.
- powiedział przewodniczący EKR i docenił też plan na rzecz wzmocnienia małych i średnich gospodarstw.
 
Po chwili jednak eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że kadencja Jean-Calaude'a Junckera cechowała się licznymi rozczarowaniami.

Tracimy jedno z największych i najbardziej wpływowych państw członkowskich. To historyczne rozczarowanie.
- oświadczył prof. Legutko.

Polityk odniósł się do bezrefleksyjności Komisji Europejskiej w związku z brexitem.

Oczekiwałem, że taka refleksja nastąpi przed brexitem, a nie kiedy już praktycznie stał się faktem.
- powiedział.
 
Polski polityk stwierdził także, że niestety zamiast potrzebnych analiz, prowadzona jest polityka pogłębiania różnic.

Dostrzegano łamanie prawa w niektórych państwach członkowskich, mimo że nie były one łamane. Jednocześnie Komisja Europejska udawała, że nie widzi karygodnego łamania praw w tych krajach, które rzeczywiście się tego dopuszczały.
- punktował prof. Legutko.

Jako jeden z przejawów braku chęci współpracy z częścią demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich przewodniczący EKR wskazał kwestię migracji.

Traktaty wskazują że sprawy migracji pozostają w gestii państw członkowskich. Pomimo tego, narzucono zasady, których kraje w ogóle nie chciały.
- podkreślił.

Eurodeputowany PiS ocenił, że „tak bezwzględna arogancja musiała doprowadzić do podwójnych standardów”.

UE miała służyć zbliżaniu krajów i obywateli, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że aktualnie ustępująca Komisja była pierwszą, która oddaliła kraje i obywateli od siebie.
- skwitował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl