Beata Szydło podczas spotkania z mieszkańcami Kielc podkreśliła, że odwiedziła to miasto, ponieważ gra w drużynie Wojciecha Lubawskiego i ma zamiar "celnie strzelić do bramki jego konkurenta".

Ale żebyśmy ten mecz wygrali, to potrzebna jest odwaga i determinacja całej drużyny, dlatego drużyno Prawa i Sprawiedliwości idziemy do boju, damy radę – mówiła wicepremier.

Zaznaczyła, że każdy z nas podejmując decyzję, musi zastanowić się jakiego chce miasta.

Czy chce miasta, które się rozwija, wykorzystuje swoje szansę, w którym są perspektywy, czy chce miasta, które jest dobrze rządzone, czy chce miasta układów i miasta, które będzie odwracało się od kielczan. Myślę, że Kielce zasługują na miasto uczciwe, które chce iść do przodu – podkreśliła Szydło.

Zaapelowała do kielczan, aby w niedzielę poszli do wyborów i "nie dali sobie odebrać Kielc".

Byście wykorzystali szansę, która rodzi się z tego, że dzisiaj przy współpracy rządu, samorządu województwa i miasta można zrobić tu naprawdę dużo. Mówił o tym pan premier, ministrowie, którzy tu przyjeżdżali, pokazywali konkretne plany i projekty. One są gotowe, są uzgodnione i przygotowane przez Wojciecha Lubawskiego – zaznaczyła Szydło dodając, że dzięki tym projektom Kielce będą rozwijały się jeszcze szybciej.

W tych zmianach, wyborach nie chodzi o to, który szyld partyjny będzie zwyciężał, ale chodzi o to, która partia chce robić coś dla ludzi, oferować przyszłość, rozwój, bezpieczeństwo, godne życie, która chce być razem z ludźmi, otwiera się na wszystkich, a dzisiaj taką partią jest Prawo i Sprawiedliwość – powiedziała wicepremier.

Do tej pory publicznie swoje poparcie przed II turą głosowania przekazał Wencie Krzysztof Adamczyk, który jako kandydat bezpartyjny startujący z listy komitetu PSL otrzymał 4,46 proc. głosów.