Prezydent Jacek Majchrowski nie szanuje mieszkańców obrzeży Krakowa, traktuje ich jako mieszkańców drugiej kategorii. Nie ma tam inwestycji, których mieszkańcy od dawna oczekują i nie ma wielu środków finansowych na obrzeża

– podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej radny PiS Michał Drewnick.

Renata Kucharska, która właśnie zdobyła mandat radnej zaznaczyła, że mieszkańcy osiedli peryferyjnych bardzo potrzebują pomocy władz miasta i liczą na to wsparcie.

Mamy ogromne problemy, jeżeli chodzi o infrastrukturę. Są inwestycje, na które mieszkańcy czekają od wielu lat i z niewiadomych przyczyn są one odwlekane w czasie

– powiedziała Kucharska. Wśród takich inwestycji wymieniła remonty ulic m.in. Kocmyrzowskiej, Glinik, Stary Gościniec, Architektów, brak sieci odwadniającej m.in. w Luboczy, Kantorowicach, Wadowie, brak chodników np. przy ul. Kantorowickiej i brak ścieżek rowerowych np. w dzielnicy XVII.

Radny PiS Józef Jałocha zauważył, że problem życia na peryferiach wciąż jest aktualny, bo brakuje pieniędzy na uzupełnienie sieci kanalizacyjnej, budowę systemu odwadniającego, rozwój sportu. - My chcemy normalnie się rozwijać, chcemy, żeby nasze dzieci mogły się budować, a nie żeby u nas tworzono zieleń dla Krakowa – mówił w imieniu mieszkańców osiedli peryferyjnych Jałocha. Jego zdaniem Rady Dzielnic są partyjne. - Oczekuję, że te nowe wybory przyniosą nam zmiany – dodał.

Prezydent (Majchrowski) w roku 2006 zamykał projekt +Woda dla każdego+. Nie wszyscy mieszkańcy Krakowa mają dostęp do wody. Zapowiedziany w kolejnej kadencji program +Kanalizacja dla każdego+ - w dalszym ciągu, szczególnie na obrzeżach, mieszkańcy są bez kanalizacji

– wyliczał szef klubu radnych PiS w Radzie Miasta Włodzimierz Pietrus.

Ci mieszkańcy są traktowani jako mieszkańcy drugiej kategorii, dlatego sądzimy, że najbliższa niedziela wyborcza zdecyduje o zmianie, której oczekują mieszkańcy

- dodał.

Jak przypomniał, poprawki do budżetu miasta dotyczące osiedli peryferyjnych zgłaszane przez radnych PiS przepadały w głosowaniach.

Kucharska podkreśliła, że mieszkańcy nie chcą być uszczęśliwiani na siłę, wiedzą, czego potrzebują, dlatego planowane inwestycje powinny być z nimi konsultowane. "Dobrym punktem wyjścia byłoby spisanie harmonogramu, co jest najważniejsze i co po kolei należałoby zrobić, żeby na peryferiach żyło się lepiej" – zaznaczyła.

Jako radni PiS już po niedzieli - mam nadzieję, że przy współpracy z panią poseł Małgorzatą Wassermann (kandydatką Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa) - przedstawimy specjalny program dla obrzeży Krakowa

– zapowiedział Drewnicki. - Chcemy, żeby co roku w budżecie miasta były specjalne środki przeznaczane na osiedla peryferyjne – zapowiedział.