Adamowicz-Płażyński: gorąca debata

Radio Gdańsk / O współpracę rządu z samorządem, stan ich majątków i najważniejsze dziedziny dla dobrego rozwoju Gdańska w najbliższych latach byli pytani w poniedziałek podczas debaty zorganizowanej przez Radio Gdańsk, dwaj kandydaci do fotela prezydenta tego miast

  

- W Gdańsku potrzebny jest włodarz, który będzie z każdym rządem rozmawiał na partnerskich zasadach, rozumiejąc, że samorząd to nie politykowanie - mówi kandydat na prezydenta miasta Kacper Płażyński. Jego rywal Paweł Adamowicz podkreśla: nie mam problemów z żadnym rządem, współpracowałem z wieloma.

O współpracę rządu z samorządem, stan ich majątków i najważniejsze dziedziny dla dobrego rozwoju Gdańska w najbliższych latach byli pytani podczas debaty zorganizowanej przez Radio Gdańsk dwaj kandydaci do fotela prezydenta tego miasta: Kacper Płażyński (Zjednoczona Prawica) oraz Paweł Adamowicz (Komitetu Wyborczy Wszystko dla Gdańska).

Kandydaci zostali zapytani, jak powinna wyglądać modelowa współpraca samorządu z rządem. „Modelowa powinna być taka, że nie kontestujemy rządu w Warszawie, rządu Rzeczypospolitej, to powinno być na normalnych partnerskich zasadach, zgodna z prawem. W Gdańsku obowiązuje również prawo, w tym ustawa o samorządzie gminnym, samorządzie powiatowym. To ona wyznacza zadania, którymi samorząd powinien się zajmować. Niestety w Gdańsku często wykraczamy poza te kompetencje, które przekazał władzom Gdańska ustawodawca” – powiedział Płażyński.

„Ja chciałbym z każdym, obojętnie z jakiej opcji politycznej, z jakiego środowiska politycznego ten rząd by nie był, chciałbym z każdym prowadzić rozsądną, dobrą politykę, taką aby wspierać mieszkańców Gdańska”

– podkreślił Płażyński. Dodał, że w Gdańsku potrzebny jest „włodarz, który będzie z każdym rządem rozmawiał na partnerskich normalnych zasadach, rozumiejąc że samorząd to nie jest politykowanie i zajmowanie się jakimiś ogólnopolskimi tematami, tylko to jest bardzo troskliwe patrzenie na to, żeby te nasze lokalne sprawy rozwijały się dobrze”. „I do tego potrzeba człowieka dialogu, współpracy, a taką osobą jestem” – powiedział polityk.

Adamowicz podkreślił, że nie ma "żadnych problemów z żadnym rządem". Dodał, że we współpracy między gdańskim samorządem a rządem są „z jednej strony pozytywne przykłady”. „

Kandydaci zostali też poproszeni o wymienienie trzech sztandarowych dziedzin, którymi chcieliby się zająć w przypadku wyboru na prezydenta Gdańska. „Gospodarka morska, nauka i transport publiczny” – wyliczył Płażyński.

„Zdecydowanie solidarność społeczna, czyli polityka społeczna, by każdy gdańszczanin czuł się w Gdańsku jak u siebie. Po drugie – rozwój komunikacji, transportu publicznego i po trzecie – szeroki rozwój gospodarki, bo bez gospodarki nie ma wpływów podatkowych, a bez pieniędzy w budżecie nie możemy realizować różnych szlachetnych, potrzebnych celów”

– powiedział Adamowicz.

Kandydaci zadawali też pytania sobie nawzajem. Płażyński został zapytany przez Adamowicza o jego zarobki w Grupie Energa. Kandydat Zjednoczonej Prawicy odpowiedział, że „były one zgodne ze stawkami rynkowymi na takich stanowiskach, jakie zajmował”. „Na pewno mniejsza niż te, które zarabiał pana szwagier jako wiceprezes miejskiej spółki Międzynarodowe Targi Gdańskie” – powiedział Płażyński. Jak dodał, ujawni swoje zarobki „w związku z tym, że jest zobowiązany do tego poprzez wybór na radnego”.

Płażyński zapytał Adamowicza, dlaczego ten w procesie dotyczącym podania przez niego nieprawdy w oświadczeniach majątkowych, „odmawia składania jakichkolwiek wyjaśnień, dlaczego nie chce się tłumaczyć z pochodzenia swojego majątku przed sądem”. „Ja nie mam nic do ukrycia w odróżnieniu od pana” – odpowiedział Adamowicz. „Wszystko, co mam jest jawne, jest dostępne, każdy może przeczytać, natomiast pan, jako kandydat na prezydenta Gdańska, dalej ukrywa swój majątek, pan ukrywa np., z czego pan teraz żyje, nie pracując nigdzie” – powiedział Adamowicz.

Druga tura wyborów, w której o prezydenturę w Gdańsku walczyć będą Adamowicz i Płażyński, odbędzie się 4 listopada. W I turze wyborów 21 października Adamowicz uzyskał 36,97 proc. poparcia, a Kacper Płażyński - 29,68 proc. głosów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Przywódca Huti: Zaprzestaniemy ataków na Arabię Saudyjską. "Czekamy na pozytywną odpowiedź"

zdjęcie ilustracyjne / By Henry Ridgwell (VOA) - Yemen Fighting Intensifies as Fears Grow of Sectarian Conflict, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=70173465

  

Przywódca jemeńskich rebeliantów Huti Mahdi al-Maszat ogłosił w piątek wieczorem, że jego oddziały zaprzestaną ataków na Arabię Saudyjską i będą oczekiwać na "pozytywną odpowiedź" w nadziei na zakończenie pięcioletniej wojny.

Wypowiedź al-Maszata, który pełni funkcję prezydenta Rady Politycznej Huti, została wyemitowana przez należącą do nich telewizję satelitarną al-Masirah.

Maszat wystąpił w piątek w telewizji w związku z rocznicą zdobycie przez milicje Huti stolicy kraju, Sany, 21 września 2014 r. Zapowiedział "wstrzymanie wszelkich ataków na terytorium Arabii Saudyjskiej", w nadzieli na to, że "odpowiedzią na ten gest będzie jeszcze bardziej znaczący gest" ze strony Rijadu.

Huti występują z tą inicjatywą, „aby osiągnąć pokój poprzez poważne negocjacje, które mają doprowadzić do narodowego pojednania, i nie wykluczać nikogo (...), by oszczędzić krew Jemeńczyków i osiągnąć powszechną amnestię" - wyjaśnił Maszat.

Rijad przewodzi koalicji walczącej z milicjami Huti, które wspiera Iran. Huti wzięli na siebie odpowiedzialność za sobotni atak na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej.

Również w piątek Hassan Nasrallah, przywódca libańskiego Hezbollahu, który także wspierany jest przez Iran, wezwał w telewizyjnym wystąpieniu Rijad i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), by zakończyły wojnę w Jemenie, ponieważ w przeciwnym wypadku muszą się liczyć z kolejnymi atakami na swoje terytoria.

Nasrallah dodał, że skoro jeden atak ograniczył o połowę produkcję saudyjskiej ropy, to należy się zastanowić, „czego dokona następny atak".

Huti jeszcze w środę grozili, że celem ich ataków mogą być dziesiątki kolejnych miejsc w ZEA. Rzecznik armii Huti Jahija Sari oświadczył, że rebelianci mają obecnie do dyspozycji nowe drony, napędzane "normalnymi i odrzutowymi silnikami", które mogą także dotrzeć do celów położonych głęboko w Arabii Saudyjskiej.

Celem sobotnich ataków były instalacje naftowe saudyjskiego koncernu Aramco w Bukajku i Churajsie na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Według sprzymierzonego z Huti Iranu miało być "ostrzeżeniem" dla Saudyjczyków.

Rijad i Waszyngton o ataki oskarżają właśnie Iran. Prezydent Donald Trump nałożył w związku z tym w piątek kolejne sankcje na Teheran, które obejmą między innymi Bank Centralny Iranu, Irański Narodowy Fundusz Rozwoju, które wspierają finansowo irańską Gwardię Rewolucyjną, siły Al-Kuds, czyli elitarną jednostkę Gwardii Rewolucyjnej, oraz libański Hezbollah.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła międzynarodowa koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i ZEA).

Koalicja walczy tam pod hasłem przywrócenia do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Hadiemu podlega tylko południowa część kraju; Huti kontrolują terytoria na północy i zachodzie, w tym stolicę Sanę.

Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 roku prawie 10 tys. ofiar i wywołała jeden z "największych kryzysów humanitarnych na świecie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl