Praca nad filmem  „Miłość i Miłosierdzie” zaczęła się zanim jeszcze powstała jego koncepcja. Nie planowaliśmy tej produkcji – robiliśmy dokumentację do fabularnego polsko-amerykańkiego filmu – „Mercy” - o św .s. Faustynie, bł .ks. Sopoćko i Bożym Miłosierdziu, który planujemy na rok 2020. Jednak w trakcie zbierania materiałów i wnikliwego wertowania różnych archiwów, natrafiliśmy na dokumenty, których ujawnienie pozwoli światu poznać, jak prawda o Bożym Miłosierdziu wpłynęła i dalej wpływa na jego losy. Teraz można będzie dostrzec,  jak wiele elementów układa się w całość i jak dobry Bóg pięknie to wszystko wymyślił.  Nie mogę zbyt wiele zdradzać, ale mogę powiedzieć, że „Miłość i Miłosierdzie” nie będzie jednym z moich filmów. Będzie czymś znacznie więcej…

To,  czego dotychczas doświadczyłem podczas realizacji filmu „Miłość i Miłosierdzie”, utwierdza mnie w przekonaniu,  że Pan  Bóg  zatroszczy  się  o  dokończenie tej ważnej produkcji. Kto wie, być może posłuży się właśnie Tobą… 

 Filmu Miłość i Miłosierdzie nie traktuję jako kolejnego ze swoich projektów. Produkcja ta powstaje dzięki zaangażowaniu wielu osób. W tej chwili mogę stwierdzić z całą pewnością, że będzie miała ona szansę poruszyć najbardziej zatwardziałe serca.

- mówi Michał Kondrat, reżyser filmu "Miłość i Miłosierdzie".