Tak Majchrowski dba o krakowian? „Nie wszyscy mieszkańcy mają dostęp do wody”…

Kraków / pixabay.com/chichotek08/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Mieszkańcy obrzeży miasta są traktowani jako "mieszkańcy drugiej kategorii" – uważają krakowscy radni PiS. Zadeklarowali stworzenie specjalnego programu inwestycyjnego dla osiedli peryferyjnych i rezerwowanie co roku w budżecie miasta środków na jego realizację.

Prezydent Jacek Majchrowski nie szanuje mieszkańców obrzeży Krakowa, traktuje ich jako mieszkańców drugiej kategorii. Nie ma tam inwestycji, których mieszkańcy od dawna oczekują i nie ma wielu środków finansowych na obrzeża

– podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej radny PiS Michał Drewnick.

Renata Kucharska, która właśnie zdobyła mandat radnej zaznaczyła, że mieszkańcy osiedli peryferyjnych bardzo potrzebują pomocy władz miasta i liczą na to wsparcie.

Mamy ogromne problemy, jeżeli chodzi o infrastrukturę. Są inwestycje, na które mieszkańcy czekają od wielu lat i z niewiadomych przyczyn są one odwlekane w czasie

– powiedziała Kucharska. Wśród takich inwestycji wymieniła remonty ulic m.in. Kocmyrzowskiej, Glinik, Stary Gościniec, Architektów, brak sieci odwadniającej m.in. w Luboczy, Kantorowicach, Wadowie, brak chodników np. przy ul. Kantorowickiej i brak ścieżek rowerowych np. w dzielnicy XVII.

Radny PiS Józef Jałocha zauważył, że problem życia na peryferiach wciąż jest aktualny, bo brakuje pieniędzy na uzupełnienie sieci kanalizacyjnej, budowę systemu odwadniającego, rozwój sportu. - My chcemy normalnie się rozwijać, chcemy, żeby nasze dzieci mogły się budować, a nie żeby u nas tworzono zieleń dla Krakowa – mówił w imieniu mieszkańców osiedli peryferyjnych Jałocha. Jego zdaniem Rady Dzielnic są partyjne. - Oczekuję, że te nowe wybory przyniosą nam zmiany – dodał.

Prezydent (Majchrowski) w roku 2006 zamykał projekt +Woda dla każdego+. Nie wszyscy mieszkańcy Krakowa mają dostęp do wody. Zapowiedziany w kolejnej kadencji program +Kanalizacja dla każdego+ - w dalszym ciągu, szczególnie na obrzeżach, mieszkańcy są bez kanalizacji

– wyliczał szef klubu radnych PiS w Radzie Miasta Włodzimierz Pietrus.

Ci mieszkańcy są traktowani jako mieszkańcy drugiej kategorii, dlatego sądzimy, że najbliższa niedziela wyborcza zdecyduje o zmianie, której oczekują mieszkańcy

- dodał.

Jak przypomniał, poprawki do budżetu miasta dotyczące osiedli peryferyjnych zgłaszane przez radnych PiS przepadały w głosowaniach.

Kucharska podkreśliła, że mieszkańcy nie chcą być uszczęśliwiani na siłę, wiedzą, czego potrzebują, dlatego planowane inwestycje powinny być z nimi konsultowane. "Dobrym punktem wyjścia byłoby spisanie harmonogramu, co jest najważniejsze i co po kolei należałoby zrobić, żeby na peryferiach żyło się lepiej" – zaznaczyła.

Jako radni PiS już po niedzieli - mam nadzieję, że przy współpracy z panią poseł Małgorzatą Wassermann (kandydatką Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa) - przedstawimy specjalny program dla obrzeży Krakowa

– zapowiedział Drewnicki. - Chcemy, żeby co roku w budżecie miasta były specjalne środki przeznaczane na osiedla peryferyjne – zapowiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjska gazeta: pani premier, odejdź

Theresa May / / By Jim Mattis - 170511-D-GY869-0152, Közkincs, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58793190

  

Dziennik "Times" wezwał brytyjską premier Theresę May do ustąpienia ze stanowiska w razie niepowodzenia w głosowaniu nad umową wyjścia z UE. Gazeta zaapelowała o powołanie technicznego szefa rządu, "który wyprowadzi kraj na bezpieczniejsze wody".

Na koniec tego przełomowego tygodnia, nie da się uciec od jednego wniosku: Theresa May nie tylko nie ma rozwiązania dla kryzysu politycznego, który trawi Wielką Brytanię, ale nawet stała się przeszkodą w znalezieniu jakiegoś wyjścia 

- oceniono w komentarzu redakcyjnym.

Jak wskazano, premier "straciła kontrolę nad swoim rządem, który od tygodni pogrążony jest w otwartej wojnie, a także nad parlamentem, który dwukrotnie zagłosował przeciwko jej projektowi porozumienia w sprawie brexitu".

Jej polityczne braki, które uwidoczniły się podczas katastrofalnej kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2017 roku, postawiły kraj na krawędzi przepaści: jej upartość, jej brak słuchu, wyobraźni i empatii oraz niezdolność do oczarowania, przymilania się czy przekonania do swoich racji 

- dodano.

"Times" zaznaczył, że problemy May są w szczególności "pogłębione przez katastrofalną utratę zaufania", wskazując na środowe ostre przemówienie premier wobec parlamentarzystów. Kosztowało ono ją poparcie nie tylko niektórych wahających się posłów, ale nawet własnego rzecznika dyscypliny partyjnej, który ocenił, że "jej komentarze zniweczyły jego wysiłki, aby przekonać deputowanych Partii Pracy do poparcia porozumienia".

Dziennik podkreślił także, że jedynie dzięki decyzji unijnych liderów o przedłużeniu o dwa tygodnie procesu wyjścia z UE "uda się uniknąć konsekwencji lekkomyślności" premier. "Kluczowe, aby parlament wykorzystał ten dodatkowy czas na wyciągnięcie kraju z kryzysu" - napisano.

Wciąż najlepszym sposobem, aby to zrobić byłoby przegłosowanie przez parlament porozumienia wynegocjowanego przez May, ale za sprawą porażki jej przywództwa to wydaje się być ekstremalnie mało prawdopodobne. (...) O ile rząd nie przyjmie jakiejś nowej strategii, posłowie mają duże szanse na to, że uda im się w tym tygodniu przejąć kontrolę nad parlamentarnym porządkiem obrad 

- oceniono.

Gazeta skonkludowała, że "May nie może być jednak tą osobą, która stanie na czele takiej nowej strategii".

"Parlament musi znaleźć drogę naprzód, która może liczyć na ponadpartyjne poparcie (...). Celem powinno być zrealizowanie brexitu bez konieczności dłuższego przeciągania procesu" - argumentowała redakcja "Timesa", zaznaczając, że "tak długo jak ona (May) zostaje na stanowisku to ryzyko bezumownego wyjścia pozostaje wysokie".

Aby znaleźć wyjście z tej sytuacji, May powinna ustąpić. Nie ma teraz czasu na wybory lidera (Partii Konserwatywnej) lub wybory parlamentarne. To, czego potrzebujemy, to techniczny premier, idealnie z ponadpartyjnym poparciem, który może poprowadzić kraj w tych kluczowych tygodniach na bezpieczniejsze wody 

- skończono.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl