Nie bierzmy sobie do serca powyborczych mapek

  

Mapa Polski po wyborach samorządowych rozbudza wyobraźnię. Kraj przełamany kolorami powyborczych infografik nieledwie na pół, z propisowską wyspą Dolnego Śląska, wygląda jak jeszcze jeden symbol naszych podziałów. Ale byłoby niedobrze, gdyby politycy partii rządzącej nazbyt przejęli się tym powyborczym widokiem.

I byłoby źle, gdyby publicyści, odnoszący się pozytywnie do dobrej zmiany, traktowali ją jako twardy wyznacznik stref wpływów. Po pierwsze PiS jako partia rządząca musi dbać o dobro całego kraju, także z uwzględnieniem interesów poszczególnych regionów. Po drugie elektorat PiS jest liczny także na północy i zachodzie Polski. Byłoby zatem niebezpiecznie źle mówić o mieszkańcach terenów, na których PiS jednak nie wygrał. Nigdy nie wiadomo, kto poczuje się urażony w swoim lokalnym patriotyzmie. Po trzecie wreszcie to nie jest tak, że większe miasta są przegrane na dobre. PiS musi pogłówkować i się zastanowić, jak w większym stopniu przekonać do siebie nieliberalną i wahającą się inteligencję. Sytuacja jest dynamiczna.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl