Większość gdańszczan głosuje na obecnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, bo nie miało do tej pory realnej alternatywy - powiedział we wtorek w "Radiu Zet" kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska, Kacper Płażyński.

Dlaczego większość gdańszczan głosuje na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza? Ja myślę, że do tej pory zwyczajnie nie miało realnej alternatywy. Brak było wiary w to, że ktokolwiek inny by wygrał, kto doprowadziłby do rzeczywistych zmian w Gdańsku; korekt niektórych polityk, które takiej korekty wymagają albo mniejszej, albo większej. W tej chwili taki kandydat na tej scenie jest. Uważam, że to jestem ja. Więc zobaczymy. Myślę, że będzie duża niespodzianka

- mówił dziś w "Radiu Zet" kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska, Kacper Płażyński.

Zapytany, co powiedziałby dobrego o obecnym prezydencie Gdańska, odpowiedział:

- Wiele inwestycji w Gdańsku się udało. Jak najbardziej Gdańsk przez te ostatnie 20 lat się rozwijał. Czy to był rozwój zrównoważony, to tutaj mam poważne wątpliwości, ale na pewno kilka rzeczy się udało. Chociaż często za te inwestycje przepłaciliśmy, bo różnica w koszcie szacowana na początku, a później w realizacji tych inwestycji, chociażby jak tunel pod Martwą Wisłą czy stadion piłkarski na Letnicy, to była ogromna różnica, ale dobrze, że te inwestycje powstały ostatecznie - mówił.

Zapowiedział, że jego pierwszą decyzją po objęciu urzędu prezydenta Gdańska będzie zlecenie audytu Urzędu Miasta Gdańska i spółek mu podległych.

Po 20 latach rządów jednej osoby, to jest rzecz oczywista i naturalna

- wyjaśnił.

W wyborach 21 października na prezydenta Gdańska, ubiegający się o reelekcję prezydent miasta Paweł Adamowicz (komitet "Wszystko dla Gdańska") uzyskał 36,97 proc. poparcia, a Kacper Płażyński otrzymał 29,68 proc. głosów. Obaj kandydaci zmierzą się 4 listopada w drugiej turze wyborów.